Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazachstan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazachstan. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Z wizytą w kanjpie Бочонок w Ałmaty

Na początku czerwca, wraz z dwoma lotniczymi kumplami, odwiedziłem ponownie Kazachstan. Wizyta była bardzo krótka, bo tylko cztery dni na miejscu. Były plany, by zwiedzić parę browarów, zarówno w Astanie, jak i w Ałmaty, jakkolwiek napięty grafik turystyczny spowodował, że z planów browarnych wyszło niestety nic. 

No, ale kończąc pierwszy, bardzo intensywny dzień w Ałmaty, postanowiliśmy zajść na piwo. A że akurat, w pobliżu ostatniej atrakcji turystycznej, że tak to ujmę, znajdowała się knajpa Bocionok (beczułka, antałek), to nie zastanawiając się długo, wstąpiliśmy do niej.


Bocionok, to w ogóle sieć lokali piwnych w Ałmaty, gdzie w jednym z nich znajduje się browar, w którym warzone są piwa Bocionoka. Tymi piwami są: Jasne, Żywe i Niefiltrowane. Jak widać, wybór nie oszołamia. Jakość poprawna, że tak to ujmę. My, odwiedziliśmy lokal na ulicy Furmanova, a lokal z browarem znajduje się na ulicy Żandosowa.


Co ciekawe, oprócz piw rodzimych, lokal oferuję cała masę klasyki i nie tylko, zagranicznej. Zresztą, sami możecie to zaobserwować na załaczonych poniżej obrazkach. 







Na początek zamówiłem deskę degustacyjną, w której znalazły się wszystkie piwa Bocionoka oraz IPA z Волковская пивоварня (Wilczy Browar z Rosji) oraz jakaś niemiecka pszenica. Wybaczcie, ale nie pamiętam teraz, co to za pszeniczne piwo było.


Jako, że na zewnątrz było około 30 stopni Celsjusza, to piwa z deski degustacyjnej zniknęły w mgnieniu oka. Zachwyciło mnie tylko jedno, a mianowicie wspomniana wyżej rosyjska IPA. Tak mi zasmakowała, że podczas dalszych godzin spędzonych w lokalu, towarzyszyło mi to właśnie piwo.


Co zachwyca, to kuchnia w lokalu. Zasmucę tych, którzy mają nadzieję, że lokal oferuje typowo kazachską kuchnię. Otóż nie. Oczywiście szaszłyki z baraniny i drobiu są dostępne w menu, ale inne przysmaki lokalne już nie. Jest za to dużo dań z grilla i dużo dań, znanych chociażby z amerykańskich knajp. My zamówiliśmy szaszłyki oraz wielki półmisek rozmaitości, gdzie były skrzydełka, boczek, smazony ser, kawałki pieczonego mięsa oraz inne smakołyki.

Podsumowując, wizyta w Bocionok bardzo udana. Obsługa przesympatyczna i bardzo uczynna. Żadnych zastrzeżeń. Szkoda tylko, że nie udało się dotrzeć do browaru. Jakkolwiek, to moja trzecia już wizyta w tym pięknym i miłym kraju i na pewno nie ostatnia. Jest plan, by wkrótce ponownie zawitać do Kazachstanu, a wtedy też i browary się odwiedzi, z których na pewno relacje jakieś powstaną. Na zdrowie!

wtorek, 25 września 2012

Tomek w Kazachstanie - część XII

Poprzedni post miał być moim ostatnim, jeśli chodzi o relacje z Kazachstanu, jakkolwiek wczoraj skosztowałem jeszcze dwóch piwek i postanowiłem napisać jeszcze jeden kazachski wpis. Próbowane wczoraj przeze mnie piwa, to Tian Szan, piwa z koncernu Efes Kazakhstan. W śród piwa marki Tian Szan wyróżnić możemy dwa gatunki Tian Szan Svetłoje i Tian Szan Kriepkoje. Piwa w sklepach mozna dostać zarówno w puszkach, jak i w butelkach 0,5 litra, jakkolwiek puszkowe wersje są bardziej dostępne. Co ciekawe, bardzo trudno spotkać jest, tu w Ałma-Acie, sklep, gdzie można dostać zarówno Svetłoje, jak i Kriepkoje razem. Dziwne, ale prawdziwe.


Svetłoje - ekstrakt 11,0%, zawartość alkoholu 4,2%. Barwa piwa jest jasnozłota, klarowna. Piana biała, wysoka, średnio gęsta, opada w średnim tempie. Zapach piwa, to dość wyraźne nuty słodowe. Smak jest słodowo-goryczkowy, szybko zanika podczas picia niestety. Piwo jest średnio wysycone i bardzo lekko wodniste. Piwo to bardzo przypomina mi polskie koncernówki. Kosztuje, 145 tenge, czyli około 3,20 PLN

Kriepkoje - ekstrakt 16,0%, zawartość alkoholu 7,0%. Piwo ma kolor złoty i jest bardzo klarowne. Piana biała, wysoka, gęsta, opada w średnim tempie. Nuty zapachowe, hmm, tu mnie Kriepkoje bardzo zaskoczyło muszę przyznać szczerze, bo zapach jest bardzo przyjemny. Można tu wyczuć suszone owoce, nuty winne i leciutki alkohol. Smak, podobny jak zapach, suszone owocki, nuty winne i dość wyraźny, ale nie męczący alkohol. Piwo jest słodkawe. Pije je się nieźle, Jest wysycone średnio i jest dość treściwe. Jak na tutejszą koncernówkę, jest naprawdę dobre. Kosztuje, tyle co poprzednik, czyli 145 tenge, czyli około 3,20 PLN.

To już prawdziwy koniec mych relacji z Kazachstanu, na obecną chwilę, gdyż prawdopodobnie będę ten kraj przez najbliższy rok odwiedzał dość często, ale wszystko jest jeszcze w trakcie dogadywania. Wtedy postaram się troszkę opisać knajpy piwne tutaj w Kazachstanie. A na obecną chwilę mówię Wam 'Do zobaczenia w Polsce'. Z niektórymi pewnie spotkam się też za 4 dni na zjeździe piwnych bloggerów w Poznaniu.

sobota, 22 września 2012

Tomek w Kazachstanie - część XI

Dziś już ostatnia część moich kazachskich opowieści. Jestem już spakowany i gotowy do powrotu do kraju, za którym, szczerze mówiąc, bardzo się stęskniłem. Za polskim piwem także ... bardzo. Piwo dziś opisywane pochodzi, jak Derbes, z koncernu Carlsberg Kazakhstan. Mowa dziś będzie o piwach z rodziny Ałma-Ata. Piwo te występuje w trzech gatunkach: Zhigulevskoje, Svetłoje oraz Jaćmiennoje.


Zhigulevskoje - piwo o ekstrakcie 11,0% i zawartości alkoholu 4,2%. Piwo ma jasnozłotą barwę, jest bardzo klarowne. Piana tego piwa jest biała, średnio gęsta, średnio wysoka i szybko opada, zostawiając osady na ściankach kufla. W zapachu dominują nuty wyraźnie słodowe i tępe goryczkowe. Smak wyraźnie słodowy, słodkawo-kwaskowy, na finiszu mamy bardzo lekką goryczkę. Smak jest dość płaski i taki, za którym się nie da tęsknić. Piwo jest średnio wysycone i wodniste bardzo. Butelka tego piwa kosztuje 130 tenge, czyli około 2,90 PLN. 

Svetłoje - ekstrakt 10,7%, zawartość alkoholu 4,5%. Barwa piwa jest jasnozłota, klarowna. Piana biała, średnio wysoka, średnio gęsta, opada w średnim tempie. Nuty zapachowe, to głownie słód i i lekka goryczka. To samo tyczy się smaku, który jest dodatkowo dość płaski. Piwo jest średnio wysycone i trochę wodniste. Kosztuje, tyle co poprzednik, czyli 130 tenge, czyli jak poprzednik, około 2,90 PLN.

Jaćmiennoje - ekstrakt 10,5%, zawartość alkoholu 4,4%. Piwo o barwie bardzo jasnozłotej, klarownej. Piana biała, wysoka, średnio gęsta, opada w średnim tempie, zostawia miłe osady na ściankach. Zapach piwa jest taki słodowo-goryczkowy, nic więcej tu nie odnajdziemy. W smaku także mamy właściwie tylko słód, piwo jest dość słodkawe. Na finiszu doświadczymy bardzo lekkiej goryczki. Wysycone dość słabo i troszkę jest wodniste. Cena to także 130 tenge, czyli około 2,90 PLN

Ogólnie, piwa Ałma-Ata, nie zachwycają niczym. Można spróbować i zapomnieć, ale po co w ogóle próbować i zapominać. Lepiej, jadąc do Kazachstanu wziąć w plecak zapas polskich piw, każdych. Nasze koncernowe piwa, w większości biją na głowę to, co tu możemy w sklepach dostać. Także, moi drodzy, my w Polsce naprawdę nie mamy się czego wstydzić, a produkty Pinty, AleBrowaru, Ciechana, Manufaktury Piwnej, Kormorana, Lwówka, czy innych, są naprawdę o co najmniej 10 klas lepsze, niż te, co tu możemy spróbować. Do zobaczenia już w Polsce!

środa, 19 września 2012

Tomek w Kazachstanie - część X

Witam. Dziś jedna z ostatnich moich relacji z Kazachstanu. Powoli czas się pakować i wracać do domu, do rodziny, znajomych, ukochanych plaż na Półwyspie Helskim oraz powrót do polskiego piwa. Dziś opiszę wrażenia z degustacji piw produkowanych przez firmę Caspian Holding Beverages. Firma produkuje nie tylko piwo, ale także napoje, min. Burationo. Produkuje także dwa piwa pod marką Zhigulevskoje, a są to Ałmatinskoje Zhigulevskoje oraz Ałmatinskoje Zhigulevskoje Niefiltrovannoje.


Ałmatinskoje Zhigulevskoje - piwo o ekstrakcie 11,0% i zawartości alkoholu 4,0%. Piwo ma jasnozłotą, bardzo klarowną barwę. Piana tego piwa jest biała, bardzo dziurawa i szybko opada. Zapach to głównie słód oraz nuty ryżowe. Piwo jest produkowane z dodatkiem krupy ryżowej. Smak tego piwa wyraźnie słodkawy, zdominowany nutami ryżowymi oraz słodowymi. Piwo jest średnio wysycone i leciutko wodniste. Jest to jedno z najtańszych piw, tu na kazachskim rynku i kosztuje 125 tenge, czyli około 2,80 PLN. 

Ałmatinskoje Zhigulevskoje Niefiltrovannoje - ekstrakt 11,0%, zawartość alkoholu 4,0%. Barwa bladozłota, mętna. Piana biała, wysoka, gęsta, wolno opada, zostawia przyjemne osady na ściankach. W zapachu wyróżnić możemy nuty słodowe, ryżowe. Zapach ten jest bardzo przyjemny dla nozdrzy. W smaku, tak jak w zapachu, mamy mocne nuty ryżowe oraz słodowe i delikatne nuty kolendrowe. Piwo jest leciutko kwaskowate. Wysycone jest średnio i jest dość treściwe, o dziwo. Piwo naprawdę mi zasmakowało, jedno z najlepszych, jakie tu wypiłem. Całą butelkę wypiłem dość szybko i czułem lekki żal, że się skończyło. Nie jest to, oczywiście, piwo wybitne, ale pośród tutejszej, wszędobylskiej nędzy, jest naprawdę bardzo dobre. Kosztuje 140 tenge, czyli około 3,20 PLN.

Podsumowując, jedno z tych piw jest bardzo dobre, godne polecenia, gdy się tu jest i ma się ochotę spróbować tutejszych specjałów. Nie bardzo wiem, dlaczego nie jest one zbyt popularne wśród tutejszej ludności, uważają te piwo za coś gorszego. Ja mam zupełnie inne zdanie.

poniedziałek, 17 września 2012

Tomek w Kazachstanie - część IX

W dzisiejszym odcinku opiszę swoje wrażenia z koncernowymi piwami ze 'stajni' Efes Kazakhstan. Na samym początku chciałbym nadmienić, że samo piwo Efes, które jest tu dostępne w każdym sklepie, uważane jest przez miejscową ludność, za najgorsze piwo na rynku. Na warsztat wziąłem piwa marki Krużka Svieżevo (Kubek Świeżości). Krużka Svieżevo produkowana jest w czterech odmianach: Krużka Sveżevo, Krużka Sveżevo Miaghkoje, Krużka Sveżevo Bełoje Niefiltrovannoje i co było dla mnie największym zaskoczeniem, gdyż spotkałem to piwo przypadkiem w jednym zapyziałym sklepie, Krużka Sveżevo Pszenicznoje Niefiltrovannoje.


Krużka Sveżevo - piwo o ekstrakcie 11,0% i zawartości alkoholu 4,4%. Piwo ma jasnozłotą, bardzo klarowną barwę. Piana tego piwa jest biała, gęsta, dość wysoka, opada w bardzo wolnym tempie, zostawia przyjemne osady na ściankach. Zapach to głównie słód i niestety, warzywka. Smak podobnie jak zapach, to nuty słodowe i warzywne, w tle i na finiszu lekka tępa goryczka. Piwo jest bardzo słabo wysycone i wodniste. Butelka tego piwa kosztuje 134 tenge, czyli około 3,00 PLN. Co ciekawe, dane piwo jest mocno reklamowane w telewizji i w spocie reklamowym występuje ... Darth Vader i Luke Skywalker. Najpierw walczą, a potem lecą razem w statku kosmicznym i piją te piwo w wielkiej przyjaźni. Oczywiście, Luke i Vader, to nie oryginalne postaci ze Star Wars. 

Miaghkoje - ekstrakt 10,0%, zawartość alkoholu 4,0%. Barwa jasnozłota i klarowna. Piana biała, dość wysoka, gęsta, wolno opada, zostawia przyjemne osady na ściankach. Zapach, no cóż, tu spotyka nas coś okropnego, czyli lekkie nuty słodowe i nuty, które przywodzą nam w nozdrzach zapach psującego się jajka. Smak jest taki sam, jak zapach, obrzydliwy. Piwo jest słabo wysycone i ciutkę wodniste. Kosztuje 170 tenge, czyli jak poprzednik, około 3,80 PLN.

Bełoje Niefiltrovannoje - ekstrakt 10,0%, zawartość alkoholu 4,0%. Piwo o barwie bladożółtej, lekko mętne. Piana biała, wysoka, średnio gęsta, wolno opada i zostawia osady na ściankach. W zapachu mamy cały bukiet różnorakich nut. Rozpoznać tu możemy lekkie goździki, bananki, no i znów psujące się jajka. Gdyby nie te jajka, te piwo jęczmienne pachniałoby jak przyzwoity pszeniczniak. W smaku, no hmm, piwo jest bezpłciowe. Smak ten podobny jest do nowego piwa pszenicznego z Kompanii Piwowarskiej, czyli do Książęcego - Złotego Pszenicznego. Wysycone dość słabo i troszkę jest wodniste. Cena to 170 tenge, czyli około 3,80 PLN

Pszenicznoje Niefiltrovannoje - ekstrakt 11,0%, zawartość alkoholu 4,4%. Barwa jasnożółta, mętna. Piana biała, wysoka, gęsta, średnio szybko opad  do dwucentymetrowego kożucha, który utrzymuje się do końca picia piwa w pokalu. Zapach piwa bardzo intensywny, głównie cytrusy, ale także goździki i ciutkę kolendry. Smak podobny z delikatną goryczką w tle. Pijąc te piwo, mamy jednak wrażenie, że wszystkie te nuty są bardzo, ale to bardzo chemiczne, ciężko tu wyczuć naturalność. Piwo jest słabo wysycone i ciutkę wodniste. Kosztuje 170 tenge, czyli jak poprzednicy, około 3,80 PLN. 

Ogólnie rzecz biorąc, piwa z serii Krużka Sveżevo, to, by nie użyć tu kolokwializmu, bardzo, ale to bardzo słabe jakościowo cuda piwne, które spróbowałem raz i już szczerze mówiąc, zapomniałem, Nie Polecam nikomu, nawet jako ciekawostki, no chyba, że lubicie piwa ekstremalne. Z pozdrowieniami z kazachskich stepów - Tomek!

sobota, 15 września 2012

Tomek w Kazachstanie - część VIII

Dziś w kolejnym odcinku kazachskich opowieści, kilka słów o piwach Derbes. Piwo jest produkowane przez koncern Carlsberg Kazakhstan. Piwo Derbes występuje w sześciu odmianach: Kłassicieskoje (Svetłoje piwo), Kriepkoje, Lioghkoje Osvieżajuszczeje, Miaghkoje (Lioghkij vkus), Niefiltrovannoje (Naturalnyj vkus) oraz Żivoje (Sveżij vkus). Pierwsze trzy sprzedawane są w butelkach 0,5 litra, kolejne trzy w butelkach 0,44 litra. Butelki nie posiadają kapsli, tylko zrywki. Ja sam skusiłem się na trzy gatunki: Miaghkoje, Nifiltrovannoje i Kłassicieskoje. Lioghkoje i Żivoje w ogóle w sklepach nie widziałem, Kriepkoje sobie podarowałem.


Miaghkoje - piwo o ekstrakcie 10,0% i zawartości alkoholu 4,3%. Piwo ma bardzo jasnozłotą barwę, jest bardzo klarowne. Piana tego piwa jest biała, średnio gęsta, niska, opada w dość szybkim tempie, ale zostawia przyjemne osady na ściankach. Zapach to tylko nuty słodowe, innych brak. W smaku też mamy lekko słodkawe, wyraźne nuty słodowe, a tle na ułamek sekundy pojawiają się nuty goryczkowe. Piwo jest bardzo słabo wysycone i wodniste bardzo. Butelka tego piwa kosztuje 170 tenge, czyli około 3,80 PLN. 

Niefiltrovannoje - ekstrakt 10,5%, zawartość alkoholu 4,6%. Barwa piwa jest mleczno-złota, mętna. Piana biała, dość wysoka, dość gęsta, bardzo wolno opada, utrzymuje się dość gruby kożuch, zostawia przyjemne osady na ściankach. Jeśli chodzi o zapach i smak, to tu spotyka nas bardzo, ale to bardzo duże zaskoczenie. Piwo jest zrobione na bazie słodu jęczmiennego, jak podaje etykieta, a w zapachu i smaku jest bardzo ... pszeniczne, wręcz witbier'owe. W zapachu znajdziemy nuty cytrusowe, mocne bardzo (troszkę miałem wrażenie, jakby ktoś w piwie rozpuścił pastylkę cytrusową typu Plusssz) i lekkie przyprawy. W smaku także dominuje cytrusowość i także bardzo leciutkie przyprawy. Szczerze mówiąc, mimo swojej 'plusssszowości' piwo smakuje, a na pewno jest to najlepszy koncerniak, jaki udało mi się tu, w Kazachstanie, spróbować. Piwo jest średnio wysycone i ciutkę wodniste. Kosztuje 170 tenge, czyli jak poprzednik, około 3,80 PLN.

Kłassicieskoje - ekstrakt 11,5%, zawartość alkoholu 4,8%. Piwo o barwie bardzo jasnozłotej, klarownej. Piana biała, średnio wysoka, średnio gęsta, szybko opada i zostawia osady na ściankach. Zapach piwa jest taki słodowo-goryczkowy, całkiem miły, ale na pewno nie jest to zapach słodowo-chmielowy. W smaku także słodowo-goryczkowe nuty, piwo jest delikatnie słodkawe. Wysycone dość słabo i troszkę jest wodniste. Cena to 150 tenge, czyli około 3,30 PLN

Ogólnie, piwa Derbes, porównując je z innymi koncernowymi cudami kazachskimi, zaskoczyły mnie na plus, szczególnie Niefiltrovannoje. Chciałbym jeszcze spróbować Lioghkoje i Żivoje. Jestem tu jeszcze dwa tygodnie i mam nadzieje, że w tym czasie uda mi się je gdzieś spotkać w sklepie. Serdecznie pozdrawiam z kazachskich rubieży!

czwartek, 13 września 2012

Tomek w Kazachstanie - część VII

Zapraszam dziś na kolejne spotkanie z piwami produkowanymi w Kazachstanie. Dziś wpis będzie dotyczył piw produkowanych przez Efes Karaganda, których nazwa to Karagandinskoje. Już po samym producencie możemy zauważyć, że są produkowane przez koncern, co od razu u nas może nasunąć myśl o jakości tychże piw.

Wśród marki Karagandinskoje możemy wyróżnić trzy gatunki: Svetłoje, Cemnoje i Kriepkoje.


Svetłoje - piwo o ekstrakcie 11,0% i zawartości alkoholu 4,4%. Piwo ma bardzo jasnozłotą barwę, jest bardzo klarowne. Piana tego piwa jest biała, średnio gęsta, średnio wysoka, opada w dość szybkim tempie. Zapach, no cóż wyraźnie słodowy i nic poza tym. W smaku też rządzi słód. Piwo jest dość słodkie, ale na finiszu możemy dostrzec lekką goryczkę, jakkolwiek taką niechmielową. Piwo jest bardzo słabo wysycone i wodniste bardzo. Butelka tego piwa kosztuje 135 tenge, czyli około 3 PLN. 

Ciemnooje - ekstrakt 15,0%, zawartość alkoholu 6,5%. Barwa piwa jasno brązowa, z delikatnymi złotymi refleksami. Piana beżowo-kremowa, dość wysoka, średnio gęsta, dość szybko opada, ale zostawia bardzo miłe osady na ściankach. W zapachu wyczuć możemy lekko palony słód i niestety ... warzywka. W smaku także dominuje lekko palony słód, a także nuty alkoholowe i bardzo słaba goryczka. Piwo, jak na swój ekstrakt bardzo, ale to bardzo wodniste, treściwości w nim nie znajdziemy. Wysycenie słabo zauważalne. Kosztuje 135 tenge, czyli jak poprzednik, około 3 PLN.

Kriepkoje - ekstrakt 15,0%, zawartość alkoholu 6,5%. Piwo, tu dość wielkie zaskoczenie, ma bardzo, bardzo jasnozłotą barwę i jest bardzo klarowne. W kuflu wygląda tak, jakby ekstrakt był na poziomie dwa razy niższym. Piana biała, średnio wysoka, średnio gęsta, szybko opada i zostawia osady na ściankach. W zapachu i smaku dominują nuty słodowe. W smaku dodatkowo wyczuć możemy dość wyraźną słodkość, męczącą wręcz.. Wysycenie słabe bardzo, jakby przez 24 godziny stało otwarte. Treściwości w nim także trudno się doszukać. Cena, jak u poprzedników 135 tenge, co równa się około 3 PLN

Podsumowując powyższe piwa, hmm, no typowe koncernówki. Choć moim skromnym zdaniem, wyroby Kompanii Piwowarskiej, Carlsberg-Okocim, czy Żywca, są o niebo, a nawet dwa nieba lepsze. Naprawdę są to produkty, do spróbowania (jako ciekawostkę) i zapomnienia. Ciekawym faktem jest, że piwa te, nie są kapslowane w tradycyjny sposób, tylko, że tak się wyrażę, są 'zrywkowane', coś a'la nasze napoje Tymbarka. Wśród kazachskich, a głównie rosyjskich piw, jest to dosyć popularna metoda. Niestety, kolekcjonerzy kapsli, w tym wypadku, będą troszkę zawiedzeni. Przede mną jeszcze kilka kazachskich marek do spróbowania, ale po spróbowaniu wszystkich wcześniejszych, naprawdę tęsknie bardzo za polskimi piwami, za Kormorankami, Pintami, AleBrowarami, Ciechankami i innymi. Z pozdrowieniami z kazachskich stepów ... Tomek!

wtorek, 11 września 2012

Tomek w Kazachstanie - część VI

Po kilkudniowym milczeniu, spowodowanym brakiem dostępu do blogspota, wracam z krótką relacją odnoście piwa w Kazachstanie. Dziś kilka słów o piwie Becker Bier. Nazwa piwa niemiecka, ale piwo zrobione w Kazachstanie. Piwo warzone przez firmę Niemieckij Dwor, głownie dla restauracji Prussia. Jak napisano na etykiecie: Piwo, kak jewo wariam w Germanii (Piwo takie, jakim je warzą w Niemczech). Hmm, no spróbujmy.


Piwo o ekstrakcie 12,0% i zawartości alkoholu 4,5%. Kolor piwa jasnozłoty, klarowny. Piana biała, dość wysoka, gęsta, opada w wolnym tempie, osady oblepiają ładnie kufel. Zapach to nic innego jak nuty słodowe, dość mocne i nic więcej. W smaku także dominuje słód. Piwo jest lekko słodkawe z posmakami maślanymi, w tle można wyczuć bardzo, bardzo delikatną goryczkę. Wysycone jest średnio. Nie jest wodniste na szczęście, co jest domeną kazachskich piw. Ogólnie rzecz biorąc piwo bardzo średnie, do wypicia i zapomnienia, szczególnie przy cenie sklepowej 445 tenge, co daje nam w przybliżeniu 10,10 PLN. Naprawdę, nie warto wydawać takiej kasy na takie piwo.

środa, 5 września 2012

Tomek w Kazachstanie - część V

Dziś ponownie będzie o piwach od Martina, kontynuacja poprzedniego wpisu. Jak pisałem wcześniej, oprócz jasnych piw Martin, można także dostać ciemne odmiany. Te ciemne odmiany, występują tylko w butelkach 750 ml. Dostępne są dwie odmiany: Cemnoje Klassicieskoje i Ciemnoje Barchatnoje.


Piwa, patrząc na ich opakowanie, bardziej przypominają, produkt alkoholowy produkowany z winogron, niż piwo. Bardzo ciekawą, a jednocześnie zaskakującą rzeczą w piwach Martina, w wersjach 750 ml, jest fakt, że pod sztuczną obwoluta wokół szyjki, znajduje się kapsel (tak samo jest w piwach o pojemności 375 ml), ale podczas otwierania kapsla, nie usłyszymy znanego nam 'pssssst', nie usłyszymy nic, gdyż pod kapslem, w szyjce butelki tkwi ... korek. Co jeszcze bardziej na myśl przywodzi wino. Szczerze mówiąc, nie spotkałem się z takim rozwiązaniem wcześniej. Oczywiście miałem do czynienia z korkowanymi piwami z Belgii, czy Holandii, ale korek był na zewnątrz, taki szampanowy, a tu, korek pod kapslem. Na korku mamy pieczęć 'Ot Martina'.


Po wyciągnięciu korka korkociągiem, z szyjki butelki (w przypadku obu ciemnych piw), unosi się bardzo przyjemny wizualnie dymek. Ale przejdźmy do tego co najwazniejsze, czyli do degustacji.

Cemnoje Klassicieskoje - piwo o ekstrakcie 10,6% i zawartości alkoholu 4,5%. Piwo ma bardzo jasnobrązową, klarowną barwę. Piana tego piwa jest żółto-beżowa, średnio gęsta, średnio wysoka i dość szybko opada. Zapachto słód, lekko palony, a także wyczuć można nuty winne i karmelowe . W smaku dominuje słód lekko przypalany oraz akcenty winne i piwniczne. Piwo jest dość mocno wysycone, jest też lekko wodniste. W sumie dosyć smaczne, ale bez fajerwerków. Butelka tego piwa kosztuje 910 tenge, czyli około ... 20 PLN. 

Cemnoje Barchatnoje - ekstrakt 17,0%, zawartość alkoholu 8,4%. Barwa piwa identyczna, jak u swojego słabszego brata. Piana, także identyczna. Zapach to głownie lekko palony słód oraz lekkie nuty owocowe i wyczuć można także rodzynki. W smaku piwo jest dość ostre, a to głownie przez dośż mocno wyczuwalny alkohol. Można w nim wyróżnić nuty lekko palonego słodu, suszonych owoców, a także nuty winne. Piwo jest bardzo słabo wysycone i co niestety najgorsze, jest bardzo wodniste, aż nie wierzę, że z takiego ekstraktu powstała taka woda. W nazwie ma aksamit, ale ja aksamitności w nim nie wyczułem. Kosztuje, jak piwo opisane powyżej, 910 tenge, czyli około 20 PLN.

Ogólnie rzecz biorąc, ciemne odmiany piw od Martina, nie zauroczyły mnie jakoś, za tę cenę, można znaleźć i to na niezbyt zasobnym kazachskim rynku, bardzo wiele ciekawszych piw. Co ciekawe, nawet belgijskie trunki w butlach 750 ml, są tu tańsze

Podsumowując, piwa ze 'stajni' Martin, bardzo ładnie się prezentują z zewnątrz, przyciągają wzrok klienta i zachęcają do zakupu, nawet za tak wysokie ceny, jakkolwiek niczym szczególnym, te piwa nie zachwycają.

wtorek, 4 września 2012

Tomek w Kazachstanie - część IV

W dzisiejszej części moich opowiadań z kazachskich rubieży, napiszę kilka słów nie o wyrobach kazachskich, ale o prawdziwej rosyjskiej nowości, o piwach marki Martin. Piwa te zobaczyłem po raz pierwszy w sklepie trzy dni temu. Sprzedawca, który układał te piwa na półkach, mówił, że są to najnowsze piwa na rynku. Firma, chyba rzeczywiście jest nowa, ja sam o niej nie słyszałem, a ich strona internetowa, cały czas jeszcze jest w budowie.

Na pierwszy rzut oka piwo, a właściwie opakowanie piwa, już zaskakuje. Piwo wygląda, jakby było winem, butelki i zamknięcie przypominają je bardzo, jedynie etykiety mówią nam, że mamy do czynienia z piwem.


Ja na sam początek zakupiłem trzy piwa ze 'stajni' Martin, a były to: Svetłoje Zołotistoje, Svetłoje Jantarnoje oraz Svetłoje Klassicieskoje. Wszystkie piwa wlane w butelki o pojemności 375 ml. No ale najważniejsze, jak te piwa w ogóle smakują, bo wyglądają bardzo ładnie, bardzo ładnie też ... kosztuje, ale o tym za chwilę.

Svetłoje Zołotistoje - piwo o ekstrakcie 9,0% i zawartości alkoholu 3,3%. Piwo ma bardzo jasnozłota barwę, jest bardzo klarowne. Piana tego piwa jest biała, średnio gęsta, dość wysoka, opada w średnim tempie. Zapach słodowy z lekkimi nutami chmielowymi. W smaku słodowość, połączona z lekką chlebowością i bardzo delikatną goryczką na finiszu. Piwo jest dość mocno wysycone, no i lekko wodniste, ale w końcu to tylko 9% ekstraktu. Butelka tego piwa kosztuje 455 tenge, czyli około ... 10 PLN. 

Svetłoje Jantarnoje - ekstrakt 12,0%, zawartość alkoholu 4,8%. Piwo o barwie jasnozłotej, bardzo klarownej. Piana biała, gęsta, średnio wysoka o średnim czasie opadania. W zapachu dominuje słód i leciutka bardzo owocowość. Smak to głownie słód oraz delikatna maślaność, piwo jest lekko słodkawe, goryczki nie wyczułem. Piwo jest średnio wysycone i jest dość wodniste. Kosztuje 455 tenge, czyli jak poprzednik, około 10 PLN.

Svetłoje Klassicieskoje - ekstrakt 13,0%, zawartośc alkoholu 5,5%. Piwo ma jasnozłotą, klarowną bardzo barwę. Piana biała, średnio wysoka, znika w mgnieniu oka i to do zera, trudno bardzo ją posmakować. W zapachu i smaku dominują nuty mocno słodowe. Piwo jest słodkawe. bardzo słabo wysycone i bardzo wodniste. Dla mnie, niestety porażka wielka. Cena, jak u poprzedników 455 tenge, co równa się około 10 PLN

Podsumowując powyższe rosyjskie nowości, to piwa marki Martin, niczym mnie nie zaskoczyły, a wręcz rozczarowały. Oczarowany wyglądem na półce, zaskoczony dość wysoką ceną, oczekiwałem czegoś więcej niż przeciętność, a te piwa są niestety bardzo przeciętne. Najlepsze jest, moim subiektywnym zdaniem, Svetłoje Zołotistoje. Piwa te też są dostępne w butelkach 750 ml, w cenie 910 tenge, czyli około 20 PLN, ale na spróbowanie wziąłem mniejsze i bardzo dobrze zrobiłem. Wśród piw brandu Martin, są jeszcze dwa ciemne piwa, które postaram się opisać w następnej części opowieści z Kazachstanu. Te niestety są tylko dostępne w tych dużych butelkach i za cenę właśnie dwudziestu złotych, no ale to chyba jedyna okazja by ich spróbować, więc je pewnie zakupię. Z kazachskimi pozdrowieniami - Tomek.

piątek, 31 sierpnia 2012

Tomek w Kazachstanie - część III

Dziś u mnie na blogu kolejna odsłona kazachskiego rynku piwnego. Dziś na warsztat wziąłem piwa ze stajni Line Brew. Firma założona została w 1997 roku, browar zaś zaczął warzyć piwo w 2009 roku, czyli dość nie dawno. Line Brew warzy kilka gatunków piwa Karmeliet, Wheat Beer i Premium Lager.


Karmeliet - ekstrakt 12,0 %, alkohol 5,0 %. Piwo o ciemnozłotej barwie,kremowej, średnio trwałej i średnio gęstej pianie, słodowym zapachu z nutami palonymi, kawowymi i lekkim karmelem. Taki też jest sam smak. Piwo niezbyt pełne. Wysycone jest średnio i jest lekko wodniste. Cena 175 tenge, czyli około 3,90 PLN.

Wheat Beer - ekstrakt 11,5%, alkohol 4,7%. Piwo o barwie jasnożółtej, mętnej. Piana biała, wysoka, gęsta i utrzymuje się do końca, nawet po wypiciu. W zapachu dominuje słód i lekkie goździki. W smaku podobnie. Sam smak niezbyt pełny. Piwo jest średnio wysycone i jest wodniste. Cena 175 tenge, czyli około 3,90 PLN.

Premium Lager - ekstrakt 12,0%, alkohol 5,0%. Piwo o bardzo jasnozłotej barwie. Piana biała, gęsta, dość wysoka, średni czas opadania. W zapachu i smaku dominuje głownie słód. Piwo jest dość słodkie, ale najpełniejsze ze wszystkich ze stajni Line Brew. Wysycone niestety za nisko. Czuć także wodnistość. Cena 150 tenge, czyli około 3,30 PLN.

Ogólnie rzecz biorąc, piwa nie są najgorsze, da się je wypić, jakkolwiek przeszkadza, w każdym z nich wodnistość. 

Firma Line Brew prowadzi także sieci restauracji pod szyldami Line Brew, Line Brew Mix oraz Pro Piwo, gdzie także serwuje swoje piwa. Line Brew zaopatruje w piwo także Line Brew zaopatruje w piwo także sieć restauracji Pinta Bar & Grill.

piątek, 24 sierpnia 2012

Tomek w Kazachstanie - część II

W dzisiejszej części, chciałbym opisać piwa z kazachskiego browaru Arasan z miejscowości Rudny. Browar nie posiada strony internetowej, więc nie do końca rozeznany jestem ile gatunków piwa produkuje, jakkolwiek w sklepach widziałem tylko 5 rodzai piw.

 
Wśród piw produkowanych przez Arasan są:
Wiesołye - ekstrakt 12,0 %, alkohol 4,5 %. Piwo o bardzo jasnozłotej barwie, białej, średnio trwałej i średnio gęstej pianie, słodowym zapachu, z nutami ... kawowymi. Taki też jest w smaku, jakkolwiek smak bardzo płaski, szybko zanikający. Piwo bardzo wodniste. Cena 125 tenge, czyli około 2,80 PLN.

Żigulevskoje - ekstrakt 11,0%, alkohol 4,0%. Piwo o takiej samej barwie, jak Wiesołyje, takiej samej pianie. W zapachu dominuje słód i nic więcej. Smak to płaski słód, jest lekko słodkawe i bardzo wodniste. Cena 125 tenge, czyli około 2,80 PLN.

Praga - ekstrakt 11,0%, alkohol 4,0%. Piwo identyczne, jak Żigulevskoje. Cena 125 tenge, czyli około 2,80 PLN.

Rudnevskoje - ekstrakt 11,0%, alkohol 4,0%. Piwo identyczne, jak Żigulevskoje i Praga. Cena 125 tenge, czyli około 2,80 PLN.

Sladek -  ekstrakt 12,5%, alkohol 4,7%. Poza innymi parametrami, piwo identyczne, jak trzy wyżej opisane. Cena 150 tenge, czyli około 3,30 PLN.

Ogólnie rzecz biorąc, poza Wiesołym, miałem wrażenie, że piję cały czas te samo piwo. Piwa te są z rodzaju, spróbować i zapomnieć. Sam wypiłem tylko pół Wiesołego i po 3-4 łyki pozostałych. Wybaczcie, ale po prostu ich nie zdzierżyłem. Wydałem na te piwa około 15 PLN i muszę przyznać, że wolę sobie kupić za tę kwotę Belgi, które są tu do dostania. Na koniec, przesyłam garść kazachskich pozdrowień.

wtorek, 21 sierpnia 2012

Tomek w Kazachstanie - część I

Od dwóch tygodni jestem w Kazachstanie. Z braku dostępu do naszych rodzimych piw, chciałbym zacząć mały cykl o kazachskim rynku piwnym.
 
Sam Kazachstan, nie ma jakiś tam wielkich tradycji browarnianych i próżno tu szukać browarów z tradycjami. W sklepach dominują głównie piwa rosyjskie, belgijskie, jest troszkę niemieckich, czeskich i parę piw kazachskich. Piwa w Kazachstanie nie są specjalnie drogie, ale o szczegółach za chwilę. Ja na obecną chwile wypiłem kilka różnych piw, dostępnych tu w normalnych sieciowych sklepach. Sklepów specjalistycznych tu, a mieszkam obecnie w Ałma-Acie, nie uświadczyłem.

Cóż zatem do tej pory wypiłem. Z kazachskich produktów udało mi się wypić:
Line Brew - Wheat Bier - bardzo dobry pszeniczniak, w cenie 175 tenge, czyli około 3,90 PLN.
Line Brew - Karmeliet - piwo nawet dobre, ale bez szału, lekko słodkawe, z lekkimi karmelowymi nutkami, w cenie 150 tenge, czyli około 3,30 PLN.
Ałma-Ata - Jaćmiennoe - bardzo średniej klasy koncernowy lagerek, w cenie 125 tenge, czyli około 2,80 PLN.
Caspian - Ałmatinskoe Ziguliewskoje Niefiltrowannyje - piwo bez historii i bez smaku, w cenie 135 tenge, czyli na nasze, to będzie około 3,00 PLN, a tak naprawdę nie warte nawet złotówki. A tak te piwka, lub butelki po nich reprezentują się na fotografii.


A oto lista zagranicznych piw, które udało mi się tu wypić, to 3 belgigjskie produkcje: Leffe - Blonde/Blond w cenie 600 tenge, czyli około 13,30 PLN, Hoegaarden - Witbier - w cenie 300 tenge, czyli około 6,60 PLN, Blanche de Bruxelles - witbier, który bardzo lubię, szczególnie z nalewaka, pełno tu go w różnych klasowych restauracjach. W sklepie butelka 0,33 litra kosztuje 415 tenge, czyli około 9,20 PLN. Jeden niemiecki witbier Oettinger Weiss, który kosztuje tu 150 tenge, czyli jakieś 3,30 PLN. Skosztowałem także francuskiego witbiera Kronenbours 1664, który nawet mi podszedł szczerze mówiąc, który dostępny jest tu w cenie 250 tenge, czyli na nasze to będzie około 5,55 PLN. No i wypiłem też rosyjską Cerveną Selkę, która kosztuje tu 150 tenge (około 3,30 PLN) i moim skromnym zdaniem jest piwem bez historii. 


W następnych dniach planuję zakup kolejnych piwek w sklepie i rodzimych i zagranicznych. Odwiedzę też, znany  mi już browar restauracyjny Bacionok, z którego też zdam relację. Ogólnie rzecz biorąc, tęsknię tu za naszymi polskimi piwami, mimo wszechobecnego narzekania na ich jakość i małą różnorodność styli.