wtorek, 12 marca 2013

Witnica - Lubuskie Śliwkowe

Przedstawiam piwo Witnica - Lubuskie Śliwkowe.



Zawartość ekstraktu: brak danych.

Zawartość alkoholu: 4,2% obj.

Kolor: brunatno-rubinowy, mętny

Zapach: słodkawy, w tle wyraźne nuty śliwkowe (świeże i suszone) oraz karmelowe.

Smak: słodki, wyraźnie śliwkowy, w tle nuty karmelowe oraz zbożowe.

Piana: beżowa, niska, średnio gęsta, szybko opada.

Pasteryzacja: nie.

Termin przydatności do spożycia: około 4 tygodni.

Opakowanie: butelka 0,5l, zwrotna.

Producent: Browar Witnica


Podsumowanie:

Ostatnio przeglądając wnętrze mojej lodówki oraz zakamarki mojej piwnicy, zauważyłem, że mam w tych miejscach tylko piwa, które już wszystkie opisałem na blogu. Cóż było robić, trzeba było się wybrać do osiedlowego sklepu po jakieś okazy, których nie dane mi było jeszcze pić, a przynajmniej nie dane mi było ich opisać. Stałem w sklepie, troszkę zastanawiałem się, troszkę marudziłem, ale w końcu wybrałem kilka takich piw, na które wcześniej nie miałem smaka, ani ochoty. Jednym z nich było Lubuskie Śliwkowe od Witnicy. Po 'lambikach' od Jagiełły, jakoś do smakowych piw było mi niezmiernie daleko, ale po wpisach ludzi na facebook'u, postanowiłem przełamać się. Zobaczmy, co z tego mojego łamania, a raczej przełamywania się, wyszło. Lubuskie śliwkowe ma ładną barwę i jest przyjemnie mętne. Mam wrażenie, że faktycznie wlano tam prawdziwy sok śliwkowy. Piana bardzo średnia i nie ma się nad nią co rozwodzić, gdyż znika bardzo szybko. Aromat piwa, o dziwo, bardzo miły. Brak w nim nut typowo piwnych, jakkolwiek nie odrzuca. Wyraźne nuty śliwek i karmelu. Śliwki, co najciekawsze, moim zdaniem, naturalne. Podobnie jest w smaku. Dominują śliwki oraz karmel. jest słodko, ale, bynajmniej, nie tragicznie. Momentami mam wrażenie, że nie piję piwa z sokiem, tylko kwas chlebowy z sokiem. Takie mam skojarzenia co do tego piwa. Wysycone jest dość mocno, jak chociażby rosyjskie, czy kazachskie kwasy chlebowe. Etykieta zdobiąca butelkę Lubuskiego Śliwkowego to typowa witnicka bajka. Kolorystyka pasuje do piwa. Śliwki też zbyt mocno nie drażnią na etykiecie głównej. Ogólnie rzecz biorąc, byłem mocno anty w przypadku tego okazu, a jednak całkiem miło mi się to wypiło i szczerze mówiąc, myślę, że wiosną i latem skosztuje ponownie.

Moja ocena: 
Kolor: - 9
Piana: - 5
Zapach: - 6
Smak: - 6
Etykieta: - 7

Ocena całościowa: 6,35/10 

Cena: 5,00 PLN [DESPERADO - Gdynia-Witomino]

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza