sobota, 31 sierpnia 2013

Z wizytą w Browarze Ciechan

Końcówka sierpnia przyniosła mi wiele ciekawych doznań. Jednym z takich właśnie, była moja ostatnia wizyta w Browarze Ciechan w Ciechanowie. Wybrałem się tam na zaproszenie Anety Jakubiak, córki pana Marka Jakubiaka, właściciela Browarów Regionalnych Jakubiak. Jako, że pierwszy raz byłem w Ciechanowie, a jako tradycjonalista, nie używam nawigacji, to dotarcie do browaru zajęło mi troszkę czasu i kosztowało sporo nerwów. Jakkolwiek udało się i po kilku minutach krążenia wokół browaru dotarłem do jego bram. Zostałem sympatycznie przywitany i chwilę potem zaczął się mój tour po zakamarkach ciechanowskiego browaru.




Moimi przewodnikami byli pan Krzystof Ozdarski (piwowar) oraz Aneta we własnej osobie. Wizyta rozpoczęła się od tak zwanej galerii sławy, w którym to miejscu zwiedzający może podziwiać wszystkie dyplomy zdobyte przez ciechanowski browar i warzone w nim piwa, zdjęcie twórców nowoczesnego browaru, czyli rodziny Majcheldów, stare butelki oraz galerię z dawnymi etykietami piw warzonych w browarze. 





Chwilę potem, ja wraz z moimi sympatycznymi przewodnikami rozpoczęliśmy właściwą wędrówkę po browarze. Na samym starcie odwiedziliśmy młyn browarny, gdzie odbywa się śrutowanie słodu. Klimat miejsca fantastyczny, taki prawdziwie browarny, że tak to ujmę. 


Następnym elementem zwiedzania była warzelnia. Wybicie warzelni to 100 hektolitrów. W trakcie mojej wizyty coś właśnie było warzone, ale zapomniałem zapytać co to było konkretnie.
 



Tuż obok warzelni, mamy pomieszczenie, w którym znajduje się kadź filtracyjna.


To, co najlepsze było dopiero jednak przede mną. Krótka podróż do miejsca, gdzie podziwiać można piwo fermentujące w otwartych kadziach. Klimat taki jak kocham, czyli coś na kształt lat 70-ych i wczesnych 80-ych. Ach, buzia uśmiechała mi się od ucha do ucha.



Chwilę później, moje oczęta zobaczyły widok jeszcze zacniejszy, czyli leżakownię. Taki browar to ja rozumiem. Boski klimat. 


W sumie, w ciechanowskim browarze jest 61 tanków leżakowych: 15 tanków o pojemności 150 hl, 6 o pojemności 100 hl, 12 o pojemności 80 hl oraz 28 tanków o pojemności 60 hl. 

Nie mogąc się w pełni nacieszyć widokiem tanków leżakowych, ruszyłem w zwiedzanie kolejnych rubieży browaru. Tak trafiłem do miejsca, gdzie rozlewa się piwo do butelek. Rozlewnia piwa w browarze ma wydajność 8000 - 10000 butelek na godzinę. W momencie, gdy tam byłem, rozlewany był akurat Ciechan Miodowy. 
 


Browar Ciechan to także magazyny oraz centrum dystrybucyjne Browarów Regionalnych Jakubiak. Stąd codziennie ciężarówki wypełnione skrzynkami pełnymi piw warzonych w Ciechanowie i Lwówku Śląskim, rozwożą je po hurtowniach w całym kraju.




I w tym miejscu, mógłbym właściwie zakończyć relację ze zwiedzania browaru w Ciechanowie, gdyby nie jeszcze jedna drobnostka. Otóż w Browarze Ciechan, od kilku miesięcy działa instalacja, dzięki której produkowana jest w browarze nalewka - porterówka.


Porterówka jest już gotowa i sobie leżakuje w beczkach w piwnicach browaru, w bardzo przyjemnym pomieszczeniu. Czekam niecierpliwie momentu, kiedy pojawi się na rynku i kiedy sam będę mógł skosztować.




Dziękuję Ci bardzo Aneta za możliwość zwiedzenia browaru oraz panu, panie Krzysztofie za oprowadzenie po browarze i wszelkie informacje na temat procesu warzenia piwa w Ciechanowie. 

W kolejnym wpisie, ponownie będzie o Ciechanie, jakkolwiek przyjrzymy się dwóm ciekawym miejscom związanym dość mocno z browarem. 

10 komentarzy:

  1. Nie ma szans, aby zwykły śmiertelnik mógł zwiedzić taki browar, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysztof! Oto informacja z fanpejdża browaru na FB: 'Chcesz zwiedzić Browar Ciechan? Zadzwoń pod numer (23)6734545 i umów się na wycieczkę po najstarszym browarze na Mazowszu.'

      Także zwykły śmiertelnik też ma szansę zwiedzić taki browar ;)

      Pozdrawiam
      Tomek

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za podpowiedź. "Lubię" ich nawet na fejsbuku, ale nie zauważyłem takiej informacji.

      Mam nadzieję, że wycieczka się uda, gdy tylko będę na Mazowszu. (:

      Usuń
  2. Zawsze chciałem zwiedzić mój najulubieńszy browar ale troszku za daleko. Widzę jednak, że warto więc trzeba się wziąć w garść i w końcu się wybrać ;o

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciechan jest fajny ale znam lepsze browary.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może znasz lepsze browary tylko jakie piwa tam warzą, z mojego doświadczenia wiem, że z tą jakością... to wielka sztuka. W Ciechanie udaję im się od dłuższego czasu robić dobre piwka, których niejeden browar zazdrości.

    OdpowiedzUsuń
  5. o gustach się nie dyskutuje , każde piwo jest inne i każdy ma inne kubki smakowe , Ciechan mi smakuje

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie rzadko cokolwiek próbuje poza stałymi markami ale będąc w Ciechanowie kupiłem 5 piweczek z miejscowego browaru. I tu moje zdziwienie bo naprawdę są dobre! Żadne szczyny tylko porządny browar! Gratulacje! Napewno jeszcze kupię!

    OdpowiedzUsuń
  7. Z ciekawości kupiłem 5 rodzajów. O dziwo pyszne! Polecam bo warto!

    OdpowiedzUsuń