Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lwówek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lwówek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 stycznia 2015

Polski piwny rok 2014 - A-C

Z początkiem każdego nowego roku, większość z nas podsumowuje to, co zadziało się w roku minionym. Także i ja postaram się podsumować, moim subiektywnym okiem, to co wydarzyło się w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Zeszły rok był przełomowym w historii naszego piwowarstwa. Powstało wiele nowych stacjonarnych browarów, zawiązało się także kilka, jeśli nie kilkanaście nowych inicjatyw kontraktowych. Otworzyła się masa lokali z dobrym piwem, które zaczęto nazywać wielokranami (chyba jako pierwszy Michał 'Docent' Maranda tak przetłumaczył angielski multitap). Rynek polski przywitał rekordową liczbę ponad pięciuset nowych piw, z których ja sam skosztowałem może tylko ze 30%. Wiele z tych piw reprezentowało style, których wcześniej nasza polska ziemia nie widziała. Polskie browary zaczęły kooperować z zagranicznymi. Zaczęto właściwym szacunkiem obdarowywać polskie odmiany chmielu, co bardzo mnie ucieszyło i napawa mnie wielkim optymizmem jeśli chodzi o tę sferę piwowarskiego rzemiosła. Zaczęły także pojawiać się, jak grzyby po deszczu, nowe festiwale i targi piwne. Naprawdę bardzo zacny i optymistyczny rok.

Na początek, jak co roku, podsumowanie (moje osobiste) w zakresie liter A, B oraz C. Więc co my tu mamy?

AleBrowar - tu piwna rewolucja cały czas trwa. Świat ujrzało kilka nowych autorskich piw, między innymi: Ortodox Mild, Crazy Mike, Hop Sasa, Hop Sasa Wet Hop, John Cherry, John Sour, Single Hop HBC 342 i Single Hop HBC 430.


Chłopacy postarali się także o współpracę z innymi browarami i podmiotami piwnymi (Browar Pinta, Piwoteka Narodowa, Nøgne Ø i Veholt) i tak zrodziły się kooperacyjne: Przewrót Mleczny, Deep Love, Chmiel Iunga IPA oraz Saint No More Hoppy Dark Ale


Widzimy zatem, że AleBrowar sam i w kooperacji zaproponował nam w sumie 12 piw. Chłopacy także troszkę zmodyfikowali nazwę swojego browaru i obecnie AleBrowar to AleBrowar Hop Heads of Poland. Ponadto, zmienione zostały troszkę etykiety, hmm, nawet bardziej niż troszkę i obecnie nie są papierowe, ale foliowe i transparentne. Nie ma już oddzielnej kontry oraz brak też krawatek. Sposób podawania informacji także uległ modyfikacji i moim zdaniem jest obecnie znacznie bardziej czytelny i świetnie się to wszystko prezentuje. Choć uważam, że gdyby etykiety były wykonane z takiego materiału, jak te u Pinty, to byłyby jeszcze lepsze.


 
Amber - rok 2014 był bardzo szczególnym dla browaru z Bielkówka, gdyż był jubileuszowy. Browar świętował swoje dwudziestolecie. Z tej okazji na rynek wypuszczone zostało piwo Toast, a reszta piw z portfolio została przyozdobiona specjalną, jubileuszową krawatką.


Artezan - w przypadku tego browaru także bardzo wiele ciekawego się działo. Po pierwsze, browar zmienił swoją siedzibę i obecnie mieści się w Błoniu. Stary natoliński został odsprzedany Browarowi Bazyliszek. Wraz ze zmianą miejsca zwiększyły się także moce produkcyjne browaru i zostały zapowiedziane także piwa w butelkach. Browar Artezan był także najbardziej płodnym browarem w zeszłym roku i wypuścił na rynek 35 piw (źródło: Piwna Zwrotnica). Nie dane mi było, niestety, wszystkich ich spróbować, ale i tak skosztowałem wiele z nich, z których najbardziej mi zasmakowały: Preparat, Samiec Alfa, Old Ale, Funky Brett, Funky IPA i Specyfik.

Bednary - mały rzemieślniczy browar, który rozpoczął swoją działalność w zeszłym roku właśnie i już od samego początku zaczął dostarczać piwoszom rzemieślniczy produkt wysokiej klasy. Ja ze względu na dostępność, miałem okazje spróbować tylko kilku ich piw: Łowickie Pale Ale, Osteroida, Kakarotto vs Sorache Ace, Kakarotto vs Wet Hop i kooperacyjne  O Rzesz Ku..., które zostało uwarzone we współpracy z Browarem Piwoteka. Największe wrażenie zrobiła na mnie Osteroida, które to piwo uważam za jedno z najlepszych i najciekawszych, które ujrzały światło dzienne w zeszłym roku. 

Birbant - nowy browar kontraktowy, którego założycielami są, były piwowar Browaru Haust Jarek Sosnowski oraz Krzysztof Kula. Chłopacy warzą swoje piwa w nowym browarze w Zarzeczu. Wypuścili w sumie kilkanaście piw, z których mi udało się skosztować: Citra IPA, Robust Porter, Pale Ale Mosaic, Pale Ale Simcoe, White AIPA, Red AIPA i Imperial Red AIPA. Z tych, które wymieniłem, Red AIPA prezentuje, według mnie, bardzo wysoką klasę światową. Imperialna wersja nie odstaje zbytnio poziomem także. 
 
Birofilia - no, w końcu i mi się udało uczestniczyć w tym wielkim polskim piwnym święcie. Jak dla mnie polski piwny festiwal numer 1. Po pierwsze klimat, po drugie ludzie, po trzecie ... działo się i po czwarte ... no wspaniałe piwo, mnóstwo piwa. Ponownie, drugi raz z rzędu Grand Chamionem okrzyknięto piwo uwarzone przez Czesława Dziełaka - tym razem dubbel (jakże wymowny styl). Pierwsze miejsca w Konkursie Piw Rzemieślniczych zdobyli moi super koledzy Wojtek Piasecki (pils) i Andrzej Pustelnik (pszeniczne), a w Konkursie Piw Domowych Łukasz Szynkiewicz (grodziskie) i Daniel Duda (Cascadian Dark Ale). 

Braniewo - ten warmiński browar, po latach niebytu, zaczął ponownie działać i warzyć piwo. Będący w rękach Browaru Namysłów, nasz warmiński zakład, zaprezentował warmińskim i nie tylko piwoszom pierwsze swoje piwo Braniewo Jasne Pełne.


Browar na Jurze - browar z Zawiercia wkroczył na teren zajmowany przez browary rzemieślnicze i zaczął warzyć ambitniej i odważniej. Tak powstały: Jurajskie z ostropestem, Jurajskie Amerykańska Pszenica, Ju-Rajska Pomarańcza (piwo dość mocno kontrowersyjne), Free Style Ale oraz Jurajskie Witbier. Zmieniono także wizerunek piw oraz logo browaru.


BRJ (Browary Regionalne Jakubiak) - w przypadku tej grupy piwowarskiej działo się naprawdę wiele. Grupa wzbogaciła się o kolejne dwa browary - w Tenczynku i bliski bardzo memu sercu w Biskupcu. Tym samym, grupa obecnie liczy już pięć browarów. 


W ubiegłym roku, ciechanowski browar, najdłużej będący w posiadaniu Marka Jakubiaka, obchodził jubileusz 150 lecia. Grupa wprowadziła na rynek także kilka nowych piw, najwięcej z nich zostało uwarzonych w browarze w Bojanowie: Bojan Strażackie, Bojan Kokosowe, Bojan Złoty Smok i nowe wcielenie Bojana Black IPA, czyli Bojan Czarny. W Lwówku na świat przyszedł Lwówek Jankes, który był jednym z najchętniej kosztowanych przeze mnie piw w zeszłym roku. Naprawdę, fajne sesyjne piwo. W Ciechanowie natomiast uwarzono autorskie piwo w stylu American India Pale Ale, czyli Ciechan AIPA.


Chmielaton - gdańskie święto piwa miało w zeszłym roku swoją drugą, wiosenną odsłonę. Znowu się działo i piwo się lało i sporo piwoszy w knajpach bywało. Wierzę, że ta impreza wejdzie na stałe do kalendarza gdańskiego, a kiedyś może trójmiejskiego.

Chmielogród - kolejny pomysł, który zrodził się w głowie Wojtka Szlosowskiego, czyli głównodowodzącego gdańską Degustatornią. Wspólna inicjatywa Degustatorni właśnie i Browaru Piwna to odwieczna walka dobra ze złem, rywalizacja jasnej i ciemnej strony mocy w piwnym wydaniu. Co miesiąc nowe piwo, nowy bohater, nowe nowofalowe wyzwania i po prostu super zabawa. Impreza zrodzona w Gdańsku, zasięgiem obiegająca właściwie cała Polskę. 

W następnym odcinku, zeszłoroczne najważniejsze ciekawostki z przedziału liter D-K.

wtorek, 22 kwietnia 2014

Lwówek - Jankes

Przedstawiam piwo Lwówek Jankes.



Zawartość ekstraktu: 12,5%.

Zawartość alkoholu: 4,2% obj.

Kolor: bursztynowy, opalizujący.

Zapach: dość intensywny, słodowo-chmielowy, sporo nut żywicznych, w tle nuty mango i cytrusowe.

Smak: słodowo-chmielowy, wyraziste nuty mango oraz delikatne cytrusowe oraz żywiczne, goryczka na finiszu wyraźna, mocna, ale nie zalegająca.

Piana: kremowa, dość wysoka, średnio gęsta, szybko się rozrzedza i szybko opada, zostawia przyjemne osady.

Pasteryzacja: tak.

Termin przydatności do spożycia: 3 miesiące.

Opakowanie: butelka 0,5l, zwrotna.

Producent: Browar Lwówek
 

Podsumowanie:

Jakiś czas temu, dostałem przesyłkę z Browarów Regionalnych Jakubiak, w której było nowe lwóweckie piwo. Butelka bez etykiety, kryjąca w sobie tajemnicze piwo. Piwo, które po jakimś czasie okazało się Jankesem, które lada chwila miało wejść na rynek. Jak etykieta informowała miało być to Lwóweckie Ale Niefiltrowane. Pijąc to piwo, które sam nazwałem 'RC', czyli 'Release Candidate', bardzo mi podeszło i już wtedy wiedziałem, że to będzie hit. 
 
 
No i w końcu pojawiło się na rynku. Piwo, pisze tu już o wersji rynkowej, ma bardzo ładna barwę. Piana piwa, w porównaniu do wersji przedpremierowej, już nie taka bujna i niestety szybko się zredukowała. Można rzecz, że to najsłabszy punkt tego piwa. Przejdźmy do najważniejszego. Zapach dość intensywny i rześki, bardzo przyjemny. Mocno żywiczny z wyłaniającymi się z tła nutami mango, które ja bardzo uwielbiam i nutami cytrusowymi. Pachnie bardzo ładnie, naprawdę. W smaku słód przyjemnie kontrowany jest przez akcenty chmielowe. Tu na pierwszym planie cudowne mango (za to najbardziej lubię to piwo). Potem dochodzą nas niuanse żywiczne i cytrusowe, a wszystko wieńczy przyjemna, dość mocna, ale nie zalegająca goryczka. Wysycone jest umiarkowanie. Piwo jest, jak na swój ekstrakt dość treściwe i bardzo orzeźwiające. Butelkę Jankesa, oblepia inna stylowo, w stosunku do pozostałych, etykieta, która mimo swojego minimalizmu bardzo mi się podoba. Jeszcze bardziej podoba mi się kontra i 'chmielowe puzzle', które tu działają troszkę jak gra 'memory' i z każdą nową warką (najprawdopodobniej) będą odkrywały, która odmiana chmielu kryje się pod danym puzzlem. Dla mnie bardzo fajne zagranie marketingowe. Na razie wiemy, że użyty został polski chmiel Sybilla, ale wiemy tez, że mamy tu amerykańskie odmiany, ale do końca jeszcze nie wiemy jakie. Kończąc wpis napiszę tylko dwa słowa - świetne piwo!   

Moja ocena: 
Kolor: - 9
Piana: - 6
Zapach: - 9
Smak: - 9
Etykieta: - 8

Ocena całościowa: 8,48/10

sobota, 18 stycznia 2014

Polski piwny rok 2013 - J-P

Następny wpis dotyczący podsumowania polskiego piwnego roku 2013. Tym razem najważniejsze fakty zeszłego roku plasujące się w przedziale literek J-P.

Jabłonowo - tu głównie chcę poruszyć temat Manufaktury Piwnej Browaru Jabłonowo, która mocno mnie zawiodła w minionym roku. Wypuściła tylko jedno i moim zdaniem niezbyt udane piwo, którym był Blond. Poza tym, wydaję mi się, że piwa manufakturowe dość mocno w zeszłym roku obniżyły jakość. Warto też odnotować fakt, że piwa z serii Manufaktura Piwna zaczęto puszkować. Obecnie dostępne w puszkach są Belfast i Piwo na miodzie gryczanym. Zniknęło z rynku także Piwo Wiśniowe, najprawdopodobniej, gdyż w ubiegłym roku go nie zanotowałem na sklepowych półkach.

Jan Olbracht - w przypadku tego restauracyjnego browaru z Torunia warto odnotować rozpoczęcie współpracy z piwowarami domowymi i warzenie przy ich współudziale piw w browarze. Inicjatywa naprawdę bardzo godna i należy takim przyklaskiwać. W ten sposób w murach Jana Olbrachta uwarzono 9 piw: American Dream (AIPA wg receptury Łukasza Raczkowskiego), Bitwa o Anglię (EPA wg receptury Bartka Nowaka), Dymy Olbrachta (kożlak wędzony wg receptury Marcina Ostajewskiego), Gorączka Czarnego Złota (American Stout wg receptury Łukasza Szynkiewicza), Gorycz Tropików (New Zealand Australian Pale Ale wg receptury Bartka Nowaka), Karawana z Bombaju (Belgian Speciality Ale wg receptury Marcina Ostajewskiego), Kochanica Olbrachta (Single Hop American Wheat wg receptury Bartłomieja Łyczaka), Poseł z Albionu (Mild Ale wg receptury Piotra Kucharskiego) i White Summer (Witbier wg receptury Krzysztofa Juszczaka).

Kompania Piwowarska - tu warto wspomnieć o dwóch piwach z serii premium Książęce, które pojawiły się w tym roku na rynku, a mowa o Książęcym Jasnym Ryżowym, które wg mnie jest najlepszym piwem warzonym przez Kompanię Piwowarską oraz Książęce Burgundowe Trzy Słody.

Konstancin - tu bardzo niemiła wiadomość. Browar Konstancin, po przejęciu przez Browar Gontyniec, został zamknięty, a sprzęt został wywieziony. Bardzo smutna wiadomość. 

Kormoran - browar z mojego rodzinnego miasta rok 2013 może zaliczyć do szczególnie ważnych i udanych. W zeszłym roku browar z ulicy Sikorskiego w Olsztynie obchodził dwudziestolecie istnienia. Z tej okazji, jak sam oczekiwałem, w browarze nie uwarzono specjalnego, jubileuszowego piwa, jak to miało miejsce rok wcześniej w Ciechanowie, jakkolwiek i tak zeszłoroczne wypusty Kormorana zasługują na szczególną uwagę. Browar wypuścił na rynek w sumie 6 nowych piw. Cztery z nich należały do serii Specjały Kormorana: Gruit Kopernikowski (pierwsze polskie piwo 'chmielone' lawendą), Kormoran Jasny Niefiltrowany oraz dwa PLON'y - zielony (PIPA chmielona mokrą szyszką chmielu Sybilla) i brązowy (PIPA chmielona wysuszoną szyszką tegoż samego chmielu). Chmiel do tych dwóch ostatnich piw pochodzi z własnej plantacji chmielu Browaru Kormoran, która znajduje się na Lubelszczyźnie. Kolejne dwa piwa, to wypusty z rodziny Podróże Kormorana. Bardzo udane i ciepło przyjęte American IPA oraz Witbier. Rok jubileuszowy to także zmiana butelek, na dedykowane browarowi, grawerowane. To także rozpoczęta niedawno zmiana etykietowania, (pozbycie się krawatek między innymi). Wprowadzono także wiele dedykowanych kapsli dla niektórych piw z portfolio. Jak widać działo się sporo.


Lwówek - browar w Lwówku Śląskim wypuścił tylko jedną nowość, a mianowicie swojego Lwówek Porteru 18°. Zakończona została produkcja Koźlika. Poza tym, zmieniono etykiety piw produkowanych w lwóweckim browarze

Namysłów - to co najważniejsze dotyczące Browaru Namysłów, co zdarzyło się w zeszłym roku, to wykupienie przez Browar Namysłów browaru w Braniewie, gdzie wkrótce zostanie wskrzeszona produkcja piwa. Pojawiło się na rynko także nowe namysłowskie piwo, ichni witbier o nazwie Białe Pszeniczne

Olimp - nowa inicjatywa kontraktowa z Torunia. Można spokojnie napisać, że chłopaki tworzący browar, zakochani są w mitologii greckiej, bo nazwy ich piw, to nazwy greckich bogów, bogiń, tytanów i herosów. Światło dzienne ujrzały takie piwa jak: Prometeusz (PIPA), które pojawienie się na rynku wywołało wiele szumu i kontrowersji, głównie z powodu wad, jakie za sobą ciągnął. Spowodowało to moim zdaniem, powstanie dość dużego dystansu do kolejnych wypuszczanych przez chłopaków z Torunia piw, a były to: Prometeusz Wet Hopping (PIPA), Hera (coffe milk stout), Afrodyta (witbier) oraz Hermes (APA). Twórcy browaru najpierw warzyli swoje piwa w Krajanie, a obecnie powstają one w Browarze Zodiak. 

 
Pinta - w tym temacie znowu działo się bardzo, ale to bardzo dużo. Chłopaki ponownie edukowali polskich piwoszy wypuszczając na rynek piwa w nowych stylach. Tak oto pojawiły się Oto Mata IPA (rice IPA), ce n'est pas IPA (Biere de Garde), Apetyt na Życie (Roggenbier), ŻytoRillo (black rye IPA), Imperator Bałtycki (porter imperialny) oraz kooperacyjny B-Day Lądowanie w Bawarii (Weizen IPA). Etykiety nowych piwa zaskakiwały nie tylko stylem i smakiem, ale także etykietami, które w zeszłym roku zaczęły być bardziej kolorowe, szczegółowe i wyraziste. Etykiety niektórych istniejących już piw też przeszły, tak zwany, 'fejslifting'. Jedno piwo doczekało się także wersji eksportowej, a mowa tu o Końcu Świata, które za granice wysłane zostało pod nazwą Happy End. Jak widać, Pinta rządziła trzeci rok z rzędu na polskiej scenie piwnej. 



PIPA - w ubiegłym roku po raz pierwszy mieliśmy okazję skosztować piwo w stylu Polish India Pale Ale. Przyznam szczerze, że pojawienie się pierwszego tego typu piwa w maju 2013 roku bardzo mnie ucieszyło, a to za sprawa faktu że jestem wielkim orędownikiem polskich odmian chmielu i bardzo ciekawiło mnie, jak polski chmiel sprawdzi sie w piwie typu India Pale Ale. Tym pierwszym piwem był Miś 'kolaborantów' Kopyra-Frączyk. Chmielony był Sybillą i muszę przyznać, że wyszło to nader dobrze.  Kolejnymi piwami były Prometeusz chmielony Marynką, Sybillą, Lubelskim i Iungą i Prometeusz Wet Hopping chmielony tymi samymi odmianami z udziałem także świeżych szyszek Sybilli. Oba spod znaku Olimp. Pod koniec roku Browar Kormoran wypiścił także pierwsze swoje piwo w stylu PIPA. Był to PLON (zielony) chmielony także mokrą Sybillą. W 2013 roku włodarze z Olsztyna zapowiedzieli także PLON'a chmielonego suszonymi szyszkami Sybilli, jakkolwiek ukazało się na rynku już w 2014 roku. Dla wielu smakoszy używanie polskich odmian chmielu do tego typu piw mija się z celem, a ja uważam nieskromnie, że polskie odmiany chmielu, te znane, te mniej znane i te zapomniane, mają wielki potencjał i sam styl PIPA, który rodzi się w bólach też ma szansę osiągnąć sukces. Ja kibicuje mocno polskiemu chmielowi i stylowi PIPA, bo jak mawiają w Olsztynie ... 'PL is ON'!


Piwna - skromny-nieskromny browar restauracyjny zlokalizowany w samym sercu miasta Gdańska, na ulicy ... a jakże ... Piwnej. Browar o niesamowicie przyjaznym nastawieniu do klientów i wszystkich miłośników dobrego piwa. Genialna atmosferę Tworzą właściciele w postaci Oli i Tomka Rzepnickich, a także piwowar Wojtek Piasecki-Wieliczko oraz fantastyczna załoga dziewcząt za barem. Browar Piwna mimo, że istnieje na rynku piwnym dopiero 1,5 roku, może pochwalić się już znacznymi tytułami. W zeszłym roku piwo Pszeniczne receptury Wojtka zdobyło I miejsce w kategorii piw pszenicznych podczas Konkursu Piw Rzemieślniczych na festiwalu Birofilia oraz II miejsce, także w kategorii piw pszenicznych, na festiwalu Chmielaki Krasnostawskie. Ja sam dość mocno współpracuję z browarem prowadząc między innymi Warsztaty Piwowarskie Browaru Piwna, oprowadzając zagraniczne wycieczki po browarze, biorąc udział w warzeniu piwa, a także przy innych ciekawych wydarzeniach. W zeszłym roku w Browarze Piwna miała miejsce także wystawa moich zdjęć, z których niektóre nadal zdobią ściany Browaru Piwna.


Piwoteka - kolejny browar kontraktowy założony przez dwóch brodatych dżentelmenów Marka Putę (właściciel pubu Piwoteka Narodowa w Łodzi i sklepu internetowego Piwoteka, miłośnik dobrego ostrego grania) oraz Marcina Chmielarza (piwowar domowy ... już właściwie nie i właściciel bloga Portery.pl). Chłopacy jak dotąd warzyli swoje piwa w Pivovarii w Radomiu, gdzie uwarzyli swoje trzy piwa: Miedziana Dziewica (ESB), Czarny Wdowiec (American Dry Stout) oraz Wołek Zbożowy (jak sami autorzy mówili, trudno przypisać do niego konkretny styl). Chłopacy uwarzyli także w Browarze Trzy Korony w Puławach piwo Kokolobolo (koźlak orkiszowy), które powstało przy współpracy z Teatrem Nowym w Łodzi.


Południe - Browar Południe w Wąsoszu, niestety, został zamknięty. Ostatnie warzenie piwa odbyło się tam w lipcu i do tej pory, z tego co ja wiem, niewiele się dzieje. Wielka szkoda, gdyż każdy zamknięty w Polsce browar jest dla mnie wydarzeniem niezwykle smutnym.

Pracownia Piwa - dla mnie najbardziej udany browarny debiut roku 2013. Być może początki nie zbyły zbyt udane, mam na myśli premierę ich piwa Hey Now na Festiwalu Dobrego Piwa we Wrocławiu, jakkolwiek kolejne już wypusty tego piwa i innych, to dla mnie klasa światowa. Zresztą dla mnie, wyżej wspomniany Hey Now to ... O tym wkrótce także na blogu. Ekipa Pracowni Piwa genialnie nazywa swoje piwa, część z nich ma nazwy, że tak to nazwę ... 'angielsko-krakowskie' (Ney Now, Like On Nick, Cent US, Crack, Plan-T). Warty uznania jest też fakt, że browar współpracuje z piwowarami domowymi i przy ich współudziale warzy nowe piwa. Mały-wielki browar spod Krakowa!
 
W następnym odcinku, zeszłoroczne najważniejsze ciekawostki z przedziału liter R-Z.

sobota, 28 grudnia 2013

Lwówek - Porter 18°

Przedstawiam piwo Lwówek Porter 18°.



Zawartość ekstraktu: 18,1%.

Zawartość alkoholu: 8,5% obj.

Kolor: ciemnobrunatny, prawie czarny, nieprzenikniony.

Zapach: dość intensywny, palony, delikatne nuty kawowe, karmelowe oraz suszonych owoców.

Smak: palony, nuty kawowe, lekkie karmelowe oraz suszonych owoców, na finiszu palona goryczka.

Piana: ciemna beżowa, wysoka, gęsta, drobno pęcherzykowa, dość wolno opada, zostawia miłe osady.

Pasteryzacja: tak.

Termin przydatności do spożycia: 6 miesięcy.

Opakowanie: butelka 0,5l, zwrotna.

Producent: Browar Lwówek
 

Podsumowanie:

Zimowy dzień, choć zimy tak naprawdę nie widać, nie słychać i nie czuć. Jest to idealny czas by napić się porteru. Ja sam nie jestem zbytnio wielkim fanem tego stylu. Wiem, wiem, jest to perełka polskiego piwowarstwa, jakkolwiek nie do końca do mnie trafia, choć czasami sięgnę i ja po butelkę porteru. Dziś tak się stało, że otworzyłem butelkę nowego porteru z browaru w Lwówku Śląskim. Piwo ma ładna barwę i śliczną pianę. Naprawdę w szklance prezentuje się bardzo przyjemnie. W zapachu dość intensywne i także bardzo przyjemne. W smaku także, choć jak pisałem wyżej, nie jestem wielkim pasjonatem tego stylu i piłem dość długo. Przyjemna jest szczególnie palona goryczka, która akurat mi dała sporo przyjemnych doznań. Wysycone na umiarkowanym poziomie. Butelkę porteru z Lwówka śląskiego zdobi etykieta w stylu lwóweckim. Hmm, podoba mi się i nie podoba zarazem. Myślę, że polski skarb narodowy można by było lepiej opakować. Dać metalizowana etykietę, czarne tło, złote litery, itp. Ogólnie rzec ujmując, przyjemny i smakowity porterek. Na jesienno-zimowe dni akuratny.  

Moja ocena: 
Kolor: - 8
Piana: - 9
Zapach: - 8
Smak: - 7
Etykieta: - 7

Ocena całościowa: 7,81/10

poniedziałek, 6 maja 2013

Lwówek (kontr)atakuje!

Pod koniec stycznia tegóz roku, odezwała się do mnie Pani Aneta Jakubiak z Browaru Ciechan i zaproponowała mi bym obejrzał i wyraził swoją opinię o projektach nowych etykiet dla piw z browaru w Lwówku Śląskim. Zrobiło mi się bardzo miło i zgodziłem się bez zastanowienia. Na samym początku ucieszyła mnie dodatkowo informacja, że etykietowanie piw lwóweckich będzie wzbogacone o kontry. Projekty etykiet, które otrzymałem wyglądają tak.
 
 

Przyznam szczerze, że projekty dośc szybko 'wpadły mi w oko'. Moim zdaniem były zdecydowanie 'lżejsze' w odbiorze niż poprzednie, jednolite stylistycznie i przyznać muszę szczerze, że białe tło także mi się spodobało. Jakkolwiek miałem także kilka uwag do powyższych projektów. Jedna z moich uwag została uwzględniona, choć sam do końca nie mam pewności, czy to właśnie moja sugestia została wzięta pod uwagę. Otóż zasugerowałęm zmianę kolorystyki Książecego z tej brązowej na ciemnozieloną i by dać Ratuszowemu czerwoneą kolorystykę, jako mocnemu lagerowi.
 


 

 

 
To, co mi się w nowych etykietach podoba to kształt, kolorystyka, białe tło, umiejscowienie logo, umiejscowienie i czcionka słowa 'LWÓWEK'. To, co do końca mi się nie podoba to motywy architektoniczno-historyczne. Po pierwsze, uważam, że każdy z nich powinien zajmowac tyle samo miejsca. Po drugie, motyw na Wrocławskim przedstawia bardzo, bardzo dawny Wrocław, a w przypadku Belga, Ratuszowego i Książecego mamy wspólczesne fotografie. Troszkę brak konsekwencji uważam. Druga sprawa, to czcionka i umiejscowienie nazw piw, poza Malinowym. Zresztą etykieta Malinowego najbardziej mi się podoba, chyba właśnie dlatego, że brak w niej motywów, które są charakterystyczne dla pozostałych piw.
 
Podobają mi się także krawatki, które są delikatniejsze, lżejsze w odbiorze niż poprzednie. Wyglądają bardziej elegancko.
 
Jakkolwiek elementem, który uważam, że jest największym plusem nowego etykietowania to kontretykiety. Piwa z Lwówka Śląskiego w starej odsłonie wyglądały troszkę na gołe bez kontr. Poza tym etykiety główne, na których umiejscowione były najważniejsze dane oraz kod kreskowy, stawały się przez to mniej czytelne. Teraz to wszystko nabrało zupełnie nowego wymiaru. Cóż takiego oferują nam kontry piw z Lwówka Śląskiego? Ano mamy tu: Nazwę piwa, kilka słów o danym piwie od głównego piwowara browaru (to mi się bardzo podoba), dane o ekstrackie i zawartości alkoholu, logo, dane teleadresowe, kod kreskowy, informacje o zwrotności butelki, datę przydatności do spożycia, kod Quick Response (to także mi się spodobało bardzo) oraz informacje o pasteryzacji. Tak, tak prosze państwa, obecnie wszystkie piwa z Lwówka Śląskiego sa pasteryzowane! Co także jest znamienne, to fakt, że symbole do nacięć przydatności do spożycia są błędne. W przypadku miesięcy na spodzie kontry mamy: ... IV ... V ... IV ... VII ... Jak można zauważyć mamy tu dwa kwietnie, ale niestety nie mamy czerwca. Etykieciarzom radzę pośpieszyć się i zebrać wszystkie obecnie wypuszczone etykiety, gdyż niedługo pewnie błąd zostanie naprawiony. Można rzecz, że mamy 'białe kruki' wśród etykiet. Można więc spokojnie stwierdzić, że Lwówek (kontr)atakuje ze wzmożoną siłą. Ciemna strona Lwówka przygotowała misterny plan na wykupienie wszystkich butelek przez oddziały rebeliantów zbierających etykiety :-)
 
 
Ogólnie uważam posunięcie marketingowców browarów Marka Jakubiaka, za krok w bardzo dobrą stronę. Nie obeszło się bez małych niedociągnięć, które według mnie tylko nie do końca pasują, ale przecież termin ideał to wielki kwantyfikator, czegoś takiego po prostu nie ma! Warto także dodać, że przy okazji wprowadzenia nowych etykiet, Browar Lwówek zaproponował swoim klientom także nowe kapsle, które mi osobiście bardzo się podobają i w końcu znacząco odróżniają się od tych z browaru w Ciechanowie.
 
O poprzednim etykietowaniu piw z Lwówka Śląskiego można przeczytać w moim wcześniejszym wpisie.

środa, 17 kwietnia 2013

Piwna Polemika Tomka Browarnika - Marek Jakubiak i jego browary

Podczas kolejnego spotkania z cyklu Piwna Polemika Tomka Browarnika, które odbyło się w gdańskiej Degustatorni, na warsztat wziąłem osobę pana Marka Jakubiaka i jego browarów oraz oferty piwnej tychże browarów. Wczorajszy odcinek, ze wstępnego założenia, miał dotyczyć zupełnie innego browaru, jakkolwiek z przyczyn technicznych, niestety temat musiał zostać zmieniony.
 
 
W trakcie spotkania ze słuchaczami została przedstawiona osobo pana Marka Jakubiaka, historia wykupowania przez niego browarów, ratowania ich oraz rozwijania, a także o tym, jaki wpływ pan Marek miał na piwną rewolucję w Polsce. Była także krótka wzmianka o historii browarów w Ciechanowie i Lwówku Śląskim oraz informacje o przyszłych inwestycjach pana Marka, między innymi browarze w Bojanowie, który w ostatnich miesiącach przeszedł dość poważny remont i w którym już niebawem zostanie uwarzone pierwsze piwo. Informacje o budowie browaru w Darłowie także się podczas polemiki znalazły. W czasie spotkania była także omawiana oferta piwna browarów w Ciechanowie i Lwówku Śląskim. Można było się co nieco dowiedzieć o znakach firmowych na kapslach oraz etykietach. W przypadku tych ostatnich, zaprezentowane zostały wzory nowych etykiet piw z browaru w Lwówku Śląskim, które w końcu zostaną uzupełnione także o kontry, których mi bardzo brakowało.





W czasie dyskusji było sporo pytań. Można było także, jak zawsze to ma miejsce podczas podobnych polemik, skosztować próbek piw z Ciechanowa oraz z Lwówka Śląskiego.
 




Nie brak było także wątków humorystycznych. W pewnym momencie spotkania, jeden znany wśród piwnej braci smakosz dobrego piwa, tak zaczął 'przeszkadzać' prowadzącemu, że ten prawie co się nie rzucił na niego z rękami. Sytuacja została szybko opanowana i na twarzach prowadzącego i 'przeszkadzającego' szybko pojawił sie szeroki uśmiech ... o taki :-D
 

Po zakończeniu polemiki, wraz ze słuchaczami zasiedliśmy do wspólnego stołu i rozpoczęliśmy dość długą i bardzo żywą biesiadę. Naprawdę było bardzo sympatycznie. 
 
 
 
Za tydzień natomiast, będzie o piwach pszenicznych. Wraz z Wojtkiem (menadżer Degustatorni w Gdańsku), postaramy sie, by na kranach nie zabrakło piw pszenicznych w różnych odmianach, a być może także uda się zapewnić uczestnikom niespodziankę. Zapraszam serdecznie!