wtorek, 25 listopada 2014

Browar Zamkowy Młyn - relacja z budowy - część XXI

Dawno mnie nie było na terenie budowy powstającego Browaru Zamkowy Młyn, więc postanowiłem nadrobić stracony czas. Wczoraj i dziś odwiedziłem plac budowy. Poniedziałek był genialnym dniem do odwiedzin, gdyż po wielu dniach szarugi, nad Olsztynem zaświeciło słońce. Obfotografowałem inwestycje tylko z zewnątrz. 
 
 
Główne wejście z automatycznie otwieranymi drzwiami
 
Zmiany które tam zastałem dotyczyły głównie molo oraz okolic wejścia służbowego. Molo nabiera coraz wyraźniejszych i ładniejszych kształtów.
 

 
W okolicach wejścia służbowego i z tyłu budynku można podziwiać trawę, która bardzo ładnie komponuje się z drewnianymi elementami elewacji budynku.
 

Dzieje się także wiele w związku z powstającą przybrowarnianą elektrownią. 
 

Wtorek natomiast, to dzień, kiedy to przyjechała pierwsza partia sprzętu od Kaspar-Schulz.


Przyjechały instalacje, orurowanie, agregaty i jakieś inne jeszcze podstawowe sprzęty. Warzelnia i tanki przyjadą w późniejszym terminie. 









Ekipa od Kaspara-Schulza już dziś zabiera się za robotę i pierwsze montaże. Pierwszy etap instalacji sprzętu, który przyjechał dzisiaj, ma potrwać około dwóch tygodni. 


By się dobrze chłopakom pracowało, nasi zachodni sąsiedzi zabrali ze sobą zapas swojego rodzimego piwa, które to będzie jeszcze bardziej zagrzewało ich do pracy.

  
Tego samego dnia, wjechał także sprzęt od Viessmann'a. 



Przy okazji pobytu podczas rozładunku sprzętów, zajrzałem także do środka, by zobaczyć co też tam się zmieniło. Sporo dzieje się w kuchni, a i na poszczególnych kondygnacjach praca wre.
 




Jak widać, dzieje się i mam nadzieję, że już bliżej jest końca robót. Następna relacja na dniach. . Trzeba w końcu zobaczyć, jak sobie na terenie browaru. Zatem do ponownej relacji!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz