sobota, 15 sierpnia 2026

Z wizytą w browarze Patrónsky Pivovar w Bratysławie

Pierwsza połowa sierpnia to czas, kiedy to postanowiłem wybrać się do Bratysławny na eksplorację tamtejszego piwowarstwa. W ciągu dwóch dni udało mi się ich kilka odwiedzić, które to sukcesywnie będę wam tutaj przedstawiał. Pierwszy z nich, to browar który odwiedziłem jako jeden z ostatnich, ale miejsce które zachwyciło mnie najbardziej. Proszę państwa, oto Patrónsky Pivovar.
 

Browar otworzył swoje podwoja na klientów w roku 2010. Zlokalizowany jest w pewnej odległości od ścisłego centrum słowackiej stolicy, niemniej dojechać tu bardzo łatwo autobusami o numerach 83 lub 84. Przystanek znajduje się tuż obok browaru. Dokładny adres to Brnianska 3732/57. Czynny jest codziennie w godzinach: poniedziałek-czwartek 11:00-23:00, piątek-sobota 11:00-00:00 i niedziela 11:00-22:00.
 
 
Architektura budynku browaru jest dosyć nowoczesna, jakkolwiek w środku wszystko zaplanowane i zrobione jest na kształt dawnej gospody, co jest dość zaskakujące, ale jakże miłe. Browar podzielony jest jakby dwie części, każda z nich posiada swój oddzielny bar. Mamy także ogródek letni. 
 
 
Sercem browaru jest dwunaczyniowa warzelnia, którą dostrzegamy przez szybę, tuż przy wejściu do środka przybytku. Widoczna oa też jest, rónież przez szybę, z jednej z sal biesiadnych. Mimo iż początek działalności browaru to 2010 rok, to warzelnia wygląda na wiekową. 
 

 
W tej samej części browaru, na samym końcu, w części za barem, mamy przeszklenia, za którymi możemy podziwiać leżakownię i zbiorniki w niej zainstalowane. 
 
 
Warzy się tu klasycznie, ale jako rotujące, specjalne i sezonowe, pojawiają się też style nowofalowe. W trakcie mojej wizyty, dostępne były, w stałej ofercie, Patrón svetlý 11,5° i Patrón tmavý 13,5°, a jako specjalne piwo dostępna była IPA. Skosztowałem dwóch z nich, to jest 'ipki' oraz pilsa. Oba piwa świetne. IPA w swoim klasycznym wydaniu, bez cech 'hejzi i dedeha'. Taki West Coast IPA, czysty, wyraziście chmielowy z super zaznaczoną goryczką. Pils tak samo, bardzo dobry, wręcz fenomenalny, słodowy, ziołowo-kwiatowy, z fenomenalną goryczką. Zresztą, pilsa po degustacji, zamówiłem ponownie. Tym razem, ciemne sobie odpuściłem.
 
IPA

Patrón svetlý 11,5°
 
Do tych zachytów nad smakiem tutejszych wyrobów, trzeba dodać, że ceny tychże trunków są bardzo rozsądne: Patrón svetlý 11,5° (2,10 € za 300 ml i 3,00 € za 500 ml), Patrón tmavý 13,5° (2,20 € za 300 ml i 3,20 € za 500 ml) oraz IPA 3,50 € za 400 ml. Prawda, że zacnie?
 
W browarze możemy, jako że to lokal restauracyjny, także posilić się. Ja zdecydowałem się na zupę rybną, co było wybornym wyborem. 
 
To, co jednak najbardziej mi się spodobało w browarze Patrónsky, to klimat tego miejsca, który tworzy tamtejsza obsługa, w stu procentach męska. Genialni, uper uprzejmi, uśmiechnięci i skorzy do żartów panowie, tworzą niesamowitą atmosferę tego miejsca, co powoduje, że nie chce się opuszczać browaru. Tak to powinno wyglądać w każdej piwnej gospodzie.
 
 
Podsumowując, będąc w Bratysławie, koniecznie trzeba opuścić ścisłe centrum i zabytki i przejechać się troszkę dalej, by zaznać fantastycznej piwnej przygody. Dla mnie numer jeden w słowackiej stolicy. Polecam i Na zdravie!