czwartek, 6 listopada 2014

Amber - Toast

Przedstawiam piwo Amber Toast.



Zawartość ekstraktu: 14,5% wag.

Zawartość alkoholu: 5,8% obj.

Kolor: miedziano-czerwony, mętny.

Zapach: słodowo-chmielowy, wyraziste nuty chlebowe, karmelowe, trawiaste i ziołowe.

Smak: słodowo-chmielowy, wyraziste nuty karmelowe, chlebowe, ziołowe oraz delikatne owocowe, na finiszu delikatna goryczka.

Piana: kremowa, wysoka, średnio gęsta, średnio pęcherzykowa, dość szybko opada.

Pasteryzacja: tak.

Termin przydatności do spożycia: 6 miesięcy.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Browar Amber

 
Podsumowanie:

Pierwszy czwartek listopada to nie tylko Międzynarodowy Dzień Stoutu, ale także dzień w którym Browar Amber z Bielkówka zaprezentował swoje jubileuszowe piwo. Paczka z tym piwem z browaru w Bielkówku dotarła wprost w me ręce, bym wzniósł toast za dwadzieścia lat tradycji piwowarskich Browaru Amber. W paczce były piwa ... Toast. Tak, taką nosi nazwę nowe, limitowane piwo. Od razu mówię, że piwo nie jest stoutem. Jest to ciemny, niefiltrowany lager. Jako, że to piwo jubileuszowe, to postanowiłem je skosztować w teku. Piwo po nalaniu do szkła prezentuje się całkiem dobrze. Barwa ciemna, miedziano-czerwona. Piwo jest mętne. Piana początkowo ładna, dość szybko się rozrzedza i opada. W zapachu dominują aromaty słodowe, głównie chlebowe i karmelowe. W tle dochodzą naszych nozdrzy nuty ziołowe i trawiaste. W smaku także doznania słodowe są na pierwszym planie. Potem dochodzą smaki ziołowe i delikatne owocowe. Goryczka bardzo delikatna. Wysycone jest na poziomie średnim. Piwo pije się dość szybko. Firmowa butelkę oblepiają jubileuszowe etykiety. Główna zawiera nazwę, rocznicowe daty oraz słowa toastu. Na kontrze dość szczegółowy skład, w tym wymienione odmiany chmieli (Marynka i Sybilla) oraz podziękowania za wspólne 20 lat. Szkoda wielka, że etykiety nie są metalizowane. Myślę, że jubileusz zobowiązuje. Kilka słów na koniec. Wiem doskonale, że większość osób siedzących w  temacie piwnym głębiej, niż pospolity konsument, oczekiwała czegoś więcej na dwudziestolecie niż ciemnego niefiltrowanego lagera. Ja zresztą także byłem w tej grupie. Sam myślałem o kolejnym, po Pszeniczniaku, piwie górnej fermentacji. Niekoniecznie chmielonego nowofalowymi chmielami, ale czegoś zupełnie nowego, innego. Potem jednak pomyślałem sobie o głównych klientach browaru, czyli tych, do których Toast w większości był adresowany. Doskonale wiemy, że klienci Browaru Amber, to nie ta sama grupa, która pije piwa browarów rzemieślniczych. To właśnie do nich głównie Toast jest adresowany, głównie w podzięce za fakt, że przez 20 lat byli razem z marką na dobre i na złe. Myślę, że oni - w większości, choć mogę się oczywiście mylić - oczekiwali od browaru takiego piwa, czyli podobnego do tych, które browar w Bielkówku ma w swojej ofercie. Oczywiście włodarze browaru mogli swoich klientów zaskoczyć bardziej, 'pocisnąć' z 'wysokiego C', ale najwidoczniej stwierdzili, że podążą swoją sprawdzoną drogą. Prawdę mówiąc, ja mimo faktu iż liczyłem na więcej, to szanuję ich decyzję i to, co Amber zrobił przez te 20 lat. W końcu, dla mnie i pewnie dla wielu innych osób, piwa z Bielkówka kojarzą się z tymi, które w naszym życiu rozpoczęły inne postrzeganie naszego ulubionego trunku. Któż nie pamięta pierwszego Koźlaka, czy Żywego. Kiedyś to one otwierały oczy, były  synonimami piwnej alternatywy i pewnego piwnego luksusu. Ja sam życzę kolejnych dwudziestu piwnych lat i mam nadzieję, że browar jednak powoli zacznie się otwierać się tez na inne style. Mimo, że piwo niczym nie zaskakuje, nie szokuje, nie wywołuje efektu 'WOW!', to wznieśmy toast Toastem za Browar Amber!

Moja ocena: 
Kolor: - 9
Piana: - 6
Zapach: - 7
Smak: - 7
Etykieta: - 8

Ocena całościowa: 7,19/10

3 komentarze:

  1. Pierwszy Koźlak, pierwsze Żywe, piękne czasy... Tak jest, aż łza się w oku kręci na wspomnienie! Przez najbliższe dni będę pił tylko Koźlaka i Pszeniczniaka, moje ulubione piwa, których spory zapas już na mnie czeka w pewnym sympatycznym miejscu. Tak sobie po cichu marzę, że któregoś dnia browar Amber, który otworzył przede mną świat piwa, uraczy mnie dubeltowym koźlakiem pszenicznym :) [Beaviso]

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale zaszaleli - mocny, ciemny lager to szczyt możliwości browaru z 25-letnią tradycją? Kiedyś browar Amber z Koźlakiem i Żywym, wytyczał trendy w polskim piwowarstwie. Dziś nie jest stanie niczym zaskoczyć polskiego piwosza i pewnie skończy jak Browary Łódzkie tłukąc masówkę dla marketów.

    OdpowiedzUsuń