piątek, 31 sierpnia 2012

Tomek w Kazachstanie - część III

Dziś u mnie na blogu kolejna odsłona kazachskiego rynku piwnego. Dziś na warsztat wziąłem piwa ze stajni Line Brew. Firma założona została w 1997 roku, browar zaś zaczął warzyć piwo w 2009 roku, czyli dość nie dawno. Line Brew warzy kilka gatunków piwa Karmeliet, Wheat Beer i Premium Lager.

 
Karmeliet - ekstrakt 12,0 %, alkohol 5,0 %. Piwo o ciemnozłotej barwie,kremowej, średnio trwałej i średnio gęstej pianie, słodowym zapachu z nutami palonymi, kawowymi i lekkim karmelem. Taki też jest sam smak. Piwo niezbyt pełne. Wysycone jest średnio i jest lekko wodniste. Cena 175 tenge, czyli około 3,90 PLN.

Wheat Beer - ekstrakt 11,5%, alkohol 4,7%. Piwo o barwie jasnożółtej, mętnej. Piana biała, wysoka, gęsta i utrzymuje się do końca, nawet po wypiciu. W zapachu dominuje słód i lekkie goździki. W smaku podobnie. Sam smak niezbyt pełny. Piwo jest średnio wysycone i jest wodniste. Cena 175 tenge, czyli około 3,90 PLN.

Premium Lager - ekstrakt 12,0%, alkohol 5,0%. Piwo o bardzo jasnozłotej barwie. Piana biała, gęsta, dość wysoka, średni czas opadania. W zapachu i smaku dominuje głownie słód. Piwo jest dość słodkie, ale najpełniejsze ze wszystkich ze stajni Line Brew. Wysycone niestety za nisko. Czuć także wodnistość. Cena 150 tenge, czyli około 3,30 PLN.

Ogólnie rzecz biorąc, piwa nie są najgorsze, da się je wypić, jakkolwiek przeszkadza, w każdym z nich wodnistość. 
 
Firma Line Brew prowadzi także sieci restauracji pod szyldami Line Brew, Line Brew Mix oraz Pro Piwo, gdzie także serwuje swoje piwa. Line Brew zaopatruje w piwo także Line Brew zaopatruje w piwo także sieć restauracji Pinta Bar & Grill.

piątek, 24 sierpnia 2012

Tomek w Kazachstanie - część II

W dzisiejszej części, chciałbym opisać piwa z kazachskiego browaru Arasan z miejscowości Rudny. Browar nie posiada strony internetowej, więc nie do końca rozeznany jestem ile gatunków piwa produkuje, jakkolwiek w sklepach widziałem tylko 5 rodzai piw.

 
Wśród piw produkowanych przez Arasan są:
Wiesołye - ekstrakt 12,0 %, alkohol 4,5 %. Piwo o bardzo jasnozłotej barwie, białej, średnio trwałej i średnio gęstej pianie, słodowym zapachu, z nutami ... kawowymi. Taki też jest w smaku, jakkolwiek smak bardzo płaski, szybko zanikający. Piwo bardzo wodniste. Cena 125 tenge, czyli około 2,80 PLN.

Żigulevskoje - ekstrakt 11,0%, alkohol 4,0%. Piwo o takiej samej barwie, jak Wiesołyje, takiej samej pianie. W zapachu dominuje słód i nic więcej. Smak to płaski słód, jest lekko słodkawe i bardzo wodniste. Cena 125 tenge, czyli około 2,80 PLN.

Praga - ekstrakt 11,0%, alkohol 4,0%. Piwo identyczne, jak Żigulevskoje. Cena 125 tenge, czyli około 2,80 PLN.

Rudnevskoje - ekstrakt 11,0%, alkohol 4,0%. Piwo identyczne, jak Żigulevskoje i Praga. Cena 125 tenge, czyli około 2,80 PLN.

Sladek -  ekstrakt 12,5%, alkohol 4,7%. Poza innymi parametrami, piwo identyczne, jak trzy wyżej opisane. Cena 150 tenge, czyli około 3,30 PLN.

Ogólnie rzecz biorąc, poza Wiesołym, miałem wrażenie, że piję cały czas te samo piwo. Piwa te są z rodzaju, spróbować i zapomnieć. Sam wypiłem tylko pół Wiesołego i po 3-4 łyki pozostałych. Wybaczcie, ale po prostu ich nie zdzierżyłem. Wydałem na te piwa około 15 PLN i muszę przyznać, że wolę sobie kupić za tę kwotę Belgi, które są tu do dostania. Na koniec, przesyłam garść kazachskich pozdrowień.

wtorek, 21 sierpnia 2012

Tomek w Kazachstanie - część I

Od dwóch tygodni jestem w Kazachstanie. Z braku dostępu do naszych rodzimych piw, chciałbym zacząć mały cykl o kazachskim rynku piwnym.
 
Sam Kazachstan, nie ma jakiś tam wielkich tradycji browarnianych i próżno tu szukać browarów z tradycjami. W sklepach dominują głównie piwa rosyjskie, belgijskie, jest troszkę niemieckich, czeskich i parę piw kazachskich. Piwa w Kazachstanie nie są specjalnie drogie, ale o szczegółach za chwilę. Ja na obecną chwile wypiłem kilka różnych piw, dostępnych tu w normalnych sieciowych sklepach. Sklepów specjalistycznych tu, a mieszkam obecnie w Ałma-Acie, nie uświadczyłem.

Cóż zatem do tej pory wypiłem. Z kazachskich produktów udało mi się wypić:
Line Brew - Wheat Bier - bardzo dobry pszeniczniak, w cenie 175 tenge, czyli około 3,90 PLN.
Line Brew - Karmeliet - piwo nawet dobre, ale bez szału, lekko słodkawe, z lekkimi karmelowymi nutkami, w cenie 150 tenge, czyli około 3,30 PLN.
Ałma-Ata - Jaćmiennoe - bardzo średniej klasy koncernowy lagerek, w cenie 125 tenge, czyli około 2,80 PLN.
Caspian - Ałmatinskoe Ziguliewskoje Niefiltrowannyje - piwo bez historii i bez smaku, w cenie 135 tenge, czyli na nasze, to będzie około 3,00 PLN, a tak naprawdę nie warte nawet złotówki. A tak te piwka, lub butelki po nich reprezentują się na fotografii.


A oto lista zagranicznych piw, które udało mi się tu wypić, to 3 belgigjskie produkcje: Leffe - Blonde/Blond w cenie 600 tenge, czyli około 13,30 PLN, Hoegaarden - Witbier - w cenie 300 tenge, czyli około 6,60 PLN, Blanche de Bruxelles - witbier, który bardzo lubię, szczególnie z nalewaka, pełno tu go w różnych klasowych restauracjach. W sklepie butelka 0,33 litra kosztuje 415 tenge, czyli około 9,20 PLN. Jeden niemiecki witbier Oettinger Weiss, który kosztuje tu 150 tenge, czyli jakieś 3,30 PLN. Skosztowałem także francuskiego witbiera Kronenbours 1664, który nawet mi podszedł szczerze mówiąc, który dostępny jest tu w cenie 250 tenge, czyli na nasze to będzie około 5,55 PLN. No i wypiłem też rosyjską Cerveną Selkę, która kosztuje tu 150 tenge (około 3,30 PLN) i moim skromnym zdaniem jest piwem bez historii. 


W następnych dniach planuję zakup kolejnych piwek w sklepie i rodzimych i zagranicznych. Odwiedzę też, znany  mi już browar restauracyjny Bacionok, z którego też zdam relację. Ogólnie rzecz biorąc, tęsknię tu za naszymi polskimi piwami, mimo wszechobecnego narzekania na ich jakość i małą różnorodność styli.

czwartek, 9 sierpnia 2012

Bottlabel - etykiety na butelki

Dziś chciałbym napisać kilka słów o firmie Bottlabel, która specjalizuje się w produkcji etykiet na butelki, z przeznaczeniem głównie dla wytwórców domowych. Etykiety, które można sobie za pomocą strony firmowej www.bottlabel.com wyprodukować, to etykiety na piwo, na wino i na różne okazje.
 
Sam byłem ciekawy, jak to wszystko wygląda i skorzystałem z promocji, jaką zaoferowała mi firma Bottlabel i zrobiłem sobie jeden komplet (10 sztuk etykiet głównych, krawatek oraz kontr) etykiet na butelki. Wybrałem sobie jeden szablon (Etykieta na piwo 9), kliknąłem i otworzył mi się edytor, gdzie w odpowiednie miejsca wpisać należy teksty, które pojawić się mają na etykiecie głównej, krawatce oraz kontrze. Poniżej edytora treści, mamy kalkulator cenowy, gdzie możemy sobie wybrać ile kompletów etykiet chcemy zamówić. Pod samym widokiem etykiet, mamy także opis danych etykiet. Szablonów etykiet piwnych jest 15 rodzajów, czy to dużo, czy mało oceńcie sami.
 
Korzystając z edytora wyprodukowałem sobie etykiety na własnego, wyimaginowanego witbier'a o nazwie Gdyński Szkuner. Po kilku dniach od wysłania zamówienia, na wskazany przeze mnie adres, przyszła przesyłka z gotowymi etykietami. Każdy rodzaj etykiety (etykieta główna, krawatka i kontra) był zapakowany w oddzielny woreczek foliowy, po dziesięć sztuk każdej. Wszystko włożone i zapakowane dobrze w kopertę z bąbelkami. Do wysyłki dołączona wizytówka firmy plus paragon.
 
Po rozpakowaniu, wziąłem etykiety do rąk. Jakość dość wysoka. Etykiety są robione na dość grubym papierze. Klej wykorzystywane w nich dość mocny. Jak się coś krzywo przyklei, to trudno odkleić i przykleić jeszcze raz. Etykieta główna i kontra bardzo przyjemnie nakleja się na butelkę. Co do krawatki, to zawsze miałem problem. Być może nie umiem naklejać etykiet, nie jestem piwowarem domowym, ale zawsze podczas naklejania, krawatki mi się marszczyły.
 
Efekt, jaki uzyskałem, przedstawiają zdjęcia poniżej.



Konkludując chciałbym jeszcze raz powtórzyć, sam nie jestem piwowarem domowym, jakkolwiek inicjatywa firmy Bottlabel nawet mi się podoba. Wszystko ładnie, sprawnie i szybko. Jedynym minusem portalu i to chyba dość dużym, moim skromnym zdaniem, jest jego ... szablonowość. Szablonu nie można edytować, nie można zmienić barw, ilustracji, układu tekstów, etc. Nie można także tworzyć samemu szablonu. Wydaję mi się, że piwowarzy domowi, którzy mieliby korzystać z portalu Bottlabel, mogą mieć wątpliwości natury takiej, że podobne etykiety, tylko z innymi napisami, będą mieli inny domowi piwowarzy. Myślę, tu piszę zupełnie subiektywnie, że firma Bottlabel powinna się skupić na tworzeniu etykiet na zamówienie, tworzeniu etykiet niepowtarzalnych, przeznaczonych dla wyjątkowych produktów naszych zdolnych piwowarów domowych. Jest to oczywiście fajna ciekawostka i fajny pomysł na biznes, jakkolwiek na obecną chwilę zamknięty w pewnych szczelnych ramach, w pewnym standardzie, a wiadomo, że polscy miłośnicy dobrego piwa i piwowarzy domowi, oczekują czegoś więcej niż standard.

środa, 1 sierpnia 2012

Książęce - Pszeniczne

Przedstawiam piwo Książęce Pszeniczne.



Zawartość ekstraktu: 12,5%.

Zawartość alkoholu: 5,1% obj.

Kolor: żółto-złoty, mętny.

Zapach: dość intensywny, drożdżowo-goździkowo-owocowy.

Smak: dość płaski, lekko kwaskowy, w tle delikatne bananki i goździki.

Piana: biała, wysoka, gęsta z kilkoma dziurami, mocno pęcherzykowa, bardzo wolno opada.

Pasteryzacja: tak.

Termin przydatności do spożycia: 6 miesięcy.

Opakowanie: butelka 0,5l, zwrotna.

Producent: wyprodukowano w Holandii (nie wiem gdzie) dla Kompanii Piwowarskiej


 
Podsumowanie:

Dziś skosztowałem kolejnego pszenicznego piwa od Kompanii Piwowarskiej, czyli Książęcego Pszenicznego. Chciałem osobiście się przekonać, czy jest to te samo piwo, co Książęce Złote Pszeniczne, opisane we wcześniejszym poście. Jak się okazuje, nie są to te same piwa. Różnią się parametrami ekstraktu oraz woltażem, a także czynnikami wyglądowo-smakowo-zapachowymi. Książęce Pszeniczne barwę ma prawie identyczną, podoba mi się. Piana opisywanego piwa jest, moim skromnym zdaniem, ładniejsza i trwalsza niż w Książęcym Złotym Pszenicznym. To samo tyczy się zapachu, który jest dość intensywny i całkiem odpowiedni do gatunku. Smak jest też całkiem przyjemny, zupełnie inny niż u wcześniej opisywanego. Piwo jest nawet smaczne, ale niestety smak jest płaski i szybko znika na kubkach smakowych, na których zaraz potem pojawia się dość mocna wodnistość. Piwo wysycone jest dość słabo moim zdaniem. Szata graficzna, która ozdabia butelkę, w stylu koncernowym, dość ładna, elegancka, wszystkie dane zawarte. Ogólnie rzecz biorąc, było to by całkiem smaczne i fajne piwo, gdyby nie płaski smak i wszędobylska wodnistość.

Moja ocena: 
Kolor: - 10
Piana: - 10
Zapach: - 7
Smak: - 5
Etykieta: - 9

Ocena całościowa: 7,39/10

Cena: 3,99 PLN [REAL - Olsztyn-Sikorskiego]