Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haust - Zielona Góra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haust - Zielona Góra. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 stycznia 2014

Polski piwny rok 2013 - D-H

Kolejny odcinek mojego subiektywnego podsumowania piwnego roku 2013 w Polsce. Tym razem w przedziale literek D-H. No to lecimy dziewczyny i chłopaki kochający piwo i zwierzaki.

Degustatornia - dla mnie piwna knajpa numer 1 w Polsce w roku 2013. Oczywiście poza Trójmiastem, Olsztynem, Warszawą i Lublinem nie byłem w knajpach w innych miastach, więc nie do końca może to będzie reprezentatywne, jakkolwiek to co w zeszłym roku zrobił Wojtek Szlosowski, czyli menadżer Degustatorni gdańskiej, to naprawdę jest godne podziwu. Słynne na całą Polskę PiwoWAR Battles oraz Piwne Polemiki Tomka Browarnika, Chmielaton i jeszcze wiele innych mniejszych inicjatyw, te właśnie pomysły zrodziły się w głowie Wojtka i co najważniejsze ujrzały światło dzienne. Poza tym, z miesiąca na miesiąc poprawiająca się oferta piwna, nowy kolejny bar. To wszystko naprawdę godne jest oklasków i wyróżnienia.

Dziełak Czesław - dla mnie jest to piwowar roku. Wygrał dwa konkury piw domowych: Konkurs Piw Domowych na festiwalu Birofilia oraz I Warszawski Konkurs Piw Domowych. Piwa według jego receptur zostały uwarzone w Cieszynie i w Ciechanowie. Piwa te w podobnych bardzo stylach (IIPA oraz AIPA), ukazały się na polskim rynku i jedno z nich, zostało już nawet okrzyknięte piwem roku 2013. Piwami tymi były Brackie Imperial IPA oraz Grand Prix. Wielkie gratulacje!


Elbląg - wspominam dlatego, że po pierwsze Elbląg leży w tym samym województwie, jak mój rodzinny Olsztyn, a po drugie, ostatnio jest mi bardzo bliski. Czym zasłynął browar w Elblągu w 2013 roku? Ja zapamiętam go z racji wypuszczania prezentów w postaci limitowanych wersji piw, które można było otrzymać zakupując kilka piw marki Specjal. Poza tym, w ubiegłym roku rozpoczęła się budowa pubu Specjala w Elblągu, zlokalizowanego w samym centrum miasta, nad rzeką Elbląg, który swoje podwoja dla klientów otworzy już wkrótce, a ja nie omieszkam go odwiedzić.


Fortuna - w roku 2013, browar w Miłosławiu w Wielkopolsce jeszcze mocniej upozycjonował swoje trzy marki, czyli Miłosław, Fortuna oraz Komes. Wypuszczone na rynek zostały dwa nowe piwa, czyli Fortuna Śliwkowa oraz Komes Poczwórny Bursztynowy. Ważne jest także odnotowanie zdobycia przez Browar Fortuna znaczących medali. Po pierwsze Komes Porter zdobył Złoty Medal dla najlepszego porteru bałtyckiego na European Beer Star w Monachium (to potwierdza, że siła prawdziwego porteru bałtyckiego jest w Polsce), a Fortuna Miodowe zdobyła pierwsze miejsce w kategorii piw miodowych podczas Chmielaków Krasnostawskich 2013. 


Gościszewo - dzięki temu małemu browarowi zlokalizowanemu niedaleko Malborka przeżyłem jedną z fajniejszych przygód w 2013 roku. Miałem okazję, dzięki zaproszeniu gospodarzy, zwiedzić browar i brać udział w warzeniu pierwszej warki ich nowego pilsa. Ponadto na rynek trafiły dwa nowe piwa: Czarne Krzyżackie i Wesołych Świąt. Poza tym w Gościszewie zostały uwarzone przez trzy wersje piwa pomorskiego według receptury piwowara z byłego Browaru Gdańskiego pana Lucjana Iwanowicza, a chodzi o Piwo StaroGdańskie.

Haust - zielonogórski browar restauracyjny w zeszłym roku wypiścił kilka nowości, między innymi Kazbek, Ms. Saison, Skril ESB, Robust Porter, Dr Citra, jakkolwiek największym wydarzeniem było uwarzenie piwa o bardzo oryginalnej i kontrowersyjnej zarazem nazwie Ox Bile (Żółć Bydlęca). Trunek ten, jest polskim piwem o największym IBU, które wyniosło 104. 
 
W następnym odcinku, zeszłoroczne najważniejsze ciekawostki z przedziału liter J-P.

środa, 2 października 2013

Piwna Polemika Tomka Browarnika - Koźlaki i Minibrowar Haust

Kolejna, bardzo ciekawa merytorycznie i pod względem atmosfery, polemika za nami. Tym razem spotkaliśmy się by porozmawiać o koźlakach. Tego samego dnia w gdańskiej Degustatorni lał się z krany Ciemny Bock z Minibrowaru Haust, więc była także okazja porozmawiania troszkę o tym zielonogórskim browarze.


Na spotkaniu była o mowa o historii koźlaka, genezie nazwy, o odmianach koźlaka, czyli koźlaku tradycyjnym, dubeltowym, majowym, lodowym, a także o górnofermentacyjnym koźlaku holenderskim. Wspomniałem także o pseudokoźlakach. W trakcie spotkania poczęstowałem zebranych, tymi piwami, które zakupiłem przed polemiką. Po koźlakach była mowa o historii Minibrowaru Haust z Zielonej Góry. Niestety, to pewnie za sprawą gorącej atmosfery spotkania, zapomniałem wspomnieć o rauchbock'u oraz o weizenbocku. Proszę słuchaczy o wybaczenie. Postaram się na następnym spotkaniu to nadrobić.
 
 


Jak zwykle, na polemikę przyszła grupa stałych słuchaczy, a także zaszczyciły mnie swoją obecnością trzy nowe osoby, którym forma spotkania i merytoryka bardzo przypadły do gustu. 



Po polemice, jak zawsze zresztą, odbyła się mega, naprawdę mega biesiada piwna. To co się działo podczas spotkania, to jest po prostu nie do opisania. Był to fantastyczny wieczór ... recytatorski (tylko tyle tu napiszę), połączony z dużą dawką dobrego humoru, zjedzonego pop cornu oraz litrami dobrego piwa. Zabawa naprawdę przednia. Tak się wszystkim to podobało, że menadżer knajpy, czyli Wojtek, nie chciał nikogo z niej wypuścić. Naprawdę, warto na takich biesiadach się zjawiać. 



 

Następna polemika już za dwa tygodnie, na którą oczywiście serdecznie wszystkich zapraszam. W międzyczasie przed nami Chmielaton i kolejna PiwoWAR Battle. Do zobaczyska!

wtorek, 24 września 2013

Haust - Pan Witek

Przedstawiam piwo Haust Pan Witek.



Zawartość ekstraktu: 12,0%.

Zawartość alkoholu: 4,2% obj.

Kolor: słomkowo-złoty, lekko mętny.

Zapach: owocowy, głownie nuty pomarańczu curacao oraz nuty kolendry.

Smak: mocno kwaskowe, wyraźne nuty pomarańczy curacao oraz kolendry, na finiszu delikatna goryczka od pomarańczy.

Piana: biała, niska, bardzo szybko opada.

Pasteryzacja: nie.

Termin przydatności do spożycia: 21 dni.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Minibrowar Haust


Podsumowanie:

Kolejną nowością z zielonogórskiego Hausta, którą dane mi było kosztować, to był ich witbier, czyli piwo o bardzo sympatycznej nazwie Pan Witek. Piwo ma jasna, słomkowo-zlotą barwę i jest leciutko zmętnione. Jeśli chodzi o pianę piwa, to tu - hmm - jest bardzo, ale to bardzo słabiutko. Piana jest niska i znika w mgnieniu oka. W zapachu dominuje, mocny, wyraźny aromat pomarańczu curacao, który przykrywa troszkę aromaty kolendry i całkowicie niuanse pszeniczno-droźdżowe. Podobnie jest w smaku. Wszystko zakończone delikatna goryczka, od pomarańczy curacao właśnie. Piwo jest straszliwie mocno wysycone. Butelkę Pana Witka ozdabia bardzo atrakcyjna etykieta. Taka graficznie rubaszna i śmieszna zarazem. Mi się strasznie podoba. Dobór kolorów także. Wielki plus. Podsumowując, dla mnie jest to dość ciekawe piwo, dość intrygujący witbier, choć daleki od tego, co od witbierów oczekuję. Niemniej jednak, wypiłem z przyjemnością.

Moja ocena: 
Kolor: - 8
Piana: - 3
Zapach: - 7
Smak: - 6
Etykieta: - 9

Ocena całościowa: 6,26/10

Cena: 7,59 PLN [AFROALKO - Gdynia-Obłuże]

czwartek, 19 września 2013

Haust - Dr Citra

Przedstawiam piwo Haust Dr Citra.



Zawartość ekstraktu: 16,0%.

Zawartość alkoholu: 6,5% obj.

Kolor: złoty, opalizujący.

Zapach: słodowo-chmielowy, wyraźne nuty cytrusowe, mango, delikatne nuty żywiczne.

Smak: słodowy, owocowy (cytrusy, mango), z przyjemnie zaznaczoną goryczką.

Piana: biała, dość wysoka, średnio gęsta, średnio pęcherzykowa, dość szybko opada.

Pasteryzacja: nie.

Termin przydatności do spożycia: 21 dni.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Minibrowar Haust

 
Podsumowanie:

Kilka dni temu w moje łapki wpadły dwie ostatnie nowości z Minibrowaru Haust. Jedną z tych nowości, było piwo Dr Citra, czyli jak to ekipa Hausta nazwała, Citra Single Hop IPA. Piwo ma bardzo ładną barwę i delikatnie opalizuje. Piana piwa także przyjemna, choć chyba troszkę zbyt szybko znika. Zapach bardzo, ale to bardzo przyjemny i rześki. Można wąchać i wąchać. Mamy tu głownie nuty chmielowe, pochodzące od wspomnianej odmiany Citra. Możemy delektowac się przyjemnymi nutami cytrusowymi i mango oraz delikatna żywicznością. Naprawdę aromat piękny. Można wąchać i wąchać, tyle że nasz ludzki narząd węchu, niestety, szybko się męczy. W smaku także jest miło, przyjemna słodowość i owocowość pochodząca od Citry. Wszystko to zwieńczone jest przyjemną, dość silną goryczką. Wysycone na średnim poziomie. Etykieta, która ozdabia butelkę, w typowym dla Hausta stylu, jakkolwiek grafika Dr Citra nie przypadła mi za bardzo do gustu. Twarz doktora taka, hmmm, no do mnie to nie trafia niestety. Tak, czy siak, piwo bardzo smakowite i Haust ponownie potwierdza, że warzy się tam zacne piwa. I oto własnie chodzi. Oby tak było zawsze.

Moja ocena: 
Kolor: - 9
Piana: - 7
Zapach: - 9
Smak: - 9
Etykieta: - 7

Ocena całościowa: 8,61/10

Cena: 8,99 PLN [AFROALKO - Gdynia-Obłuże]

wtorek, 21 maja 2013

Haust - American Lager Freestyle

Przedstawiam piwo Haust American Lager Freestyle.



Zawartość ekstraktu: 12,0%.

Zawartość alkoholu: 4,5% obj.

Kolor: złoty, opalizujący.

Zapach: słodowo-owocowy, głownie lekkie nuty cytrusowe i mango, w tle delikatne nuty żywiczne.

Smak: słodowo-owocowy z wyraźnymi nutami żywicznymi, w tle wyraźna przyjemna goryczka.

Piana: biała, średnio wysoka, średnio gęsta, szybko opada.

Pasteryzacja: nie.

Termin przydatności do spożycia: 21 dni.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Minibrowar Haust


Podsumowanie:

Nowy dzień i nowe piwo z Minibrowaru Haust. Tym razem, udało mi się w końcu upolować ichniego American Lagera Freestyle. Piwo ma ładną złotą barwę. Piana piwa to jego najsłabszy punkt. Niestety nie jest ani zbyt ładna wizualnie, no i szybko bardzo znika. W zapachu mamy nuty słodowe oraz owocowe, głównie od amerykańskiego chmielu Cascade. Czuć tu nuty cytrusowe, mango oraz żywiczne. W smaku jest podobnie, jakkolwiek tu główną role odgrywa żywiczność. Do tego mamy tu przyjemną, wyraźną i dość długą goryczkę. Wysycone jest na poziomie średnim w kierunku do wysokiego. Butelkę American Lagera Freestyle zdobi etykieta w stylu, że tak to nazwę, 'haustowskim'. Kolorystycznie zielona, w pierwotnej wersji była żółta. Moim zdaniem lepiej by było, gdyby kolorystyka była w stylu 'red, white & blue', ale i tak podoba mi się. Wszelkie najważniejsze dane są. Podsumowując, bardzo fajny lager chmielony chmielami polskim oraz amerykańskim. Naprawdę przyjemnie się pije.

Moja ocena: 
Kolor: - 8
Piana: - 5
Zapach: - 8
Smak: - 9
Etykieta: - 9

Ocena całościowa: 7,84/10

Cena: 8,00 PLN [IV Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa]

poniedziałek, 20 maja 2013

Haust - Pils Zielonogórski

Przedstawiam piwo Haust Pils Zielonogórski.



Zawartość ekstraktu: 12,5%.

Zawartość alkoholu: 4,5% obj.

Kolor: ciemnozłoty, opalizujący.

Zapach: słodowo-kwiatowo-owocowy, w tle lekkie nuty gumy balonowej.

Smak: wyraźnie słodowy, wyraźne nuty owocowo-kwiatowe, w tle wyraźna goryczka.

Piana: biała, niska, drobno pęcherzykowa, bardzo szybko opada.

Pasteryzacja: nie.

Termin przydatności do spożycia: 21 dni.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Minibrowar Haust

 
Podsumowanie:

Kolejnym piwem z Minibrowaru Haust, które udało mi się kupić na IV Wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa był Pils Zielonogórski. Piwo ma ciemnozłotą barwę i lekko opalizuje. Dla mnie za ciemne troszkę, jak na 'dwunastkę', no i moim zdaniem winno być klarowne. Piana bardzo słaba niestety, znika w trymiga. Zapach całkiem przyjemny, dużo w nim kwiatowości i owocowości. W smaku wyraźna słodowość i wyraźna goryczka, poprzeplatane kwiatowo-owocowymi niuansami. Mimo faktu, iż to tylko 'dwunastka' to piwo i tak jest ciut za mocno wodniste. Butelkę zdobi etykieta, która jest zaczerpnięta z dawnego Pilsa Zielonogórskiego warzonego w starym zielonogórskim browarze. Podoba mi się. Ja bardzo lubię etykiety z tamtych, dawnych czasów. Słowem końca, Pils Zielonogórski warzony w Hauście nie za bardzo przypadł mi do gustu i nie zauroczył mnie sobą. Oczekiwałem znacznie więcej.

Moja ocena: 
Kolor: - 6
Piana: - 3
Zapach: - 6
Smak: - 7
Etykieta: - 9

Ocena całościowa: 5,94/10

Cena: 8,00 PLN [IV Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa]

czwartek, 16 maja 2013

Haust - Ox Bile

Przedstawiam piwo Haust Ox Bile.



Zawartość ekstraktu: 20,0%.

Zawartość alkoholu: 8,6% obj.

Kolor: bursztynowy, klarowny.

Zapach: wyraźne nuty amerykańskich chmieli, głównie ananasa, mango, delikatne cytrusy, delikatne nuty żywiczne i karmelowe.

Smak: mocna, wyraźna, długo zalegająca goryczka, w tle nuty owoców tropikalnych (ananas, mango, grejpfrut), szczególnie na finiszu.

Piana: kremowa, niska, drobno pęcherzykowa, szybko opada.

Pasteryzacja: nie.

Termin przydatności do spożycia: 21 dni.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Minibrowar Haust


Podsumowanie:

Piwem, którego szczególnie byłem ciekawy odwiedzając IV Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa, była nowość z Minibrowaru Haust, polskie piwo o największym IBU (International Bitterness Units), czyli Ox Bile, co w wolnym tłumaczeniu oznacza, słynną bardzo wśród polskich piwoszy, żółć bydlęcą. Wartość IBU w Ox Bile to 104. Miałem na niego smaka już pierwszego dnia festiwalu, niestety musiałem czekać do soboty, gdyż dopiero wtedy odbyła się jego festiwalowa premiera. Piwo ma dość ciemną bursztynową barwę, może ciut przyciemną jak na IIPA, ale jak na 'dwudziestkę' to moim zdaniem jest bardzo dobrze. Piana, niestety, to najsłabszy punkt tego piwa. Jest bardzo niska i momentalnie znika ze szklanki. Zapach, to głównie nuty aromatyczne wywodzące się od amerykańskich chmieli. Mamy tu bardzo wyraźne, mocne i super przyjemne nuty ananasa, które uzupełniają nuty mango oraz owoców cytrusowych, głównie grejpfruta. Przyznam szczerze, zapach mnie zauroczył. Jest bardzo fajnie ułożony. Smak także przyjemny, w którym rządzi goryczka. W tle niuanse owocowe od amerykańskich chmieli. Goryczka bardzo długa zalega po wypiciu, co mi osobiście, w piwie, które ma 104 IBU, bardzo pasuje. Wysycenie piwa umiarkowane, odpowiednie. Butelkę zdobi fajna etykieta. Kolorystyka żółto-czarna, w cedntrum groźny byk, jakby z corridy wzięty. Wszelkie najważniejsze dane są. Podoba się. reasumując, mi ta 'stoczwórka' bardzo odpowiada i smakuje. Mam nadzieję, że wejdzie do stałej oferty Hausta.

Moja ocena: 
Kolor: - 10
Piana: - 5
Zapach: - 9
Smak: - 8
Etykieta: - 9

Ocena całościowa: 8,19/10

Cena: 12,00 PLN [IV Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa]

poniedziałek, 25 lutego 2013

Haust - Klasztorne

Przedstawiam piwo Haust Klasztorne.



Zawartość ekstraktu: 16,0%.

Zawartość alkoholu: 6,5% obj.

Kolor: miedziany, lekko opalizujący.

Zapach: słodowy z nutami biszkopta, delikatnych suszonych owoców, rodzynek oraz bardzo delikatny alkohol.

Smak: słodu pszenicznego z nutami suszonych owoców, rodzynek, biszkopta i karmelu, na finiszu bardzo delikatny alkohol.

Piana: kremowa, wysoka, średnio gęsta, pęcherzyki średniej wielkości, średni czas opadania.

Pasteryzacja: nie.

Termin przydatności do spożycia: 21 dni.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Minibrowar Haust


Podsumowanie:

Po zeszłorocznej, bardzo udanej Red AIPA, dziś miałem okazję, znowu dzięki mojemu kumplowi Marcinowi, skosztować kolejne piwo z zielonogórskiego minibrowaru Haust. Tym piwem było Klasztorne. Piwo ma bardzo ładną barwę. Piana Klasztornego także całkiem przyjemna. Zapach dosyć złożony, choć oczekiwałem większej intensywności i owocowości, szczególnie tej suszonej. Smakowo, na pierwszy plan wychodzi słód pszeniczny, dopiero po chwili dochodzą do nas inne smakowe i alkoholowe niuanse. Wraz z ogrzewaniem się piwa, alkohol wzmacnia się i pod koniec degustacji zaczyna delikatnie męczyć. Wysycenie umiarkowane, pasujące. Butelkę Klasztornego zdobi, moim zdaniem, dość kiczowata etykieta. Klasztor jakby wzięty z bajki 'Porwanie Baltazara Gąbki'. Mnich znowusz, to jakby zakapturzony chłopak z jednego z wielu polskich osiedli z wielkiej płyty. Nie przemawia to do mnie w ogóle. Plus za skład i kolorystykę. Ogólnie rzecz biorąc, bardzo dobre piwo, jakkolwiek znacznie bardziej wolę klasztorniaka z Jabłonowa i na pewno po jabłonowskie będę częściej sięgał.

Moja ocena: 
Kolor: - 10
Piana: - 7
Zapach: - 8
Smak: - 7
Etykieta: - 5

Ocena całościowa: 7,74/10

Cena: 8,50 PLN [RODZINKA-BIS - Warszawa-Mokotów]

wtorek, 29 stycznia 2013

Piwo roku 2012

Pamiętam, jak niecały rok temu, pisałem o piwie roku 2011. Dziś przyszedł czas bym troszkę podsumował rok 2012. Poprzedni rok był tak obfity w premiery piwne, w ciekawe style, że naprawdę było bardzo trudno wybrać te piwa, które najbardziej mi zasmakowały. Jeśli rok 2011 był rewolucyjny za sprawą Pinty, to rok 2012 umocnił pozycję rewolucjonisty tegoż browaru na polskim rynku, a także bym czasem, kiedy pojawiły się inne ciekawe browary, serwujące doskonałe piwa. Dość wspomnieć o AleBrowarze, czy Browarze Widawa. 
 
W moim osobistym plebiscycie, wybrałem trzy moim zdaniem najlepsze piwa, które miały swoją premierę w zeszłym roku. Podium wygląda tak:
 
Pierwsze miejsce:
Rowing Jack z browaru kontraktowego AleBrowar. 
Moim skromnym zdaniem najlepsza polska IPA, a właściwie AIPA. Genialnie zbalansowane aromaty i nuty smakowe, powodują, że piwo jest niesamowicie smakowite i pijalne. Dla mnie wręcz bardzo mocno sesyjne. To wszystko spowodowało, że wybór pierwszego miejsca i przyznania złotego medalu nie było wielkim problemem. 

Drugie miejsce: 
Viva la Wita z browaru kontraktowego Pinta. 
Jako wielki smakosz piw pszenicznych, a w szczególności witbier'ów, pojawienie się tego piwa na rynku wzbudziło moje wielkie zainteresowanie. Piwo naprawdę wyśmienite pod względem zapachu, smaku, bardzo cytrusowe i kolendrowe. Wspaniale orzeźwia i gasi pragnienie, nie tylko podczas dni gorących, ale także podczas wszystkich pór roku.

Trzecie miejsce natomiast, zajęło:
Premium Lager, także z browaru restauracyjnego Widawa. 
Pomimo faktu iż za lagerami nie przepadam i miałem dość wielkie opory przed spróbowaniem tego piwa, to widawski produkt zaskoczył mnie bardzo mocno na plus. Premium Lager, który sam w sobie bardziej jest pilsem, niźli typowym lagerem, zaskakuje bardzo wyrazistym zapachem i smakiem oraz fenomenalną wręcz goryczką. Gdyby wszystkie lagery smakowały tak, jak ten widawski, to pewnie byłyby one częstszymi gośćmi na mym podniebieniu.


Jeśli chodzi o miejsce trzecie, to bardzo długo zastanawiałem się, czy nie przyznać go pierwszemu piwu górnej fermentacji z Browaru Kormoran z Olsztyna, czyli Podróżom Kormorana - Weizenbock. Uważam debiut olsztyńskiego górniaka za wielkie wydarzenie w olsztyńskim browarze i za fantastyczne piwo, jakkolwiek zaskoczenie moje po spróbowaniu Premium Lagera było jeden stopień wyższe, niż w przypadku kormoranowej nowości. Niewątpliwie jednak, wyróżnienie dla górniaka z Olsztyna się należy, bez dwóch zdań. 
 
Wielu z moich znajomych, blogerów, pewnie jest mocno zaskoczonych, że w tym zestawieniu, że na podium, nie ma piwa, którym bardzo, ale to bardzo mocno się zachwycałem zeszłego roku. A chodzi o Red AIPA z browaru restauracyjnego Haust z Zielonej Góry. To prawda, uważam te piwo za genialne i traktuje je na równi z Rowing Jack'iem. Co więc spowodowało, że w tym zestawieniu się nie znalazło. Otóż, jako jedno z kryteriów, które wziąłem pod uwagę wybierając piwo roku 2012, była także jego dostępność na rynku. Niestety piwa Red AIPA, nie mieszkając w Zielonej Górze, Poznaniu czy Warszawie kupić się nie da, co powoduje, że nie mam częstej możliwości jego degustacji, delektowania się nim.
 
Na początku 2012 roku byłem pewien, że przyniesie on bardzo, ale to bardzo wiele ciekawych piwnych nowości. Jestem także bardzo mocno przekonany, że rok 2013, także da nam, piwnym entuzjastom, sporo powodów do zachwytów i zadowolenia.

czwartek, 3 stycznia 2013

Polski piwny rok 2012 - E-K

Wczoraj zapoczątkowałem swoje subiektywne podsumowanie roku 2012 w temacie polskiego piwa. dziś przyszedł czas na część drugą. Tym razem to, co ma związek ze wszystkim co mieści się w przedziale literek od E do K.

Elbląg - w ubiegłym roku, browar w Elblągu obchodził swoją okrągłą rocznice istnienia. proszę państwa, tak, tak, elbląski browar ma już 140 lat. Z tej okazji zorganizowane były jubileuszowe spotkania, uwarzone zostało także specjalne, jubileuszowe piwo Specjal Jubileuszowy. Piwo nie było dostępne w ogólnej sprzedaży, zostało sprezentowane pracownikom Grupy Żywiec, wysłane do kilkunastu miłośników piwa oraz można było się go napić podczas jubileuszowej imprezy w browarze. Browarowi w Elblągu życzymy kolejnych, pełnych dobrego piwa 140 lat!


Fortuna - w browarze rodem z Miłosławia w tym roku działo się naprawdę wiele. Po pierwsze pożegnaliśmy serię piw, popularnie nazywanymi 'smokami' (Srebrny Smok, Czerwony Smok, Złoty Smok i Czarny Smok). Jednym ta decyzja się podobała, jakkolwiek dla większości piwnych smakoszy, był to powód do smutku (ja sam jestem w tej drugiej grupie). 


W tym samym czasie, gdy żegnaliśmy 'smoki', Fortuna wypuściła trzy piwa z serii Miłosław (Pilzner, Pszeniczne, Koźlak). Ww ciągu następnych kilku miesięcy do tej grupy dołączyły kolejne dwa, czyli Marcowe i Niefiltrowane.


A pod koniec roku, Browar Fortuna, zaskoczył smakoszy dobrego piwa, wypuszczeniem (bez jakichkolwiek zapowiedzi) na rynek trzech piw z serii Komes (Porter Bałtycki, Podwójny Ciemny oraz Potrójny Złoty). O ile porter z Miłosławia już od jakiegoś, dłuższego czasu jest dostępny na rodzimym rynku, to dwa pozostałe piwa, nawiązujące do belgijskich tradycji, to zupełne nowinki.


Haust - ten mały, zielonogórski browar, o którym do końca trzeciego kwartału ubiegłego roku miałem blade pojęcie, zapadł mi szczególnie w pamięci, a to za sprawą jednego, wściekle fenomenalnego i pysznego piwa o nazwie Red AIPA. Piwa tego skosztowałem pierwszy raz w Poznaniu, podczas pierwszego ogólnopolskiego spotkania blogerów i ... zakochałem się w nim od pierwszego łyku. piwo te, to jedna z barwniejszych postaci polskiego rynku piwnego w roku 2012. W obecnym roku postanowiłem sobie, skosztować wszystkich piw warzonych w Zielonej Górze.

Jabłonowo - można rzec, że ubiegły rok, to jeden z najlepszych w karierze tego browaru, głownie za sprawą ich luksusowego brandu o nazwie Manufaktura Piwna. Manufaktura Piwna nawiązała także, w roku 2012, współpracę z piwowarem domowym i właścicielem bloga Portery.pl Marcinem Chmielarzem, co zaowocowałem uwarzeniem takich ciekawych piw, jak: Altbier, Manufakturowy Pils, Bury Kocur oraz Jeden Chmiel. Te dwa ostatnie, były dostępne tylko z beczki, w bardzo limitowanej ilości. Za sprawa jabłonowskiej manufaktury, na rynku pojawiło się także Piwo Wiśniowe, które niezbyt przychylnie zostało przyjęte przez manufakturowych fanów. Mi samemu te piwo podeszło. 


Jagiełło - sympatyczny browar z podchełmskiej Pokrówki, którego jakiś czas temu darzyłem dość dużą sympatią, za sprawą piw Lipcowego oraz Magnusa, chyba troszkę przeholował w swoich pomysłach na polską piwną rewolucję. Warzenie tego samego piwa bazowego z różnego rodzaju sokami, substancjami smakowymi i zapachowymi, chluby browarowi nie przynosi. Dość wspomnieć piwa o smaku pomelo, gruszki, maliny, cappuccino, czy rumu. Naprawdę, właściciele browaru zapętlili się chyba w swoim smakowym kole fortuny i nie bardzo wiedzą, co dalej z tym zrobić. 

Kopyra Tomasz - można rzecz, polski piwny 'człowiek orkiestra'. Bloger, dziennikarz, sędzia piwny, wideodegustator, kolaborant i piwowar w jednym. To on, w głównej mierze, odpowiedzialny jest za polski piwny zwierzyniec, na który większość polskich piwnych smakoszy strzępi sobie zęby. Piwa takie jak Shark, Borsuk, Kawka, Kruk, Renifer, czy Sęp, odcisnęły mocno swój ślad na przełykach polskich piwnych konsumentów. Tomek Kopyra wychodzi czasami dość znacznie poza piwne konwenanse i oby tak dalej. Tomek - Twoje zdrowie!

Kompania Piwowarka - największy polski koncern, który mimo przekonań i koncern zrzeszający wielkie browary, może warzyć tylko kiepskie piwo, zaskoczył dość mocno. Wypuszczenia na rynek Tyskiego Klasycznego oraz zapoczątkowanie serii Książęcych, w skład którego wchodzą Ciemne Łagodne, Czerwony Lager, Złote Pszeniczne oraz limitowane Korzenne Aromatyczne, skłania nas miłośników dobrego piwa, do pewnej refleksji na temat piw koncernowych. Pozwala myśleć, że piwna rewolucja dociera i do tych największych, którzy chcą oferować nie tylko ilość, ale także i jakość. 


Kompania Piwowarska w ubiegłym roku, zaznaczyła się dość mocno w sferze współpracy z polskimi piwnymi blogerami. Sponsorowała sporo ciekawych piwnych wydarzeń, spotkań blogerów i innych.

Koreb - browar z Łasku, o którym właściwie przez cały 2012 rok było bardzo, ale to bardzo cicho. Browar nie do końca traktowany poważnie przez niektórych konsumentów, pod koniec roku zaskoczył Grzańcem Łaskim.


Kormoran - browar z mojego rodzinnego miasta, czyli Olsztyna, którego darzę ogromnym sentymentem i sympatią. W zeszłym roku wiele się w samym Kormoranie i wokół niego działo. Pomimo faktu iż pierwsza połowa roku 2012 w Browarze Kormoran była dość nudna, to druga część roku obfitowała w ciekawe wydarzenia. Po pierwsze browar z Olsztyna zmienił nieco recepturę jednego ze swoich piw, Kormorana Ciemnego, co przypadło do gustu piwnym konsumentom. Po drugie, nie bacząc na piwne konwenanse, browar udowodnił, że nie boi się niczego, co związane jest z piwem, gotowy jest na jak najbardziej szalone pomysły, reaguje na głosy fanów, nawet te nie najbardziej poważne, co skutkuje uwarzeniem piwa z czosnkiem (Orkiszowe z czosnkiem). po trzecie, dzieli swoje piwa na trzy linie produkcyjne: Regionalne z Warmii i Mazur, Specjały Kormorana oraz Podróże Kormorana. Ostatnia linia, zapoczątkowana została, pierwszym uwarzonym w olsztyńskim browarze piwem górnej fermentacji, którym jest Weizenbock. Po czwarte, podczas prestiżowego konkursu European Beer Star 2012, który odbył się w Norymberdze, piwa z Olsztyna zdobyły dwa medale. Kormoranowy Porter Warmiński zdobył złoty medal dla najlepszego porteru bałtyckiego, a  Orkiszowe z miodem, zdobyło brązowy medal w kategorii piw miodowych. wielkie gratulacje. Warto także nadmienić, że Kormoran uwarzył także specjalne piwo marcowe z okazji pierwszego Warmińskiego Festiwalu Dziedzictwa Browarniczego o nazwie Cerevisia Marcialis. 


Krajan - hmm, browar z Trzeciewnicy pod Nakłem nad Notecią zmartwychwstał w zeszłym roku. Oczekiwania, szczególnie moje, odnośnie powrotu na rynek były wielkie. Wielkie tak samo było, niestety, rozczarowanie tym, co obecnie warzy się w Krajanie. Jako wieczny optymista, mam cichą nadzieję, na poprawę jakości piw z tego browaru i liczę, że włodarze browaru troszkę dokładniej przemyślą receptury swoich piw, kładąc szczególny nacisk na sztuczne składniki.

W kolejnym odcinku podsumowań, wszystko co mieści się w zakresie L-P.

wtorek, 6 listopada 2012

Haust - Red AIPA

Przedstawiam piwo Haust Red AIPA.



Zawartość ekstraktu: 16,0%.

Zawartość alkoholu: 6,5% obj.

Kolor: bursztynowo-miedziany, klarowny.

Zapach: wyraźne nuty owocowe (mango, cytrusy, ananas) oraz nuty chmielowe oraz delikatne nuty sosnowe.

Smak: wyraźne nuty owocowe oraz nuty chmielowe na całej długości smaku.

Piana: kremowa, niezbyt wysoka, gęsta, drobno pęcherzykowa, dość szybko opada o 1 cm.

Pasteryzacja: nie.

Termin przydatności do spożycia: ok. 4 tygodnie.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Minibrowar Haust


Podsumowanie:

Po ostatniej mojej wizycie w Poznaniu podczas pierwszego spotkania polskich piwnych blogerów, w mojej pamięci został cudowny smak jednego piwa, które piłem z wielkim smakiem w pubie Setka. Było to piwo z Minibrowaru Haust z Zielonej Góry o nazwie Red AIPA (Red American India Pale Ale). Piwo, w którym zakochałem się od pierwszego łyku. Po powrocie nastąpiła wielka tęsknota za tym trunkiem. Jakkolwiek wiedziałem, że zielonogórzanie, oprócz lania piwa w beczki, rozlewają je także do butelek i zacząłem poszukiwania. W tych poszukiwaniach pomógł mi mój krajan z Olsztyna, mieszkający obecnie w Warszawie - Marcin Świetlikowski - właściciel bloga Smak Piwa. Zadzwoniłem, spytałem się, czy można w Warszawie te piwo kupić? Otrzymałem twierdzącą odpowiedź i już po kilku dniach Marcin był gotowy wysłać mi paczkę kurierem, za którą jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję. Więc dziś, nie czekając dłużej, ponownie zasiadłem do Red AIPA. Czy wersja butelkowa smakuje tak samo, jak lana z beczki? Ano zobaczmy. Piwo ma bardzo ładną barwę. Piana, także łądna, niezbyt obfita, rzekłbym bardzo 'ejlowa'. Zapach? No i tu zaczyna się poezja. Zapach bardzo wyraźny, wieloowocowy z wyraźnymi nutami amerykańskich chmieli. Po prostu zakochać się można od pierwszego węchu. W smaku jest podobnie. Wyraźne nuty owocowe oraz goryczka, która przyjemnie rozchodzi się na całej długości smaku. Po prostu coś przepysznego. Mi naprawdę bardzo, ale to bardzo smakuje. Piwo jest średnio wysycone i jest treściwe, choć mogło by być jeszcze ciut bardziej pełne w smaku. To jest lekki zarzut, choć piwo naprawdę jest genialne. Butelkę Red AIPA zdobi ciekawa dość etykieta. Graficznie w stylu gangsterskim. Panowie z wyraźnie krzywymi, pełnymi pretensji twarzami celują do mnie z pistoletu. Kolorystyka utrzymana w kolorach czerwieni (główny kolor, nawiązujący do nazwy piwa), bieli i czerni. Mi się to podoba. Coś takiego innego na polskim rynku. Kończąc ten wpis, muszę przyznać, że piwowarom Hausta, udało się uwarzyć genialne piwo, które smakuje mi tak samo, jak wtedy będąc w Poznaniu. Jesli ktoś ma możliwość, niech sprawdzi, czy w okolicy nie ma możliwości kupienia jego, bo naprawdę warto. Warto jak cholera wręcz, nawet za cenę 9,50 PLN. Dla mnie to jeden z kandydatów do piwa roku 2012. Serdecznie polecam.

Moja ocena: 
Kolor: - 9
Piana: - 9
Zapach: - 10
Smak: - 9
Etykieta: - 8

Ocena całościowa: 9,29/10

Cena: 9,50 PLN [RODZINKA-BIS - Warszawa-Mokotów]