Pokazywanie postów oznaczonych etykietą milk stout. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą milk stout. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 listopada 2014

Solipiwko - Sweet Nygus

Przedstawiam piwo Solipiwko - Sweet Nygus.



Zawartość ekstraktu: 14,0%.

Zawartość alkoholu: 4,8% obj.

Kolor: ciemnobrunatny z rubinowymi przebłyskami.

Zapach: palony, wyraziste nuty kawy, czekoladowe oraz delikatne razowego chleba.

Smak: palony, słodkawy, wyraziste nuty kawy i czekoladowe, w tle delikatnie kwaskowe, na finiszu delikatna goryczka.

Piana: beżowa, wysoka, średnio gęsta, średnio pęcherzykowa, dość szybko opada, zostawia przyjemne osady.

Pasteryzacja: tak.

Termin przydatności do spożycia: około 6 miesięcy.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Browar Zarzecze dla Browaru Solipiwko


Podsumowanie:

Kolejna piwna recenzja dotyczy piwa, które zostało uwarzone w 'zagłebiu kontraktowców', jak nazywa się browar w Zarzeczu. Warzą tam już Birbant, Pinta, Kingpin, Wrężel, a ostatnio do tego grona dołączył także Browar Solipiwko. Browar Wojtka Solipiwko dał się poznać smakoszom dobrego piwa już kilka miesięcy temu, kiedy ukazało się jego kooperacyjne piwo z Browarem Widawa, czyli rosanke o wdzięcznej nazwie Młócka. Tym razem na świat przyszedł autorski Sweet Nygus, czyli Milk Stout według najwyższego i prawdopodobnie największego polskiego piwowara. 'Słodki leń' dotarł do mnie w paczce, jako prezent od samego piwowara, za co bardzo dziękuję. A jakie jest to piwo? Po nalaniu do szklanicy prezentuje się całkiem przyjemnie. Ciemnobrunatna barwa, tylko miejscami ukazuje swoje rubinowe prześwity. Piana dość wysoka, jakkolwiek dość szybko się rozrzedzająca i znikająca. Aby zostawić po sobie dobre wrażenie przyjemnie osadza się na ściankach. W zapachu dość intensywne i interesujące. Przemiłe nuty palone sympatycznie dopełniane są nutami kawy, czekolady, a nawet razowego chleba. Jeśli chodzi o smak, to tu również Sweet Nygus jest ujmujący. Palone, czekoladowe i kawowe nuty, bardzo elegancko współgrają ze słodyczą laktozy. Do tego, delikatna, ale przyjemna goryczka oraz minimalne nuty kwaskowe, które subtelnie wieńczą każdy wzięty łyk. Wysycone jest na umiarkowanym poziomie. Jest delikatne i gładkie. Pije się naprawdę z wielką radością. Butelkę Sweet Nygusa ozdabia świetna pod względem treści, grafiki i stylistyki. Pełny skład, choć tu mam małe ale. Otóż infografika 'H2O' jest opisana jako 'WODA', co dla mnie wygląda troszkę jak masło maślane. Także w przypadku słodów umieszczenie tam płatków jęczmiennych i laktozy troszkę nie do końca pasuje. Poza tym super. Konkludując, piwny debiut Browaru Solipiwko uważam za bardzo udany. Naprawdę dobry milk stout. Ja jestem na 'TAK'. Ciekawy jestem kolejnego piwa od Wojtka. Mam cichą nadzieję, że któreś z kolejnych to będzie Gose, w końcu mając takie nazwisko nie wypada nie zrobić piwa z dodatkiem soli. W końcu pradziad Wojtka, jak głosi historia zamieszczona na kontrze, uraczył jednego z rycerzy piwem z dodatkiem soli. Zatem Wojtek - czekamy na Gose! Koniecznie!

Moja ocena: 
Kolor: - 9
Piana: - 7
Zapach: - 8
Smak: - 8
Etykieta: - 9
Warka: 15.04.2015

Ocena końcowa: 8,03/10

niedziela, 25 maja 2014

PINTA, AleBrowar, Piwoteka Narodowa - B-Day 2.0 Przewrót Mleczny

Przedstawiam piwo PINTA, AleBrowar, Piwoteka Narodowa - B-Day 2.0 Przewrót Mleczny.



Zawartość ekstraktu: 18,0%.

Zawartość alkoholu: 6,2% obj.

Kolor: ciemnobrunatny, nieprzejrzysty.

Zapach: nuty palone, czekoladowe, laktozowe, delikatne nuty toffi.

Smak: dość słodki, palony, akcenty czekoladowe, laktozowe, toffi, na finiszu delikatna goryczka.

Piana: beżowa, wysoka, dość gęsta, średnio pęcherzykowa, dość wolno opada.

Pasteryzacja: nie.

Termin przydatności do spożycia: 4-5 tygodni.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Browar Gościszewo dla PINTA, AleBrowar, Piwoteka Narodowa


Podsumowanie:

Po ubiegłorocznym, urodzinowym B-Day'u, ekipy Pinty, AleBrowaru i Piwoteki Narodowej spotkały się ponownie, by znowu wspólnie uwarzyć kolejne urodzinowe piwo. Rok temu piwo było warzone w browarze, w którym warzy Pinta. Tym razem ekipa trzech podmiotów wybrała się do Gościszewa, czyli do browaru, w którym warzą chłopaki z AlBrowaru. W zeszłym roku uwarzono weizen IPA, tym razem padło na double chocolate milk stout z dodatkiem ziaren kakaowca. Brzmi to bardzo ładnie i czekoladowo. Tym razem za zasyp odpowiedzialni byli chłopacy z AleBrowaru, a za chmielenie ekipa Pinty. Jeśli chodzi o chmielenie, to jak to mówił Ziemek Fałat z Pinty, chodziło głownie o to, by 'alebrowarowcy' ... zbyt mocno nie nachmielili piwa, jak to mają w zwyczaju. Piwo ma piękną ciemnobrunatną barwę i jest nieprzejrzyste. Piana też bardzo okazała. Dość gęsta i spójna, gdzieniegdzie tylko pojawiają się dziury. Zapach bardzo wyrazisty i dość bogaty. Mamy tu nuty palone, czekoladowe, laktozowe oraz toffi. W smaku jest podobnie. Piwo jest dość słodkie, choć na finiszu można odczuć delikatną goryczkę. Wysycone jest umiarkowanie. Butelkę ozdabia etykieta, co do której ... hmmm ... mam ambiwalentne uczucia. Z jednej strony zrobiona z jajem, a z drugiej strony bardzo infantylna i średnia graficznie. No, ale ... niech już tam jest. Podsumowując, mi piwo bardzo smakowało. Nie jest to może piwo na ciepła wiosnę, czy gorące lato, na pogodę taką jaką mamy obecnie, ale na wieczór, nawet w ogródku piwnym, pite samo, czy w akompaniamencie deseru smakuje wybornie. Ja sam wypiłem już kilka szklanek tego 'dcms'a' i w miarę dostępności wypije jeszcze kilka, póki się nie skończy. Ciekawym też bardzo kolejnych urodzin i kolejnego piwa i tego, gdzie tym razem zostanie uwarzone. Czyżby Browar Zarzecze?

Moja ocena: 
Kolor: - 10
Piana: - 9
Zapach: - 8
Smak: - 8
Etykieta: - 6

Ocena końcowa: 8,42/10

Cena: 8,30 PLN [ĆWIARTKA - Olsztyn-Wojska Polskiego]

sobota, 4 stycznia 2014

Piwna - Milk Stout

Przedstawiam piwo Piwna Milk Stout.



Zawartość ekstraktu: 14,0%.

Zawartość alkoholu: 6,0% obj.

Kolor: brunatny, pod światło miedziane refleksy, mętny.

Zapach: palony z wyraźnymi nutami oraz delikatnymi czekoladowymi.

Smak: palony, słodkawo-czekoladowy, laktoza bardzo wyraźna.

Piana: beżowa, wysoka, średnio gęsta, dość wolno rozrzedza i wolno opada.

Pasteryzacja: nie.

Termin przydatności do spożycia: 2 tygodnie.

Opakowanie: butelka 0,5l, bezzwrotna.

Producent: Browar Piwna


Podsumowanie:

Ostatnio w Browarze Piwna, piwowar Wojtek Piasecki ponownie uwarzył swojego milk stouta, na którego ... po pierwszym wypuście ... czekało wiele bardzo osób. Ja także nieskromnie mówiąc. Nadeszła w końcu połowa grudnia, kiedy rozpoczęto wyszynk drugiej warki milk stoutu w browarze. Ja sam, jako że byłem w tym czasie poza Trójmiastem, zostałem obdarowany butelkowa wersją. Troszkę ją przeleżakowałem i na początku stycznia otwarłem. Piwo ma bardzo ładną barwę i przyjemną bardzo piane. W zapachu przyjemnie mieszają się nuty palone, laktozowe i czekoladowe. Pachnie bardzo ładnie, choć aromaty mogłyby być bardziej intensywne. Tu jakby są nieco stłumione. W smaku nic już nie przyćmiewa cudownej feerii miksu paloności, słodyczy laktozy i delikatnej czekoladowości. Bardzo delikatne i aksamitne. Naprawdę pyszne. Wysycone umiarkowanie i niesamowicie pijalne. Etykiety, w moim akurat przypadku, brak. Słowem końca, druga i równie świetna warka milk stoutu uwarzona w Browarze Piwna. Gratulacje Wojtek! 

Moja ocena: 
Kolor: - 9
Piana: - 9
Zapach: - 7
Smak: - 9
Etykieta: - brak

Ocena końcowa: 8,33/10