Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pracownia Piwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pracownia Piwa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 stycznia 2015

Polski piwny rok 2014 - Piwo roku

Kolejny odcinek podsumowań roku 2014 w Polsce czas zacząć. W tym wpisie zajmę się wyborem piwa roku według mojego podniebienia. Tak się niestety, albo stety, złożyło, że zeszły rok obrodził w ponad 500 piwnych premier i z tego multum ciężko było wybrać trzy najlepsze, więc podzieliłem moje wybory na kategorie: Najlepsze piwo 2014 roku z browaru rzemieślniczego stacjonarnego, Najlepsze piwo 2014 roku z browaru rzemieślniczego kontraktowego, Najlepsze piwo 2014 roku uwarzone we współpracy browarów rzemieślniczych, Najlepsze piwo 2014 roku z browaru regionalnego oraz Najlepsze piwo 2014 roku z browaru koncernowego. Brak tu browarów restauracyjnych, ale w zeszłych dwunastu miesiącach piłem właściwie premierowe piwa tylko z Browaru Piwna, więc wyniki byłyby średnio miarodajne. Zaczynamy więc!

Najlepsze piwo 2014 roku z browaru rzemieślniczego stacjonarnego

1 miejsce - Preparat (Browar Artezan) - to przegenialne piwo w stylu Smoked Barley Wine piłem tylko dwa razy. Miało to miejsce podczas Warszawskiego Festiwalu Piwa. Na jego degustację namówił mnie Jacek Materski, jeden z twórców tego zacnego trunku. Mimo, że moje ciało okraszone zostało tak niewielką dawką tej piwnej ambrozji, to do tej pory czuję genialność tego nektaru. Po pierwszym łyku wiedziałem, że to piwo nie jest czymś zwyczajnym, a czymś ponad nadzwyczajnym. Żałuję tylko, że piwo to nie jest w stałej ofercie artezanowców, gdyż piłbym tak często, jak to tylko możliwe. 

2 miejsce - Samiec Alfa (Browar Artezan) - drugie miejsce podium także przypadło trójce z Artezana. Tym razem ich fantastycznemu piw w stylu Russian Imperial Stout. Ciekawym jest fakt, że do zeszłego roku, nie byłem fanem takich piw, jak RIS'y, czy Barley Wine, jednakże Artezan zmienił mój pogląd na te style diametralnie. Zasłużone drugie miejsce i podobnie, jak w przypadku Preparatu, żal że piwo nie jest dostępne przez okrągły rok.

3 miejsce - Osteroida (Browar Bednary) - pierwsze piwo w stylu Oyster Stout z którym miałem do czynienia i od razu zadziałało jak miłość od pierwszego wejrzenia. Nie mogłem oderwać ust, języka i podniebienia od tego fenomenalnego piwa. Nigdy bym się nie spodziewał, że jakikolwiek stout wywoła u mnie mocniejsze bicie serca i drżenie rąk, a produkt z Bednar to właśnie uczynił. Miejsce na podium jak najbardziej właściwe.

Najlepsze piwo 2014 roku z browaru rzemieślniczego kontraktowego

1 miejsce - Berserker (Browar Kingpin) - Browar Kingpin pojawił się jakby znikąd i wystrzelił od razu z dubeltówki. Jedno z piw jakoś bardzo mocno mnie nie zachwyciło, ale znowu drugie, czyli wspomniany Berserker już tak. Cudowne Black IPA lub jak kto woli Cascadian Dark Ale z dodatkiem wrzosu, skórki pomarańczy i jaśminu tak mocno mnie zachwyciło, że będąc w lokalu, który serwował akurat tego 'prosiaczka', nie mogłem się powstrzymać, by nie zamówić i napić się z wielką przyjemnością. Pierwsza warka może za dużo mi nie 'urwała', ale już kolejna, wielkim hukiem mnie dopadła i zniszczyła, że musiałem się mocno trzymać dywanu w domu, by nie wylecieć przez okno. Można spokojnie rzec, że Kingpin wystartował niczym Usain Bolt z bloków na bierzni.

2 miejsce - Son of a Birch (Browar Pinta) - piwo, które zadebiutowało na festiwalu Beer Geek Madness to piwo w ... stylu Oskoła Pszeniczne. Lekkie piwo pszeniczne uwarzone z dodatkiem soku z brzozy. Piwo dostępne było tylko w beczkach, czego bardzo, bardzo mocno żałuję. Miałem okazję je pić kilka razy w jednym z wielokranów w Gdańsku i po prostu, jak to się mówi, zniszczyło mi banię i psychikę. Coś niesamowitego, genialnego w smaku i przyjemnie orzeźwiającego. Jest to produkt Pinty, który moim zdaniem powinien być warzony cały czas w sezonie wiosenno-letnim i być butelkowany. Koniecznie! Mam nadzieję, że trójka sympatycznych mężczyzn z Browaru Pinta jeszcze kiedyś ponownie uwarzy ten arcyciekawy specjał.

3 miejsce - Red AIPA (Browar Birbant) - Jarek Sosnowski, po odejściu z Hausta, założył wraz ze swoim przyjacielem Krzyśkiem Kulą Browar Birbant i obaj panowie, postanowili ponownie uwarzyć piwo Red AIPA, tym razem pod nowym szyldem, z ciut innymi parametrami. Piwo jest wyśmienite, cudowne pod względem aromatycznym i smakowym. Bardzo treściwe, pełne i zarazem fantastycznie orzeźwiające. Jak dla mnie, jest to flagowy produkt duetu Sosnowski-Kula. 


Najlepsze piwo 2014 roku uwarzone we współpracy browarów rzemieślniczych

1 miejsce - Chmiel Iunga IPA (Nøgne Ø i AleBrowar) - moim nieskromnym zdaniem, jedno z najciekawszych i najlepszych piw, jakie dane mi było skosztować w zeszłym roku. To, co ekipy Nøgne Ø i AleBrowaru zrobiły w Norwegii, pokazało mi, jak przyjemnym stylem może być Polish India Pale Ale. W moim mniemaniu, piwo wręcz wzorcowe, niesamowicie intensywne pod względem aromatycznym i wyraziste smakowo, pijalne w stopniu bardzo wysokim, zostawiające po sobie niesamowite wrażenie. Chętnie przytuliłbym całą warkę i delektował się tym piwem codziennie.

2 miejsce - Deep Love (AleBrowar i Nøgne Ø) - znowu te same browary polski i norweski i znowu świetne piwo, tym razem uwarzone w Polsce, w Gościszewie. Pojawiło się jako West Coast Belgian Rye IPA. Od momentu samej premiery, zaskarbiło sobie wielkie grono fanów. Piwo prezentuje bogactwo, całą feerię aromatyczna i smakową. Do tego niesamowita treściwość i rześkość zarazem. Patrząc na dwa pierwsze miejsca, chciałoby się powiedzieć, że AleBrowar z Nøgne Ø powinni współpracować rokrocznie i to w małych odstępach czasowych.

3 miejsce - Happy Crack (Browar Pinta i Pracownia Piwa) - trzecie miejsce przypadło piwu, które ich twórcy określili jako Black Sahti. Tak, jak dwa lata wcześniej, Sahti PInty, czyli Koniec świata, złamało nieco piwny system w Polsce, tak stało się i dwa lata później, ale już we współpracy z ekipą z Modlniczki. Piwo nader wyraziste, nader oryginalne i nader kontrowersyjne. Nie każdemu przypadło do gustu i nie każdy się w nim rozkochał, jakkolwiek przyznać trzeba, że ani jakości, ani doznań zapachowo-smakowych nie można mu odmówić. No i etykieta, jakiej jeszcze chyba piwny świat nie widział.


Najlepsze piwo 2014 roku z browaru regionalnego

1 miejsce - Jankes (Browar Lwówek Śląski) - piwo przez browarników z grupy BRJ określane jest jako Lwóweckie Ale, chmielone pięcioma odmianami chmieli, zarówno z Polski, jak i USA. Piwo, które od samego początku wzbudziło wielki zachwyt u mnie i było prze mnie najczęściej wybieranym piwem dostępnym w polskich sklepach. Super aromat, świetny smak, ogólnie bardzo przyjemne doznania. Naprawdę, jak dla mnie hit!

2 miejsce - Darz Bór (Browar Gościszewo) - w zeszłym roku, mocniej także pokochałem 'wędzonki' i jednym z piw, które mocno mnie do dymu przekonały jest właśnie piwo wędzone rodem z Gościszewa, czyli Darz Bór. Bardzo sympatyczny aromat i słodkawo-wędzony smak sprawiły, że sympatia do tego piwa pojawiła się natychmiastowo, dzięki czemu część uwarzonego piwa została zaanektowana przeze mnie i mój piwny brzuszek. 

3 miejsce - PLON Niebieski (Browar Kormoran) - jak dla mnie, najlepszy premierowy jasny lager, jaki pojawił się na rynku w zeszłym roku. Chmielony moja ulubiona Marynka, która w tym piwie pokazała na co ją stać, a która jest troszkę niedocenianą odmianą. Wierzę, że to się zmieni i nie tylko PLON Niebieski będzie piwnym przedstawicielem tak fajnego jasnego lagera w kraju.


Najlepsze piwo 2014 roku z browaru koncernowego

1 miejsce - Dubbel Cieszyński (Bracki Browar Zamkowy) - piwo to, to tegoroczny Grand Champion Festiwalu Birofilia. Znowu, jak rok wczesniej, uwarzony według receptury Czesława Dziełaka. Można więc rzec, że Czesiek ustrzelił dubla. Zacne pod względem aromatu, jak i smaku, choć sam ciekawy, jak czas będzie na nie działał i odstawiłem kilka butelek do piwniczki. Treściwe, degustacyjne piwo. Jak nigdy nie lubiłem belgijskich piw za bardzo, to chyba lekko muszę zmienić zdanie na ich temat

2 miejsce - Żywiec APA (Bracki Browar Zamkowy) - pierwszy koncernowy Pale Ale, uwarzony z dodatkiem nowofalowych amerykańskich chmieli. Piwo bardzo kontrowersyjne, które ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. Mimo faktu, że prawdziwemu piwnemu pasjonatowi nie wypada się nim zachwycać, pić go i rozmawiać na jego temat, to jednak trzeba sobie powiedzieć, że jest to bardzo dobre piwo, w porównaniu do reszty koncernowych wypustów dostępnych na polskim rynku. Niczego nie urywa, ale tez nie miało urwać. Są oczywiście piwa lepsze, ale w swoim segmencie wyróżnia się na plus.

3 miejsce - Sezonowe Chmielowe (Browar Okocim) -na to piwo namówiła mnie kiedyś kumpela, tuż przed koncertem Vader w Olsztynie. Byłem dość sceptycznie nastawiony do tego piwa, lecz już pierwszy niuch zaintrygował mnie całkiem mocno, przyjemnym aromatem chmielu Marynka, który jak wiecie lubię bardzo. W smaku także można było wyczuć doznania marynkowe, co jest zaleta tego piwa. Na pewno, jedno z najlepszych z najtańszych koncernowych piw w kraju.

 
Tak prezentują się moje wybory. Oczywiście piw superanckich było znacznie więcej, szczególnie tych rzemieślniczych, jakkolwiek, by choć kilka słów tu o nich napisać, musiałbym wydłuzyć ten wpis, do monstrualnych, nie dających się przeczytać rozmiarów. A jakie Wy uważacie premierowe piwa za najbardziej ciekawe i udane? Z chęcią poczytam.

wtorek, 13 stycznia 2015

Polski piwny rok 2014 - O-R

Zapraszam na kolejny, trzeci odcinek piwnych podsumowań. Tym razem zobaczymy, co działo się w zeszłym roku w przypadku podmiotów i wydarzeń w zakresie literek O-R. Więc co my tu mamy?

Okocim - w ogóle się nie spodziewałem, że o tym dużym koncernowym browarze będę coś pisał, jakkolwiek jedno piwo, które w zeszłym roku opuściło browar naprawdę mnie urzekło. Chodzi o Dożynkowe Piwo Sezonowe. Swoją premierę to piwo miało w roku 2013, ale ponownie pojawiło się rok później i to w dużo lepszej formie. Nachmielone fantastycznie Marynką, którą uwielbiam, dostarczyło mi niesamowitych wrażeń zapachowych i smakowych. Wypiłem w sumie 9 sztuk w zeszłym roku i żałuję, że nie jest w stałej ofercie. Dla mnie, jeden z najlepszych polskich jasnych lagerów zeszłego roku.
 
Olimp - w przypadku tego browaru także działo się wiele. Połowa ekipy Olimpu wraz ze wspólnikiem przejęli zamknięty Browar Południe w Wąsoszu i zaczęli warzyć w nim piwo Olimpu oraz sygnowane markami Wąsosz i #piwozwasem. W serii klasycznej (Wąsosz) powstały takie piwa, jak: Polska Pils 9⁰, Pomorzenin 12⁰, Wąsosz Pszeniczny 12.8⁰, Wąsosz 9⁰, Wąsosz 12⁰, Wąsosz 15⁰, Wąsosz Miodowo Malinowe i Cicha Noc 15,1⁰. W serii #piwozwasem uwarzono 5 piw: Terrence (AIPA), Sir Arthur (ESB), Sean (Dry Stout), Steve (American Lager) i Albert (American Weizen). Sam Olimp na rynek wypuścił także kilka nowych piw. 'Olimpijczycy' warzyli swoje piwa i w Zodiaku i w Wąsoszu. Piwny Panteon powiększył się między innymi o: Zeus (IIPA), Hades (RIS), Hades Gone Wild (Wild Imperial Stout; najdroższe piwo, jakie pojawiło się dotychczas na polskim rynku), Kentauros (Double Weizenbock), Nyks (American Stout), Eris (Belgian India Ale), Ares (Polish Red Ale), Charon (Belgian Pumpkin Ale). Kooperowali także z SzałPiw i tak powstało piwo Satyr. Olimp zaproponował także nowe etykietowanie i zrezygnował z butelek Euro.
 
Perun - nowy browar kontraktowy, który tworzy czwórka piwnych pasjonatów: Iwona Mojsa-Grzybowska, Tomasz Mojsa, Tomasz Grzybowski i Adam Czogalla (piwowar). Swoje piwa w zeszłym roku warzyli kontraktowo w browarach Zodiak i Wąsosz. Ekipa Peruna zafascynowana jest mitologią i obrzędowością słowiańską, czemu dają wyraz w nazwie browaru i nazwach warzonych piw. W 2014 roku zaproponowali: Jasny Grom (APA), Serce Dębu (American Brown Ale), Noc Kupały (Polish Extra Foreign Stout), Sabat Czarownic (Dunkelweizen) i Duby Smalone (Smoked Roggenbier).

Pinta - jak co roku, w przypadku tych sympatycznych kontraktowców, działo się naprawdę wiele. Jak co roku, Pinta zaproponowała 9 autorskich piw: Grodziskie 2.0, Grodziskie 3.0, Grodziskie 4.0, Das IPA (German IPA), Oki Doki (Lager nowozelandzki), ce n'est pas IPA Ambrèe (Bière de Garde), A ja Pale Ale (APA), Sanrajza (American Amber Wheat) i bardzo pożądany Qatro (Special Double IPA). Na rynek wróciło, po latach, także piwo Pierwsza Pomoc (Jasny lager).
 
 
 
Pinta w zeszłym roku była także skora do współpracy i kooperacji i tak powstały cztery ciekawe piwa: Przewrót Mleczny (Double Chocolate Milk Stout, uwarzone wspólnie z AleBrowarem i pubem Piwoteka Narodowa), Lublin To Dublin (Robust Oatmeal Stout; uwarzony w Irlandii wspólnie w Browarem O'Hara's), Happy Crack (Black Sahti; kooperacja z Pracownią Piwa; piwo ozdabia etykieta nominowana do etykiety roku) oraz Call Me Simon (Imperial Irish Red Ale; uwarzone wspólnie z walijskim vlogerem Simonem Martinem).
 
 
Pinta od zeszłego roku warzy swoje piwa w dwóch browarach - w Zawierciu i Zarzeczu. Ekipa Pinty, też jako pierwsza w kraju, otworzyła firmowy pub Viva La Pinta, który mieści się w Krakowie.
 
Piwna - w tym małym browarze restauracyjnym zlokalizowanym w sercu Gdańska działo się aż nadto wiele. Oprócz nowych autorskich piw, włodarze Piwnej byli skorzy do nowych piwnych inicjatyw. Warsztaty piwowarskie, podczas których pomorscy piwowarzy domowi warzyli piwa w stylach: German IPA, Mild i Witbier. Zwycięzca, którym został Dariusz Cieśla, miał okazję współwarzyć swoje zwycięskie piwo w browarze, a my konsumenci mogliśmy się nim delektować. Dzięki mojemu pomysłowi i przy moim współudziale oraz Pawła Piłata, czyli Cesarza Chmielu z PolishHops.com, zaproponowaliśmy klientom serię Trzej Pilsowie, czyli trzy pilsy chmielone polskimi odmianami chmielu: Pils Iunga, Pils Sybilla i Pils Trzy Chmiele (Iunga, Sybilla i Lubelski). Ten ostatni, po niewielkich korektach, zwyciężył w Konkursie Piw Rzemieślniczych Festiwalu Birofilia i wszedł do stałej oferty browaru jako Pils.


Wraz z gdańskim wielokranem Degustatornia i przy współudziale kilku innych osób strworzony został cykl Chmielogród, czyli piwna walka dobra ze złem, dzięki której co miesiąc warzone jest nowe piwe chmielone nowofalowymi odmianami chmielu. W tym cyklu, w 2014 roku ukazały się: Kudłady Elf (APA), Pyskaty Troll (American Stout), Rubaszny Krasnolud (IPA) i Szczerbaty Smok (Porter Angielski). 


Piwoteka - dwaj piwni brodacze Marek Puta i Marcin Chmielarz także nie próżnowali i zaproponowali kontrowersyjne i lekko wbijające szpilkę w ... 'protest piwo' Duch Kraftu. Także byli skorzy do współpracy i razem z Browarem Bednary uwarzyli O Rzesz Ku....
 
 
Podgórz - mały browar rzemieślniczy zlokalizowany koło Rabki w Małopolsce. Dla niektórych jest to najlepszy rzemieślniczy debiut roku. Do tej pory uwarzyli takie piwa, jak: Uśmiech Anieli (Stout), Space Sheep (APA), Luzy Rajtuzy (American Amber Ale), Borówkowe Pole (Borówkowy Stout), Siostra Bożenka (AIPA), Śnieżny Koczkodan (Witbier), Gacie po tacie (Smoked Stout), Wujek Vettis (Belgian IPA), Czekoladowa Dolina (RIS z chili), Galaktyka Piwnix (Black IPA), Czarna Owca (RIS). Ekipa Podgórza oprócz genialnych jakościowo piw, lekko szokuje bezkompromisowymi etykietami.
 
Polski chmiel - dzięki zaangażowaniu orędownika chmielenia polskimi odmianami chmielu Pawła Piłata, browary zaczęły bardziej interesować się standardowymi polskimi odmianami chmielu oraz tymi zapomnianymi, obecnie nazywanymi nowofalowymi. Już, oprócz Marynki, Lubelskiego, Sybilli, zaczęto korzystać z dobrodziejstw Iungi, Oktawii, a także Izabelli i Zuli (choć te ostatnie dotyczą piwowarstwa domowego na razie). A kolejce czekają jeszcze inne polskie odmiany, między innymi Tomyski i ... to na razie tajemnica.
 
 Zula
 
Poznańskie Targi Piwne - dla mnie obecnie jedna z najlepszych imprez festiwalowych w Polsce. Miejsce spotkania browarów rzemieślniczych, w tym kontraktowych, restauracyjnych, regionalnych i koncernowych. Fajne miejsce, super organizacja, świetni ludzi, świetne piwo i genialna atmosfera. Dla mnie, obecnie po Birofilii, numer 2 na polskim rynku festiwalowym.
 
 
Pracownia Piwa - ekipa z Modlniczki wzeszłym roku zaproponowała, po Browarze Artezan, największa liczbę piwnych premier (ponad 30). Ja sam, miałem okazję wypić tylko kilkanaście: 100! (Imperial India Black Ale), 200! (Rye Imperial AIPA; dla mnie jedno z najlepszych piw zeszłego roku), Big Chmielowski (APA), Crack Off (APA), Double Hey Now (American Wheat), Huncwot (AIPA), Huta54 (Golden Ale), Mr Hard (Barley Wine), Mr Hard Rocks (RIS), Pepik (Czech Pale Ale), Smoked Cracow (grodziskie), Tripel Hey Now (Imperial American Wheat), Vendetta (New Zealand Pale Ale), Wheat Wine Hey Now (Wheat Wine; dla mnie genialna sprawa). Ekipa Pracowni Piwa była także skora do współpracy, szczególnie z SzałPiw i razem stworzyli 4 ciekawe piwa: 1 (Saison; bardzo ciekawy i oryginalny), 2 (Belgian Stout), 3 (Dubbel IPA) i Szał w Pracowni (Hefeweizen). Była także kooperacja z Pintą - Happy Crack (Black Sahti). Uwarzono także Dori II wspólnie z Dorotą Chrapek. Wszystkie piwa Pracowni Piwa trzymają wysoki poziom i dla wielu piwnych smakoszy browar z Modlniczki jest numerem 1 na rynku. Ekipa Pracowni Piwa, podobnie jak Pinta, otworzyła także swój własny firmowy pub w Krakowie - Tap House.
 
Premiera - wśród prawdziwych piwnych smakoszy jest słowem, które rządziło w zeszłym roku. Browary zaproponowały nam pond 500 premierowych piw. Nie wiem, czy ktoś w naszym kraju to wszystko ogarnął. Najwięcej z tej pokaźnej liczby skosztował na pewno Michał 'Docent' Maranda z bloga Polskie Minibrowary. 
 
Racibórz - Browar Zamkowy z Raciborza zaproponował cztery nowe piwa (przynajmniej ja tyle zauważyłem): KSU (dedykowane punkowej grupie KSU; podobno Siczka, lider grupy, najbardziej lubi właśnie piwa z Raciborza), Raciborskie Karmelowe, Raciborskie Dyniowe i Raciborski Porter. Niestety, browar cały czas zmaga się z problemem metaliczności w swoich piwach.  
 
 
Raduga - nowa inicjatywa kontraktowa, której ekipa warzy swoje piwa w browarach Witnica i Zodiak. Do tej pory zaproponowali trzy piwa: Metropolis (AIPA), Nosferatu (Black IPA) i Sunset Blvd (Rye India Red Ale). Weszli dość cicho, bez większego rozgłosu na rynek i zaproponowali jakościowo naprawdę dobre piwa.  
 
W następnym odcinku, zeszłoroczne najważniejsze ciekawostki z przedziału liter S-Z. 

niedziela, 10 sierpnia 2014

PINTA, Pracownia Piwa - Happy Crack

Przedstawiam piwo PINTA, Pracownia Piwa - Happy Crack.



Zawartość ekstraktu: 19,1%.

Zawartość alkoholu: 8,0% obj.

Kolor: ciemnobrunatny, nieprzejrzysty, mętny.

Zapach: czekoladowo-drożdżowy, wyraziste nuty sosnowe, ziołowe.

Smak: czekoladowo-ziołowo-żywiczny, nuty sosnowe bardzo wyraziste, goryczka niewielka i niezbyt wyrazista.

Piana: beżowa, dość wysoka, drobnopęcherzykowa, średnio gęsta, opada dość szybko.

Pasteryzacja: tak.

Termin przydatności do spożycia: 6 miesięcy.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Browar Na Jurze dla PINTA i Pracownia Piwa


Podsumowanie:

Udało mi się w końcu skosztować piwo, na które miałem chrapkę już od dłuższego czasu. Chodzi o kolaboracyjne piwo ekipy Pinty i Pracowni Piwa, czyli ich wariacja na temat sahti - czarne sahti - o nazwie Happy Crack. Jako, że ja bardzo lubię tak zwane 'piwne wynalazki', więc na Happy Crack strzępiłem sobie zęby od dawna. Czego tu w składzie nie ma: pędy sosny, owoce i gałęzie jałowca, drożdże piekarskie i chmiel Amarillo. Sami widzicie, że już te składniki zapowiadają ciekawe wrażenia degustacyjne. Piwo ma ciemnobrunatną barwę i jest nieprzejrzyste. Piana, jak na sahti, bardzo pokaźna. W zapachu dominują nuty czekoladowe i drożdżowe i to one atakują nasze nozdrza na samym początku. Potem do głosu dochodzą nuty sosnowe i ziołowe. Aromat bardzo przyjemny. W smaku podobnie. Piwo jest interesujące, ciekawe smakowo, jest bardzo pyszne. Bartek z blogu Małe Piwko stwierdził, że to piwo przypomina mu Alba od Williams Bros. Mnie, szczerze mówiąc, także przychodzi na myśl to piwo w trakcie degustacji 'Szczęśliwego Kraka'. Piwo jest nisko wysycone. Jest dość gęste, pełne, treściwe, a jednocześnie bardzo delikatne, subtelne. Naprawdę bardzo przyjemne piwo. Butelkę ozdabia ... bardzo oryginalna etykieta, 'bogata' kolorystycznie, graficznie i treściowo. Zabieg bardzo fajny, jakkolwiek, ja sam mam ambiwalentne odczucia co do niej. Gdyby ona ozdabiała piwo Czarna Dziura, byłby to moim zdaniem strzał w dziesiątkę, ale w tym wypadku nie do końca jestem przekonany. Za to na kontrze wszystko w najlepszym porządku. Ogólnie mówiąc, piwo oryginalne i oryginalnie świetne. Jestem wręcz zachwycony. Pinta i Pracownia Piwa jak zawsze nie zawodzą!

Moja ocena: 
Kolor: - 10
Piana: - 8
Zapach: - 8
Smak: - 9
Etykieta: - 5
Warka: 21.01.2015

Ocena końcowa: 8,55/10

sobota, 1 lutego 2014

Browar roku 2013

Kończąc moje podsumowania roku 2013, dziś kilka słów o browarach, które uważam za najlepsze jeśli chodzi o to, co pokazały, co wykonały w zeszłym roku. 

Pierwsze miejsce:
Pracownia Piwa - mały rzemieślniczy browar z Modlniczki pod Krakowem. 
Browar, który założyli trzej pasjonaci piwa w osobach Marty Osadkowskiej, Tomasza Rogaczewskiego oraz Marka Bakalarskiego. Panowie to piwowarzy domowi, którzy wcześniej sprawdzali się w firmach z sektora IT, a Marta znana była wcześniej bardziej jako pracownik wyższej uczelni oraz pisarka powieści kryminalnych. Browar miał swoją premierę podczas zeszłorocznego Wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa, dokąd przyjechali ze swoim pierwszym piwem Hey Now (American wheat), które w moim osobistym rankingu jest 'numero uno' zeszłego roku. Debiut wrocławski może do końca nie był tak udany, jak założyciele sobie tego życzyli, jakkolwiek po tym wydarzeniu 'akcje' browaru pięły się w górę z prędkością Concorde'a. Browar w zeszłym roku wypuścił cała masę zacnych piw. Poza genialnym Hey Now, pojawiły się także Dwa Smoki (wit IPA), Cent US (smoked stout), Crack (American stout), Plan-T (brown ale), Like On Nick (best bitter), znany wcześniej jako Like On Neck, 6 Joseph's Street (rye stout). Większość z nich, jeśli nie wszystkie okazały się wielkimi hitami. Jak można zauważyć nazwy piw - angielsko-krakowskie - są mocno związane z Krakowem. Browar rozpoczął współprace z piwowarami domowymi i tak na świat przyszły trzy piwa: Dori (Belgian pale ale wg receptury Doroty Chrapek), Czarna Krowa (Milk Stout wg receptury Artura Nowaka) oraz Sare Heid (golden ale wg receptury Arkadiusza Makarenko). Jak widać, przez kilka miesięcy zadziałało się naprawdę bardzo wiele, na tyle duzo, by przyznać pierwsze miejsce w moim rankingu.
 
Drugie miejsce: 
Kormoran - regionalny browar z Olsztyna. 
W zeszłym roku olsztyński browar obchodził dwudziestą rocznicę istnienia. Z tej okazji browar wypuścił kilka bardzo ciekawych piw: Gruit Kopernikowski (pierwsze w Polsce piwo bezchmielowe), American IPA (pierwsza AIPA uwarzona w tak zwanym browarze regionalnym), Witbier, Kormoran Jasny Niefiltrowany oraz PLON (PIPA na mokrym chmielu z własnej plantacji). Kormoran pokazał, że troszkę zmienia kierunek działania, że zmienia tor na ten bardziej rzemieślniczy, że potrafi zaskoczyć i co najważniejsze potrafi zadowolić nawet  najbardziej wybredne podniebienia.

Trzecie miejsceto:
Pinta - browar kontraktowy warzący w Zawierciu. 
Ziemek, Marek i Grzesiek trzeci rok z rzędu pokazują jak można warzyć genialne piwa i przy tym nieźle się bawić. Kolejne genialne, niekonwencjonalne piwa, które ujrzały światło dzienne: Oto Mata IPA (rice IPA), ce n'est pas IPA (Biere de Garde), Apetyt na Życie (Roggenbier), ŻytoRillo (black rye IPA) oraz okrzyknięty już wręcz piwem kultowym Imperator Bałtycki (porter imperialny), a także kooperacyjny B-Day Lądowanie w Bawarii (Weizen IPA). Chłopacy z Pinty ze swoimi piwami jeździli między innymi do Francji, Japonii i Finlandii, gdzie prezentowali swoje wyroby i gdzie tambylcom pintowe smakołyki bardzo przypadły do gustu. Jak widać, Pinta cały czas prezentuje jeden i ten sam poziom, czyli najwyższy!

Niestety nie mam nic butelkowego z Pracowni Piwa. W obecnym roku postaram się to nadrobić.

Tak więc zakończam już rok 2013 i obecnie skupiam się na roku 2014. Dopiero miesiąc minął, a już całkiem sporo się wydarzyło.

środa, 29 stycznia 2014

Piwo roku 2013

Kolejnym etapem, u mnie na blogu, podsumowania roku 2013 w Polsce jest prezentacja piw roku 2013. Jako, że ranking dotyczy piw, które miały premierę w 2013 roku, to można spokojnie rzec, że będą tu wyszczególnione debiuty roku 2013.

Przyznać muszę szczerze, że wybór piwa roku 2013, że wybór podium, był cholernie trudny, a to za sprawą, bardzo wielu bardzo dobrych premier zeszłego roku. No, ale siedząc spokojnie sobie w fotelu postanowiłem co ... postanowiłem.

Pierwsze miejsce:
Hey Now z browaru rzemieślniczego Pracownia Piwa. 
Pamiętam premierę tego piwa na Wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa w maju zeszłego roku i przyznaję, że wtedy byłem dość mocno rozczarowany tym piwem. Nie czułem satysfakcji z picia, ale dałem drugą szansę i kolejne wypusty tego piwa, które miałem okazję pić po prostu mnie oszołomiły i każdego dnia odczuwam chęć napicia się tego piwa ponownie, a że z dostępnością nie jest tak różowo, szczególnie w Olsztynie, to i tęsknota większa. Bogate aromatycznie i smakowo, cudownie rześkie, oddziałuje na zmysły potężnie, a zarazem subtelnie. Piwny majstersztyk!

Drugie miejsce: 
Grand Prix z browaru Ciechan. 
To wielkie zaskoczenie! Mimo faktu, iż wiedziałem, że w którymś browarze należącym do Marka Jakubiaka, w roku 2013, zostanie uwarzona AIPA, to nie spodziewałem się, że będzie to uderzenie z wysokiego 'C'. Piwo powstało przy współpracy z piwowarem domowym Czesłaem Dziełakiem. Dla mnie najlepsza AIPA zeszłego roku, pijalność wręcz wzorcowa. Jest to także, dla mnie oczywiście, najlepsze piwo w historii Browaru Ciechan.

Trzecie miejsce natomiast, zajęło:
Podróże Kormorana - Witbier, z browaru Kormoran. 
Jako miłośnik piw pszenicznych, a w szczególności piw typu witbier, nie mogłem nie wstawić na podium piwa właśnie w tym stylu. Browar Kormoran za sprawą swojej serii Podróże Kormorana, ale nie tylko, został powszechnie uznany za najlepszy polski browar, jak to się mówi, regionalny. Tym piwem potwierdza, że w Olsztynie potrafią warzyć genialne piwo. Dla mnie obecnie najlepszy witbier na rynku, a co najciekawsze każda kolejna warka (było ich 4), była lepsza od poprzedniej. Obecnie czekam na nadchodzącą ciepłą wiosnę i lato i kolejne wypusty tego fantastycznego piwa.

Na zdjęciu brak piwa Hey Now - niestety nie mam go w swojej kolekcji.

Rok 2013, oprócz tej trójki powyżej, zaowocował także innymi fantastycznymi piwami. Wystarczy wspomnieć o takich tuzach polskiego rynku piwnego jak: King of Hop i Saint No More (wersja 2013) z AleBrowaru, ce n'est pas IPA oraz Imperator Bałtycki (dla wielu pewnie numer 1 zeszłego roku) od Pinty, Pacific Pale Ale od Artezana, Dwa Smoki z Pracowni Piwa, American IPA z Kormorana, Miś PIPA (pierwsze w Polsce i najlepsze dla mnie piwo w stylu PIPA) od 'kolaborantów' Koyra & Frączyk, Toporek z Bojanowa (fantastyczny mocny jasny lager, którym obecnie dość często się delektuję), Milk Stout z Browaru Piwna, Pszeniczne i Ciemna 10 z browaru w Kościerzynie, czy Pumpkin Ale z gdańskiej Brovarni. Genialnych piw zresztą było znacznie więcej, wymieniłem tylko te bardzo mocno utknęły mi w pamięci. 

Jestem przekonany, że wiele osób będzie miało olbrzymi dylemat z wyborem tego najlepszego piwa (tych najlepszych piw) zeszłego roku, bo na polskim rynku działo się naprawdę sporo, a w obecnym roku dziać się będzie pewnie jeszcze więcej, czego sobie i wam życzę.

sobota, 18 stycznia 2014

Polski piwny rok 2013 - J-P

Następny wpis dotyczący podsumowania polskiego piwnego roku 2013. Tym razem najważniejsze fakty zeszłego roku plasujące się w przedziale literek J-P.

Jabłonowo - tu głównie chcę poruszyć temat Manufaktury Piwnej Browaru Jabłonowo, która mocno mnie zawiodła w minionym roku. Wypuściła tylko jedno i moim zdaniem niezbyt udane piwo, którym był Blond. Poza tym, wydaję mi się, że piwa manufakturowe dość mocno w zeszłym roku obniżyły jakość. Warto też odnotować fakt, że piwa z serii Manufaktura Piwna zaczęto puszkować. Obecnie dostępne w puszkach są Belfast i Piwo na miodzie gryczanym. Zniknęło z rynku także Piwo Wiśniowe, najprawdopodobniej, gdyż w ubiegłym roku go nie zanotowałem na sklepowych półkach.

Jan Olbracht - w przypadku tego restauracyjnego browaru z Torunia warto odnotować rozpoczęcie współpracy z piwowarami domowymi i warzenie przy ich współudziale piw w browarze. Inicjatywa naprawdę bardzo godna i należy takim przyklaskiwać. W ten sposób w murach Jana Olbrachta uwarzono 9 piw: American Dream (AIPA wg receptury Łukasza Raczkowskiego), Bitwa o Anglię (EPA wg receptury Bartka Nowaka), Dymy Olbrachta (kożlak wędzony wg receptury Marcina Ostajewskiego), Gorączka Czarnego Złota (American Stout wg receptury Łukasza Szynkiewicza), Gorycz Tropików (New Zealand Australian Pale Ale wg receptury Bartka Nowaka), Karawana z Bombaju (Belgian Speciality Ale wg receptury Marcina Ostajewskiego), Kochanica Olbrachta (Single Hop American Wheat wg receptury Bartłomieja Łyczaka), Poseł z Albionu (Mild Ale wg receptury Piotra Kucharskiego) i White Summer (Witbier wg receptury Krzysztofa Juszczaka).

Kompania Piwowarska - tu warto wspomnieć o dwóch piwach z serii premium Książęce, które pojawiły się w tym roku na rynku, a mowa o Książęcym Jasnym Ryżowym, które wg mnie jest najlepszym piwem warzonym przez Kompanię Piwowarską oraz Książęce Burgundowe Trzy Słody.

Konstancin - tu bardzo niemiła wiadomość. Browar Konstancin, po przejęciu przez Browar Gontyniec, został zamknięty, a sprzęt został wywieziony. Bardzo smutna wiadomość. 

Kormoran - browar z mojego rodzinnego miasta rok 2013 może zaliczyć do szczególnie ważnych i udanych. W zeszłym roku browar z ulicy Sikorskiego w Olsztynie obchodził dwudziestolecie istnienia. Z tej okazji, jak sam oczekiwałem, w browarze nie uwarzono specjalnego, jubileuszowego piwa, jak to miało miejsce rok wcześniej w Ciechanowie, jakkolwiek i tak zeszłoroczne wypusty Kormorana zasługują na szczególną uwagę. Browar wypuścił na rynek w sumie 6 nowych piw. Cztery z nich należały do serii Specjały Kormorana: Gruit Kopernikowski (pierwsze polskie piwo 'chmielone' lawendą), Kormoran Jasny Niefiltrowany oraz dwa PLON'y - zielony (PIPA chmielona mokrą szyszką chmielu Sybilla) i brązowy (PIPA chmielona wysuszoną szyszką tegoż samego chmielu). Chmiel do tych dwóch ostatnich piw pochodzi z własnej plantacji chmielu Browaru Kormoran, która znajduje się na Lubelszczyźnie. Kolejne dwa piwa, to wypusty z rodziny Podróże Kormorana. Bardzo udane i ciepło przyjęte American IPA oraz Witbier. Rok jubileuszowy to także zmiana butelek, na dedykowane browarowi, grawerowane. To także rozpoczęta niedawno zmiana etykietowania, (pozbycie się krawatek między innymi). Wprowadzono także wiele dedykowanych kapsli dla niektórych piw z portfolio. Jak widać działo się sporo.


Lwówek - browar w Lwówku Śląskim wypuścił tylko jedną nowość, a mianowicie swojego Lwówek Porteru 18°. Zakończona została produkcja Koźlika. Poza tym, zmieniono etykiety piw produkowanych w lwóweckim browarze. 

Namysłów - to co najważniejsze dotyczące Browaru Namysłów, co zdarzyło się w zeszłym roku, to wykupienie przez Browar Namysłów browaru w Braniewie, gdzie wkrótce zostanie wskrzeszona produkcja piwa. Pojawiło się na rynko także nowe namysłowskie piwo, ichni witbier o nazwie Białe Pszeniczne. 

Olimp - nowa inicjatywa kontraktowa z Torunia. Można spokojnie napisać, że chłopaki tworzący browar, zakochani są w mitologii greckiej, bo nazwy ich piw, to nazwy greckich bogów, bogiń, tytanów i herosów. Światło dzienne ujrzały takie piwa jak: Prometeusz (PIPA), które pojawienie się na rynku wywołało wiele szumu i kontrowersji, głównie z powodu wad, jakie za sobą ciągnął. Spowodowało to moim zdaniem, powstanie dość dużego dystansu do kolejnych wypuszczanych przez chłopaków z Torunia piw, a były to: Prometeusz Wet Hopping (PIPA), Hera (coffe milk stout), Afrodyta (witbier) oraz Hermes (APA). Twórcy browaru najpierw warzyli swoje piwa w Krajanie, a obecnie powstają one w Browarze Zodiak. 

 
Pinta - w tym temacie znowu działo się bardzo, ale to bardzo dużo. Chłopaki ponownie edukowali polskich piwoszy wypuszczając na rynek piwa w nowych stylach. Tak oto pojawiły się Oto Mata IPA (rice IPA), ce n'est pas IPA (Biere de Garde), Apetyt na Życie (Roggenbier), ŻytoRillo (black rye IPA), Imperator Bałtycki (porter imperialny) oraz kooperacyjny B-Day Lądowanie w Bawarii (Weizen IPA). Etykiety nowych piwa zaskakiwały nie tylko stylem i smakiem, ale także etykietami, które w zeszłym roku zaczęły być bardziej kolorowe, szczegółowe i wyraziste. Etykiety niektórych istniejących już piw też przeszły, tak zwany, 'fejslifting'. Jedno piwo doczekało się także wersji eksportowej, a mowa tu o Końcu Świata, które za granice wysłane zostało pod nazwą Happy End. Jak widać, Pinta rządziła trzeci rok z rzędu na polskiej scenie piwnej. 



PIPA - w ubiegłym roku po raz pierwszy mieliśmy okazję skosztować piwo w stylu Polish India Pale Ale. Przyznam szczerze, że pojawienie się pierwszego tego typu piwa w maju 2013 roku bardzo mnie ucieszyło, a to za sprawa faktu że jestem wielkim orędownikiem polskich odmian chmielu i bardzo ciekawiło mnie, jak polski chmiel sprawdzi sie w piwie typu India Pale Ale. Tym pierwszym piwem był Miś 'kolaborantów' Kopyra-Frączyk. Chmielony był Sybillą i muszę przyznać, że wyszło to nader dobrze.  Kolejnymi piwami były Prometeusz chmielony Marynką, Sybillą, Lubelskim i Iungą i Prometeusz Wet Hopping chmielony tymi samymi odmianami z udziałem także świeżych szyszek Sybilli. Oba spod znaku Olimp. Pod koniec roku Browar Kormoran wypiścił także pierwsze swoje piwo w stylu PIPA. Był to PLON (zielony) chmielony także mokrą Sybillą. W 2013 roku włodarze z Olsztyna zapowiedzieli także PLON'a chmielonego suszonymi szyszkami Sybilli, jakkolwiek ukazało się na rynku już w 2014 roku. Dla wielu smakoszy używanie polskich odmian chmielu do tego typu piw mija się z celem, a ja uważam nieskromnie, że polskie odmiany chmielu, te znane, te mniej znane i te zapomniane, mają wielki potencjał i sam styl PIPA, który rodzi się w bólach też ma szansę osiągnąć sukces. Ja kibicuje mocno polskiemu chmielowi i stylowi PIPA, bo jak mawiają w Olsztynie ... 'PL is ON'!


Piwna - skromny-nieskromny browar restauracyjny zlokalizowany w samym sercu miasta Gdańska, na ulicy ... a jakże ... Piwnej. Browar o niesamowicie przyjaznym nastawieniu do klientów i wszystkich miłośników dobrego piwa. Genialna atmosferę Tworzą właściciele w postaci Oli i Tomka Rzepnickich, a także piwowar Wojtek Piasecki-Wieliczko oraz fantastyczna załoga dziewcząt za barem. Browar Piwna mimo, że istnieje na rynku piwnym dopiero 1,5 roku, może pochwalić się już znacznymi tytułami. W zeszłym roku piwo Pszeniczne receptury Wojtka zdobyło I miejsce w kategorii piw pszenicznych podczas Konkursu Piw Rzemieślniczych na festiwalu Birofilia oraz II miejsce, także w kategorii piw pszenicznych, na festiwalu Chmielaki Krasnostawskie. Ja sam dość mocno współpracuję z browarem prowadząc między innymi Warsztaty Piwowarskie Browaru Piwna, oprowadzając zagraniczne wycieczki po browarze, biorąc udział w warzeniu piwa, a także przy innych ciekawych wydarzeniach. W zeszłym roku w Browarze Piwna miała miejsce także wystawa moich zdjęć, z których niektóre nadal zdobią ściany Browaru Piwna.


Piwoteka - kolejny browar kontraktowy założony przez dwóch brodatych dżentelmenów Marka Putę (właściciel pubu Piwoteka Narodowa w Łodzi i sklepu internetowego Piwoteka, miłośnik dobrego ostrego grania) oraz Marcina Chmielarza (piwowar domowy ... już właściwie nie i właściciel bloga Portery.pl). Chłopacy jak dotąd warzyli swoje piwa w Pivovarii w Radomiu, gdzie uwarzyli swoje trzy piwa: Miedziana Dziewica (ESB), Czarny Wdowiec (American Dry Stout) oraz Wołek Zbożowy (jak sami autorzy mówili, trudno przypisać do niego konkretny styl). Chłopacy uwarzyli także w Browarze Trzy Korony w Puławach piwo Kokolobolo (koźlak orkiszowy), które powstało przy współpracy z Teatrem Nowym w Łodzi.


Południe - Browar Południe w Wąsoszu, niestety, został zamknięty. Ostatnie warzenie piwa odbyło się tam w lipcu i do tej pory, z tego co ja wiem, niewiele się dzieje. Wielka szkoda, gdyż każdy zamknięty w Polsce browar jest dla mnie wydarzeniem niezwykle smutnym.

Pracownia Piwa - dla mnie najbardziej udany browarny debiut roku 2013. Być może początki nie zbyły zbyt udane, mam na myśli premierę ich piwa Hey Now na Festiwalu Dobrego Piwa we Wrocławiu, jakkolwiek kolejne już wypusty tego piwa i innych, to dla mnie klasa światowa. Zresztą dla mnie, wyżej wspomniany Hey Now to ... O tym wkrótce także na blogu. Ekipa Pracowni Piwa genialnie nazywa swoje piwa, część z nich ma nazwy, że tak to nazwę ... 'angielsko-krakowskie' (Ney Now, Like On Nick, Cent US, Crack, Plan-T). Warty uznania jest też fakt, że browar współpracuje z piwowarami domowymi i przy ich współudziale warzy nowe piwa. Mały-wielki browar spod Krakowa!
 
W następnym odcinku, zeszłoroczne najważniejsze ciekawostki z przedziału liter R-Z.