Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browar Jaroty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browar Jaroty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 lipca 2014

Browar Jaroty - Bitter z dodatkiem liści herbaty Earl Grey

Przedstawiam piwo Browar Jaroty - Bitter z dodatkiem liści herbaty Earl Grey.



Zawartość ekstraktu: 12,0%.

Zawartość alkoholu: 4,5%-5,0% obj.

Kolor: bursztynowy, mętny, pełen chmielowych drobinek.

Zapach: bardzo intensywny, chmielowo-herbaciano-kwiatowy, wyraziste nuty bergamotki, herbaty, ziół i delikatne nuty cytrusowe.

Smak: słodowo-chmielowo-herbaciany, wyczuwalne także nutki ziołowe, cytrusowe i delikatne kwiatowe, na finiszu przyjemna, niezalegająca goryczka kwiatowo-owocowa-chmielowa.

Piana: biała, bardzo niska, drobno pęcherzykowa, bardzo szybko opada do zera.

Pasteryzacja: nie.

Termin przydatności do spożycia: brak danych.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Browar Jaroty


Podsumowanie:

W trakcie spotkania w Biskupcu, podczas pierwszego etapu III Warmińskiego Festiwalu Dziedzictwa Browarniczego, spotkałem się z Danielem Dudą i cała ekipą olsztyńskiego domowego Browaru Jaroty. Warto, tu na początku, dodać, że Daniel Duda, to laureat tegorocznego Konkursu Piw Domowych na Festiwalu Birofilia. Zajął tam pierwsze miejsce w kategorii Cascadian Dark Ale. Na koniec mojego pobytu, Daniel uraczył mnie butelką swojego arcyciekawego piwa, które uwarzył specjalnie na warmiński festiwal. Tym piwem jest bitter z dodatkiem liści herbaty Earl Grey, aromatyzowanej bergamotką. Przyznacie, że brzmi to interesująco i intrygująco zarazem. Już skosztowana próbka na stoisku dostarczyła mi niesamowitych wrażeń aromatyczno-smakowych, więc byłem bardzo szczęśliwy z butelkowego podarku na pożegnanie. Teraz pod dniu pełnym wrażeń, po machaniu wiosłem na Jeziorze Ukiel, spokojnie zasiadłem sobie do zasłużonej piwnej nagrody. Piwo ma bursztynową barwę, jest niesamowicie mętne i pełne, naprawdę pełne, drobin chmielowych. Warto tu dodać, że piwo zostało nachmielone dwiema odmianami polskich chmieli, czyli Marynką i Lomikiem. Piana piwa, hmm, jest bardzo niska i przez bardzo niedługi okres czasy cieszy pijącego swoim istnieniem. Już po otwarciu butelki, dochodzi do nas bardzo intensywny, złożony i przyjemny zapach. Czego tu nie ma? Mamy tu i piękną kwiatowość bergamotki, cudowne aromaty herbaciane, nuty ziołowe i owocowe od chmieli. Smak, tak jak i aromat bardzo złożony. Na pierwszy plan wybijają się nuty herbaciane i kwiatowe, potem dochodzi do spotkania z nutami ziołowymi i owocowymi. Na finiszu do głosu dochodzi bardzo przyjemna, złożona goryczka. Wszystko do dopełniają nuty słodowe. Piwo jest nad wyraz treściwe i orzeźwiające. Naprawdę, genialnie się to pije, szczególnie w taką pogodę. Zawartość szklanki znika w niesamowitym tempie. Butelkę, którą dostałem, ozdabia 'firmowa' etykieta Browaru Jaroty, która jest wykonana w dość klasycznym stylu, z bardzo dobrego materiału. Słowem końca, piwo mnie zachwyciło. Naprawdę odczuwam żal, że to była tylko jedna butelczyna, jakkolwiek mam nadzieję, że chłopacy, za kilka dni w Olsztynie, znowu będą częstowali gości tymże przysmakiem. A przed nami jeszcze premiera ich piwa harcerskiego z dodatkiem bazylii. Oj będzie się działo.

Moja ocena: 
Kolor: - 7
Piana: - 6
Zapach: - 9
Smak: - 9
Etykieta: - 8

Ocena końcowa: 8,19/10

niedziela, 27 lipca 2014

III Warmiński Festiwal Dziedzictwa Browarniczego - Wizyta w Biskupcu

Ostatni weekend to początek kolejnej, trzeciej już edycji Warmińskiego Festiwalu Dziedzictwa Browarniczego. Jak zwykle, cykl festiwalowych imprez rozpoczął się w Biskupcu. Tym razem, stoiska festiwalowe i scenę ustawiono na terenie dawnej jednostki wojskowej. W trakcie festiwalu można było także zwiedzić nieczynny biskupiecki browar, o którym więcej z następnym wpisie.

Na placu apelowym dawnej jednostki wojskowej wystawiły się browary przemysłowe Kormoran i Koreb, które częstowały gości piwami ze swojej szerokiej oferty. Browar Kormoran zaoferował między innymi z kranu niepasteryzowane wersje swoich dwóch piw, czyli Warnijskiego i Irisha.



Piwowarstwo domowe było reprezentowane przez Browar Jaroty oraz Piwnię Warmińskich Chłopów Bosych. Browar Jaroty raczył gości swoimi dwoma domowymi piwami, czyli herbacianym bitterem oraz milk stoutem. Pierwsze piwo uwarzone zostało z dodatkiem herbaty earl grey. Piwo naprawdę bardzo ciekawe, smaczne i super orzeźwiające. Milk stout także na bardzo wysokim poziomie. 


Dodatkowo, podczas imprezy w Biskupcu chłopacy z browaru warzyli delikatne piwo harcerskie z dodatkiem ... bazylii.



Chłopi Bosi częstowali przybyłych gości bardzo przyjemnym, lekkim i orzeźwiającym piwem, czyli swoją wariacją piwa grodziskiego. Słód użyty do uwarzenia piwa, był wędzony dymem z kory dębowej.


Oczywiście, nie mogło zabraknąć Warmińskiego Browaru Parowego, który swoją instalację rozłożył na środku placu apelowego. Dodatkowo zaoferował ofertę litewskich kwasów chlebowych i napoi piwnych.


Na festiwalu wystawia się także Warzelnia Warmińska, która ma w swojej ofercie kwasy chlebowe, kwasy miodowe, podpiwki i buzy. Na biskupieckim placu apelowym, można było skosztować właśnie buz - jęczmiennej i gryczanej. Bardzo przyjemne, smakowite i orzeźwiające tradycyjne napoje bezalkoholowe. Naprawdę mniam. 




Osoby przybyłe do Biskupca, miały także okazję spróbować także warmińskich cydrów marki Kwaśne Jabłko z Włodowa pod Lidzbarkiem Warmińskim. Można było skosztować klasycznego cydru oraz wersji musującej.



Zarówno Warzelnia Warmińska, jak i Kwaśne Jabłko są na ostnim etapie uzyskiwania pozwoleń na sprzedaż swoich wyrobów i pewnie już niedługo będzie nam dane zakupić ich produkty w sklepach i lokalach gastronomicznych.

Oczywiście nie samymi napitkami człowiek żyje. Na festiwalu nie mogło zabraknąć smakowitości do tychże napitków. Było można skosztować między innymi tradycyjnych warmińskich przysmaków do piwa, czyli nowolatek i fafernuchów, każdych w dwóch wersjach smakowych.


Nie zabrakło także stoisk z mięsiwem, tradycyjnym pieczywem, serami, miodami z warmińskich pasiek.




Bardzo ciekawym miejscem, przy którym zatrzymałem się na dłużej, było stoisko Klubu Babki Zielarki z Blanek, gdzie można było zaopatrzyć się w zielarskie eliksiry miłosne, zjeść zupę pokrzywową oraz zamówić sobie chłostę pokrzywami za jedyne ... 1000 euro, szok!




Na festiwalu wystawiona była także scena, gdzie występowały lokalne i ogólnopolskie gwiazdy muzyki, między innymi Sylwia Grzeszczak.

Podczas mojego pobytu w Biskupcu nagrałem także kilka wywiadów na wideo, jakkolwiek bliskość sceny i huk od niej bijący, spowodowało, że niestety w większości przypadków nic, poza wielkim hukiem i brzdękaniem, po prostu nie słuchać. Nadrobię to za tydzień w Olsztynie.


Wszystkich chętnych, którzy chcieliby poczuć atmosferę III Warmińskiego Festiwalu Dziedzictwa Browarniczego i są gdzieś w pobliżu Warmii i Mazur, zapraszam jeszcze dziś do Biskupca, gdyż impreza cały czas trwa.

sobota, 21 września 2013

Otwarcie sezonu piwowarskiego na Warmii

Wczoraj, czyli 20 września 2013, oficjalnie otwarto sezon piwowarski na Warmii. Z tej okazji, na dziedzińcu olsztyńskiego zamku, Starostwo Powiatowe w Olsztynie i Muzeum Warmii i Mazur przy współpracy z Browarem Kormoran, zorganizowały uroczyste wydarzenie z tejże okazji. 


Na dziedzińcu swoje stoiska rozstawiły Warzelnia Warmińska, Browar Jaroty, Warmiński Browar Parowy oraz Piwnia Warmińskich Chłopów Bosych.







Można było skosztować piw warzonych przez piwowarów domowych, którzy chętnie częstowali zgromadzonych odwiedzających. Można było też skosztować regionalnych warmińskich przysmaków podawanych do piwa, czyli fafernuchów i nowolatek. 


Na ten dzień, do Olsztyna przyjechał także zwycięzca I Warmińskiego Konkursu Piw Domowych, czyli Wojtek Solipiwko, który opowiadał o swoim zwycięskim piwie, czyli rosanke, a także warzył swoje rosanke właśnie (100 litrów), dzięki czemu, zgromadzeni mogli zobaczyć na własne oczy, jak w warunkach domowych warzy się piwo. 




W piwnicach olsztyńskiego zamku, swoje wykłady dali Paweł Błażewicz (Kultura Piwa) oraz Daniel Duda (Browar Jaroty). Paweł mówił o tym, jak przywrócić rosanke do życia, o ustaleniu ram stylowych piwa, dzięki czemu, w przyszłości można by wpisać charakterystykę danego piwa do BJCP, a także o możliwościach warzenia rosanke na skale przemysłową oraz o poszukiwaniach kolejnych, zapomnianych warmińskich piwnych receptur. Uczestnicy wykładów dostali także wstępną charakterystykę piwa rosanke. Daniel także wspominał o rosanke, a także o możliwości jednoczenia sił warmińskich piwowarów domowych, o szansach propagowania domowego warzenia piwa na Warmii. Naprawdę sporo ciekawych informacji. 



Intencją organizatorów festynu było także, by otarcie sezonu piwowarskiego na Warmii, było pewnego rodzaju naturalną kontynuacją Warmińskiego Festiwalu Dziedzictwa Browarniczego, który odbywa się latem w Biskupcu, Braniewie i Olsztynie. 


Ogólnie rzecz biorąc, impreza bardzo fajna, bardzo dobre piwo, pogoda także w miarę dopisała, jedyne co nie do końca dopisało to odwiedzający. Było trochę osób, jakkolwiek to już nie ta skala, co podczas letniego festiwalu. Mam jednak nadzieję, że w przyszłym roku będzie znacznie lepiej. Tak, czy siak, tym, co przyszli, bardzo się podobało i bardzo smakowało. Oby tak dalej mój drogi Olsztynie, moja droga Warmio!