piątek, 28 listopada 2014

PiwoWAR Battles - Sezon II - Finał - Jacek Głuchowski vs Grzegorz Janka - RIS

27 listopada to dzień, który zapisze się wielkimi literami w polskich piwnych almanachach za rok 2014. W tym dniu, w gdańskiej Degustatorni odbył się finał drugiego sezonu PiwoWAR Battles. Spotkanie było iście zacne, bo zacnym orężem wojowali uczestnicy spotkania w osobach Jacka Głuchowskiego i Grześka Janki. A tym szlachetnym trunkiem były uwarzone przez bitewników piwa w stylu Russian Imperial Stout. Prawda, że piwo godne finału?


Piwa, które uwarzyli piwowarzy to: Darth Vader, którego sam Jacek określił jako Dark Side Imperial Stout oraz Brews Wayne - dzieło Grześka.  
 


Poniżej krótka charakterystyka obu piw:
Darth Vader - tu niestety dużo niewiadomych. To, co znane to ogólnikowy skład: woda, słód, chmiel i ... midichloriany.
Brews Wayne - ekstrakt 21,0%, alkohol 10,0%; skład: słody (pale ale, Caraaroma, Abbey Malt, Caramunich, melanoidynowy), palony jęczmień i prażona pszenica, chmiele (Summit, Cascade), drożdże Safale S-04, IBU 87.

Bitwa, jak zawsze rozpoczęła się o godzinie 18.00. Finał miał miejsce w starym, kultowym zakątku Degustatorni, co mi akurat bardzo przypadło do gustu. Na imprezę zjawiło się naprawdę bardzo, ale to bardzo wiele osób. Nie wiem sam, czy bardziej zwabił ich sam finał, czy RIS? Nieważne! Ważne, że było sporo fenomenalnych ludzi. Każda z przybyłych osób z wielką ochota ruszyła do degustacji, na spotkanie z ciemna strona piwa.
 




 
Musze przyznać, że choć sam nie jestem jakimś tam super wielkim fanem rosyjskich imperialnych stoutów, to piwa Jacka i Grześka bardzo mi smakowały i uważam, że oba stały na wysokim poziomie. Cały tłum fajoskich ludzi nie tylko degustował RISy od chłopaków, ale także inne specjały, którymi gościła Degustatornia. Ekipa naprawdę bardzo, ale to bardzo fajnie się bawiła. Knajpa pękała w szwach.
 




 
Niektórym gościom nie wystarczały piwa od chłopaków i to, co było na kranach, musieli się doprawiać słynnymi na cały piwny Gdańsk 'jagerbombkami'.
 
 
Na zakończenie drugiego sezonu i podsumowanie wszystkich spotkań bitewnych, Wojtek - menadżer Degustatorni przygotował specjalne koszulki, które cieszyły się dużym wzięciem. Miała je także ekipa lokalu, ta obecna i te osoby, które kiedyś pracowały dla wielokranu, a które miały duży wpływ na to, jak wyglądały poprzednie bitwy.
 



Hulanki, swawole, czyli wielka piwna biesiada trwała do godziny 22.00, kiedy to pojedynek chłopaków się zakończył i trzeba było zacząć podliczać głosy. Tym razem, by nie mówiono, że jest ustawione, pomagał mi w tym Bartek Gesek, dawny prowadzący spotkania bitewne, który podczas finału współtworzył ze mną konferansjerkę.Po podliczeniu głosów nastał czas, by ogłosić zwycięzcę finału i całego cyklu PiwoWAR Battles. Stosunkiem głosów 81:66 wygrał ... Jacek Głuchowski. Podczas ogłaszania wyników dałem mój aparat Wojtkowi Piaseckiemu z Browaru Piwna (dziękuję kamracie), by robił zdjęcia z ceremonii, ale akurat wtedy bateria się wyczerpała i gdy poszedłem po następną, to właściwie było już po najważniejszym, także wybaczcie, ze nie ma fot z tych arcyciekawych chwil, jakkolwiek jedna ze scen została powtórzona.


Na zwycięzce i pokonanego czekały super nagrody ufundowane przez sponsorów PiwoWAR Battles, którymi byli: 
- firma Nomart, która ufundowała dla uczestników finału po worku słodu (25 kg) i karty rabatowe do sklepu oraz dla zwycięzcy sprzęt AGD o wartości 200 PLN,
- eBull - 300 PLN w gotówce dla zwycięzcy oraz 350 elektronicznych papierosów dla gości spotkania,
- Esencje Smaku - bony o wartości 100 PLN do wykorzystania w sklepie oraz karty rabatowe ważne do końca 2015 roku, dla obu wojowników,
- firma Stanbud - piwa dla piwowarów w postaci Imperatorów Bałtyckich, Ciechan AIPA i Gwiazdorów,
- Browar Piwna - kufle oraz koszulki Kudłatego Elfa,
- Obołoń - pięciolitrowa pucha piwa dla zwycięzcy oraz firmowe pokale dla obu dżentelmenów,
- no i moja skromna osoba - dwa pokale, piwa oraz komplet okolicznościowych podstawek do piwa. 

Jak widać, było się o co bić i jak na imprezę wielokranową to nagrody dość pokaźnego kalibru. Oczywiście po obdarowaniu piwowarów, przyszedł czas na losowanie nagród dla publiki, a były nimi: 6 dowolnych piw z oferty Degustatorni, pokale i otwieracze Obołonia oraz piwa domowe ufundowane przez zwycięzcę, czyli Jacka.







Wszystko to odbywało się pod czujnym okiem menadżera oraz pomysłodawcy całego bitewnego zamieszania.


Po losowaniu nagród natomiast, zaczęła się prawdziwa piwna biesiada, tańce, śpiewy i szaleństwa. Tu niedościgniony był nasz ulubiony Bartek, który tańcząc lub rozmawiając z paniami, zawsze patrzył im prosto w ... oczy :)


PiwoWAR Battles odsłona druga za nami. Teraz czekamy na luty nowego roku i trzeci sezon z pojedynkami piwnymi. Ja jestem pewien, że znowu będzie się działo i nie będzie nam mało i będzie po prostu świetnie. A wracając do roku 2014, chciałbym podziękowac organizatorom, sponsorom, wszystkim piwowarom biorącym udział w tej edycji bitew oraz wszystkim tym, którzy zaszczycili swoimi osobami te imprezy za kolejny cudowny piwny rok. Do zobaczenia w sezonie 2015!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza