Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weissbier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weissbier. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 lipca 2013

Browar Bruhus - Parpahren Weißbier

Przedstawiam piwo Browar Bruhus Parpahren Weißbier.



Zawartość ekstraktu: 13,0%.

Zawartość alkoholu: brak danych.

Kolor: złoto-żółty, delikatnie mętny

Zapach: lekko słodkawy, wyraźne, mocne nuty drożdżowe, w tle wyraźne nuty bananowe i delikatne goździkowe.

Smak: lekko kwaskowy, wyraźnie drożdżowe, w tle nuty bananowe oraz goździkowe.

Piana: biała, średnio wysoka, gęsta, bardzo wolno opada.

Pasteryzacja: brak danych.

Termin przydatności do spożycia: brak danych.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Browar Bruhus


Podsumowanie:

Jakiś czas temu dostałem, od mojego piwnego kamrata Bartka (Małe Piwko Blog), dwa piwa z ... Browaru Bruhus w Parparach. Przyznam szczerze, byłem bardzo mocno zaskoczony tymi piwami, gdyż wcześniej nigdy nawet nie spotkałem się z nazwą, ani wzmianką o jakimś tam browarze w Parparach. W Parparach mamy Izbę Smaku i Trunków Domowych. Między innymi ma tam siedzibę browar domowy Bruhus. Pierwszym piwem, jakim dane mi było dziś skosztować, było Parpahren Weißbier. Piwo ma złoto-zółtą barwę i jest delikatnie mętne. Piana piwa wyśmienita. Strasznie gęsta i bardzo długo cieszy oko. W zapachu dominują aromaty drożdży. W tle mamy dość banany i goździki. W smaku na pierwszym planie mamy delikatną kwaskowość, spod której wyłania się wyraźna drożdżowość, która troszkę męczy niestety. Powyższe cechy przykrywają dość wyraźnie nuty banana oraz goździka. Wysycone jest na średnim poziomie. Butelkę piwa zdobią dość profesjonalne, jak na browar domowy, etykiety. Graficznie bardzo przyjemne, jakkolwiek wykonane dość kiepsko. Mamy tu etykietę główną, krawatkę oraz bardzo małą kontrę z danymi teleadresowymi. Brak niestety info o zawartości alkoholu. Reasumując, całkiem dobre piwo pszeniczne, choć do ideału sporo brakuje.

Moja ocena:
Kolor: - 6
Piana: - 10
Zapach: - 6
Smak: - 6
Etykieta: - 7

Ocena całościowa: 6,74/10

niedziela, 9 grudnia 2012

Artezan - Wit

Przedstawiam piwo Artezan - Wit.



Zawartość ekstraktu: 12,5% wag.

Zawartość alkoholu: 4,8% obj.

Kolor: żółto-mleczny, mętny.

Zapach: owocowy, głównie nuty mango, poziomkowe i kolendrowe.

Smak: kwaskowy, mocno cytrusowy, w tle wyraźna kolendra.

Piana: biała, niska, bardzo szybko znika.

Pasteryzacja: nie.

Termin przydatności do spożycia: ok 4 tygodni.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Browar Artezan
 

Podsumowanie:

Kolejny wpis w moim blogu i drugie piwo z Browaru Artezan. Tym razem jest to Wit. Piwo, jak na witbiera, ma bardzo ładną barwę i jest przyjemnie mętne. Co zaś tyczy się piany, to tu pełne rozczarowanie. Przypomina ona tę, znaną nam z piw z Browaru Koreb. Cieniutka warstwa, która znika w mgnieniu oka. W zapachu dominują nuty owocowe, ze szczególnym naciskiem na mango i poziomki, kolendra pojawia się gdzieś daleko w tle. W smaku piwo jest kwaskowo-cytrusowe i tu także w tle dołącza kolendra. Piwo jest mocno nagazowane, dla mnie zbyt mocno. Jest średnio treściwe. Etykieta, która zdobi butelkę, w znanym nam już stylu. Mamy tu jeżyka i nazwę piwa w stylu plakatowym oraz wszelkie najważniejsze informacje o piwie. Słowem podsumowania, muszę przyznać, że oczekiwałem od tego piwa znacznie więcej, coś na kształt pintowej Viva la Wita, czy choćby Blanche de Bruxelles. Niestety, dla mnie Wit od Artezana, nie przypomina tych piw w ogóle. Jest jak gdyby wariacją tego stylu. Może też być tak, że piwo po prostu uległo pewnej wadzie. Chętnie spróbuję Wita z innych, nowych warek (te miało datę przydatności do spożycia 21.XII.2012), dam szansę temu piwu jeszcze raz, bo na obecna chwilę nie jest dla mnie czymś, co urzeka.

Moja ocena: 
Kolor: - 10
Piana: - 2
Zapach: - 5
Smak: - 5
Etykieta: - 8

Ocena końcowa: 5,42/10

Cena: 7,20 PLN [PIWONIA - Warszawa-Natolin]

środa, 20 czerwca 2012

PINTA - Viva la Wita

Przedstawiam piwo PINTA Viva la Wita.



Zawartość ekstraktu: 16,5%.

Zawartość alkoholu: 5,7% obj.

Kolor: pomarańczowo-bursztynowy, mętny.

Zapach: bardzo intensywny, nuty pszeniczne, cytrusowe, kolendrowe.

Smak: aksamitny, cytrusowy z bardzo delikatną przyjemną słodyczą, wyczuwalne nuty kolendrowe i delikatna goryczka na finiszu.

Piana: biała, gęsta, wysoka, mocno pęcherzykowa, dość wolno opada.

Pasteryzacja: tak.

Termin przydatności do spożycia: 6 miesięcy.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Browar Na Jurze dla PINTA


Podsumowanie:

Dziś kolejna nowość i kolejny przedstawiciel gatunku witbier. Tym razem produkt od Pinty, czyli Viva la Wita. Piwo, tak samo, jak wcześniej opisywane Lady Blanche, ma moim skromnym zdaniem zbyt ciemną barwę. Mętność odpowiednia. Piana bardzo ładna, bardzo gęsta, ładnie utrzymuje się w szklance. Zapach bardzo, bardzo intensywny i bardzo przyjemny, naprawdę można się w nim zakochać i raczyć godzinami. Smak bardzo przyjemny, delikatny, a jednocześnie bardzo treściwy. Wysycone jest na średnim, odpowiednim poziomie. Piwo jest naprawdę bardzo smaczne, ja sam uraczę się nim jeszcze nie raz, nie dwa, nie dziesięć razy. Butelkę Viva la Wity zdobi etykieta w nowym stylu Pinty. Jest bardzo ładna, o perfekcyjnej jakości, ze wszystkimi najważniejszymi informacjami i co mi się bardzo podoba z informacją o stylu piwa i flagami państw, z których styl się wywodzi. Pięknie. Wszystkie obecnie produkowane piwa mają etykietę w tym stylu, różnią się tylko kolorami. Powiem tak, podobają mi się bardzo, widać, że ktoś miał w tym wszystkim zamysł, jakkolwiek brakuje mi tej komiksowości tych poprzednich etykiet i mojej ulubionej brunetki. A wracając do samego piwa i konkludując wątek, napiszę po prostu, że moim skromnym zdaniem Viva la Wita jest lepsza w walorach zapachowo-smakowych od Lady Blanshe. Szczerze polecam spróbować.

Moja ocena: 
Kolor: - 6
Piana: - 9
Zapach: - 9
Smak: - 9
Etykieta: - 10

Ocena końcowa: 8,54/10

Cena: 6,50 PLN [SMAK - Gdańsk-Przymorze]

AleBrowar - Lady Blanche

Przedstawiam piwo AleBrowar - Lady Blanche



Zawartość ekstraktu: 12,0% wag.

Zawartość alkoholu: 4,7% obj.

Kolor: pomarańczowo-bursztynowy, mętny.

Zapach: pszeniczny z bogatymi nutami cytrusowymi, lekko kwaskowaty, delikatne nutki kwiatowe.

Smak: dość pełny, pszeniczno-słodowy, wyraźne także nuty cytrusowe i kolendra.

Piana: biała, gęsta, średnio wysoka, mocno pęcherzykowa, średni czas opadania.

Pasteryzacja: nie.

Termin przydatności do spożycia: 3-4 tygodnie.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Ale Browar w zaprzyjaźnionym Browarze Gościszewo
 


Podsumowanie:

Z powodu mojego służbowego wyjazdu do Kazachstanu, przez ostatnie dwa miesiące nie miałem okazji napisać, jakiejkolwiek recenzji, a tyle ciekawych nowości pojawiło się na naszym rodzimym rynku. Jedną z tych nowości był debiut Ale Browaru, dla którego piwa warzy browar w Gościszewie i właśnie od Ale Browaru i ich piwa Lady Blanche postanowiłem zacząć. Piwo, jak na witbiera ma, moim skromnym zdaniem, za ciemną barwę, w porównaniu do mojego ulubionego Blanche de Bruxelles, to kolor jakby niegatunkowy. Piana ładna, gęsta, mi się podoba. Zapach dość intensywny i bardzo przyjemny, tu już jest bardziej witbier'owo. W smaku jest dobrze, jakkolwiek moim zdaniem ciut za kwaśnie. Cytrusy wyczuwalne dość mocno, co naprawdę miło podrażnia kubki smakowe. Piwo jest pełne w smaku, wysycone na odpowiednim poziomie. Butelkę Lady Blanche zdobi bardzo oryginalna etykieta, mimo brody ozdabiającej twarz tytułowej lady, mi się podoba. Wielki plus za ilość jednostek IBU. Kontra także bogata w informacje. Szkoda tylko, że jakość papieru etykiet jest dość średnia. Konkludując, jak na debiut, Ale Browar postarał się i wypuścił smakowite dośc piwo, które na pewno nie raz jeszcze powtórzę, jakkolwiek trzeba by było jeszcze popracować nad barwą tego piwa, bo barwa, jak wspominałem już, ma niewiele z witbier'em.

Moja ocena: 
Kolor: - 6
Piana: - 8
Zapach: - 7
Smak: - 7
Etykieta: - 8

Ocena końcowa: 7,03/10

Cena: 6,99 PLN [AFROALKO - Gdynia-Wielki Kack]