Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giżycko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giżycko. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 czerwca 2022

Z wizytą w Browarze Stranda w Pierkunowie

Z początkiem maja, owtorzył się w województwie warmińsko-mazurskim nowy browar. W pięknych okolicznościach przyrody, tuż za rogatkami Giżycka, w nadjeziornej wioseczce Pierkunowo, możemy natknąć się na Browar Stranda.
 
 
Browar, jest częścią większego projektu o nazwie Stranda, w skład którego wchodzą tawerna, stanica wodna i apartamenty. Jak napisałem wyżej, zlokalizowane jest to wszystko nad Jeziorem Kisajno, naprzeciwko giżyckiego Centralnego Ośrodka Sportu, na który to z tawerny rozpościera się wspaniały widok. Wszystko to pod adresem Pierunowo 36.
 
Droga do browaru jest prosta, choć dość uciążliwa, gdyż ostatnie około 200 metrów, to kawałek wyboistej, szutrowej drogi wojskowej, którą najlepiej poruszać się wysoko zawieszoną terenówką, lub traktorem. Mimo tych trudności, nawet nisko zawieszonym wozem, dojechać się da, ale nie należy się za bardzo rozpędzać. Później już tylko pozostaje nam znaleźć wolne miejsce na parkingu.
 
Tawerna z zewnątrz prezentuje się bardzo ładnie, przyjemnie współgra z otaczającym krajobrazem.
 
 
Wewnątrz, to co przykuwa największą uwagę, to oczywiście warzelnia oraz bar. Ta pierwsza, zlikoalizowana jest w rogu, na lewym końcu tawerny. Jest to dwunaczyniowe machinarium firmy firmy Biznesprojekt Tomasz Rzychoń. Wybicie warzelni to 10 hektolitrów. 
 


 
Z pomieszczenia w któym mamy warzelnię, mamy wzgląd na leżakownię, a to dzięki dużemu przeszkleniu, które umiejscowione jest, tak prawie naprzeciw głównego wejścia do tawerny.
 
 
Sama leżakownia to sześć zbiorników fermentacyjno-leżakowych, każdy o pojemności 20 hektolitrów. 
 




 
Jak widzimy, browar prezentuje się całkiem przyjemnie, a jak samo piwo? Za te odpowiedzialny jest piwowar browaru Jarosław Majkowski, który pierwsze warzenie piwa w Strandzie, przeprowadził 26 marca. 
 
Jarosław Majkowski, aurtor bloga i Karol Makowczenko (Browar Chmury)
 
W trakcie mojej wizyty w browarze, dostępne były dwa premierowe piwa browaru, były nimi Pale Ale oraz Stout. Kolejne czekały jeszcze w zbiornikach, by dojrzeć do właściwej formy, między innymi lager i pils. 
 

 
Jakie odczucia po spróbowaniu pierwszych piw? Zacznę od tego drugiego, czyli stoutu. Nie była to petarda, ale wypiłem z przyjemnością. Miło gasiło pragnienie. Całkiem udany wypust, choć do poziomu ekstra, troszkę brakowało. Co do Pale Ale, to hmm, nie do końca spełnił moje oczekiwania, ale biorę to na kanwę pierwszego warzenia, poznawania sprzętu i tym podobne. Patrząc jednak na gości tawerny, którzy siedzieli wokół mnie, smakował bardzo i to chyba najważniejsze, bo to żeglarze i inni wodniacy będą główną klientelą Strandy. Piwa prezentowały się tak:
 
 
W trakcie gdy wizytowałem Browar Stranda, firmowe szkiełka jeszcze do browaru nie dotarły, ale jak mnie zapewniono, będą na dniach. A skoro od mojej wizyty minęło już ponad dwa tygodnie, więc pewnie teraz można raczyć się piwem z firmowego szkła i pewnie na kranach są już kolejne piwa. 
 
Ale Stranda, to nie tylko browar, ale także kuchnia. Mamy dwa typy menu, śniadaniowe i główne. Śniadania na ciepło i na zimno. Jeśli chodzi o główne menu, to między innymi zupa rybna, przystwki rybne, pizza, burgery, dania makaronowe, a także tak piwna potrawa jak golonka. Ceny, jak na takie miejsce, bardzo rozsądne. Ja podczas swojej wizyty zjadłem burgera ostrego i jestem bardzo zadowolony. 
 
Podsumowując, Browar Stranda ma start już za sobą. Teraz trzeba liczyć na to, że coraz więcej piw będzie pojawiać się na kranach, a ich jakość będzie rosła z warzenia na warzenie. Na dniach, na zewątrz tawerny odpalona ma zostać piwna ściana (beer wall), z której każdy będzie mógł nalać sobie piwa samemu. Będąc w Giżycku, warto wybrać się nad Kisajno, by skosztować piwa, najeść się i poczuć klimat żeglarski, biorąc udział w koncertach szantowych, które w Strandzie, są jednym z głównych elementów wypoczynku w tym miejscu. Należy jednak pamiętać, że sama Stranda, znajduje się dość daleko od centrum Giżycka, więc trzeba liczyć albo na transport własny (mieć dodatkowego kierowcę), albo wziąć taksówkę. 
 
Tak, czy inaczej, warto poczuć klimat Strandy i rozkoszować się widokiem na Jezioro Kisajno. Ahoj!

sobota, 14 grudnia 2019

Z ponowną wizytą w Browarze Chmury (już działającym) w Giżycku

Gdy w październiku pierwszy raz odwiedziłem Browar Chmury w Giżycku, już wtedy zarówno główny piwowar Karol Makowczenko, jak i właściciel Michał Lubas, zapewniali mnie, że ciągu miesiąca otworzą podwoja dla klientów i piwo poleje się strumieniami. Nie były to słowa rzucone na wiatr i faktycznie, w listopadzie, browar zaprosił do siebie pierwszych klientów. 

By skosztować wszystkich czterech warzonych tam piw, a także by zobaczyć i skosztować tamtejszego menu serwowanego przez szefa kuchni, wraz z wesołą gromadką wybrałem się ponownie do Giżycka, by zobaczyć, jak browar funkcjonuje w ciągu tych kilku dni po otwarciu. 

Miałem okazję skosztować wszystkich czterech piw: Cumulus Fructus (Belgian pale ale ze śliwką), Pileus (pils), Citrrus Fibratus (American pale ale) oraz Altostratus (Hefeweizen). Jak widać wyraźnie, nazwy piw dość mocno powiązane z nazwą browaru. Aż mi się przypomniały moje studia i zajęcia z klimatologii i meteorologii. Wszystkie piwa w tej samej cenie, czyli 9 PLN za 400 mililitrów. Dostępny jest też zestaw degustacyjny, czyli cztery wszystkie piwa w szklaneczkach o pojemności 200 mililitrów w cenie 20 PLN.

Jeśli chodzi o kuchnie, to w menu sa przystawki, zupy, sałatki, dania główne i desery. Dość dużo potraw z ryb i to jeziornych, dzięki czemu odwiedzający browar, mogą skosztować tego, co daje Jezioro Niegocin i wszystkie inne jeziora okalające Giżycko. Tak więc możemy w browarze zjeść takie jadło, jak: okonki w tempurze, zupę rybną z ryb jeziornych, filet z sandacza, tagiatelle z szyjkami rakowymi i inne. 

W czasie mojego pobytu, udało mi się także porozmawiać z piwowarem Karolem, dzięki czemu, powstał poniższy film, na który teraz was zapraszam.


Polecam wam wszystkim wizytę w tym przesympatycznym piwno-kulinarnym przybytku, nowej tawernie na mapie Mazur. Wasze zdrowie!

niedziela, 6 października 2019

Z wizytą w Browarze Chmury w Giżycku

W pierwszą sobotę października udałem się na Mazury, do Giżycka, by odwiedzić wkrótce otwierający się Browar Chmury. Do złożenia wizyty w tymże browarze, zaprosili mnie Michał Lubas - właściciel tegoż przybytku oraz główny piwowar, znany w warmińsko-mazurskim piwnym światku, Karol Makowczenko. 
 

Chmury zlokalizowane są przy ulicy Nadbrzeżnej 11, w przepięknej okolicy Kanału Giżyckiego, tuż nad samym jeziorem Negocin, nieopodal przystani Dalba. Browar, jak wspomniałem powyżej jeszcze nie jest otwarty dla klientów, ale to nastąpi w ciągu najbliższych trzech, maksymalnie czterech tygodni. W środku, widać cały czas ostatnie szlify wykończeniowe, jakkolwiek piwo w tankach już leżakuje i właściwie można by było nim częstować już klientów, ale cierpliwości moi mili. 

W browarze zainstalowany jest sprzęt browarniczy śląskiej firmy Masters Sp. z o.o.. W jej skład wchodzi dwunaczyniowa warzelnia (kocioł zacierno-warzelny oraz kadź filtracyjna) i sześć zbiorników fermentacyjno-leżakowych. Warzelnia ma wybicie 5 hektolitrów, a zbiornikiki fermentacyjno-leżakowe pojemność 10 hektolitrów, co informuje nas o tym, że by zapełnić każdy ze zbiorników, potrzebne są dwa oddzielne warzenia. 





Jak widać na powyższych zdjęciach, warzelnia umiejscowiona jest tuż przy drzwiach wejściowych, dzięki czemu przyszli klienci, będą mieli niesamowitą okazję podziwiać ją za każdym razem, gdy będą przekraczać próg Browaru Chmury. Co jeszcze jest bardzo ciekawe, ładne i nadaje miły klimat temu miejscu, to ściana tuż za warzelnią, przyozdobiona jest paprociami i pomimo faktu iż nie są to kwiaty naturalne (z wiadomych względów), to jednakowoż, robi to fenomenalne wrażenie. Cześć tej ściany jest przeszklona, dzięki czemu, odwiedzający widzą także tanki. 





Wnętrze lokalu, przywodzi na myśl nowoczesną nadjeziorna tawernę. Umeblowanie to drewniane stoły i krzesła oraz mały minibar przy barze głównym. Wszystko to z pięknym widokiem na Jezioro Niegocin. W niedalekiej przyszłości, będzie dostępny także taras tuż nad wodą (w okresie wczesnowiosennym i późnojesiennym przeszklony) oraz drugi na pierwszym piętrze, na dachu lokalu. Bar wyposażony jest w sześć nalewaków (liczba równa liczbie zbiorników fermentacyjno-leżakowych), a ściana tuż za barem wyposażona jest w wielobarwne oświetlenie, które w zależności od pory dnia, roku i kaprysów klientów, można dowolnie zmieniać. Na podświetlanej ścianie za barem, wkrótce pojawią się także półki na alkohole mocniejsze oraz inne alkoholowe i bezalkoholowe napoje. 




W trakcie wizyty w Browarze Chmury, ja wraz z moją drugą połową, mieliśmy okazję skosztować trzech, z czterech obecnie leżakujących, piw. Były to: Cumulus Fructus (Belgian pale ale ze śliwką), Pileus (pils) oraz Citrrus Fibratus (American pale ale). Jak widać, nazwy typowo 'chmurzaste'. W tanku leżakował jeszcze, bardzo świeży Altostratus, czyli Hefeweizen. Co mogę powiedzieć o tychże piwach po degustacji? BPA i pils bardzo dobre, naprawdę, a APA podana była jeszcze przed chmieleniem na zimno i przed klarowaniem, tak więc te właściwe doznania, będzie można docenić za jakiś czas, jak Browar Chmury będzie już otwarty dla klientów, ale już teraz mogę powiedzieć, że potencjał w tym piwie jest. 

 Karol Makowczenko


Cumulus Fructus 

Piwo pite było w jednym z czterech dostępnych, brandowanych szkiełek. Najważniejsze info - jest shaker, które to szkło ja bardzo mocno lubię. 

 
Piwo, jak widać, już jest, menu do piwa się tworzy. Jak mnie poinformowano, Browar Chmury będzie kładł nacisk na potrawy z jeziornych ryb i inne regionalne mazurskie dania. Będą drobne przekąski do piwa. Co dokładnie będzie na karcie? O tym dokładnie was poinformuję za kilka tygodni, gdy odwiedzę Browar Chmury ponownie, na dłuższą degustację i smakowanie miejscowych przysmaków. 

Podsumowując moją krótką, ale bardzo ciekawą wizytę, muszę przyznać, że nie mogę się doczekać otwarcia Browaru Chmury, by móc ponownie je odwiedzić i w pełni cieszyć się warzonym tam piwem. Już teraz widać, że miejsce ma wielki potencjał, dysponuje wspaniałą miejscówką i na pewno będzie dosyć popularnym piwną destynacją, zarówno wśród giżyckiej lokalnej społeczności, jak i turystów, szczególnie wodniaków. Już teraz zapraszam was na Mazury i polecam wam odwiedziny w Browarze Chmury, a całej ekipie browaru, bardzo serdecznie jeszcze raz dziękuję za zaproszenie, wszystkie informacje oraz degustację leżakowanych obecnie piw. Do zobaczenia już wkrótce.