Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zamkowy w Raciborzu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zamkowy w Raciborzu. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 stycznia 2015

Polski piwny rok 2014 - O-R

Zapraszam na kolejny, trzeci odcinek piwnych podsumowań. Tym razem zobaczymy, co działo się w zeszłym roku w przypadku podmiotów i wydarzeń w zakresie literek O-R. Więc co my tu mamy?

Okocim - w ogóle się nie spodziewałem, że o tym dużym koncernowym browarze będę coś pisał, jakkolwiek jedno piwo, które w zeszłym roku opuściło browar naprawdę mnie urzekło. Chodzi o Dożynkowe Piwo Sezonowe. Swoją premierę to piwo miało w roku 2013, ale ponownie pojawiło się rok później i to w dużo lepszej formie. Nachmielone fantastycznie Marynką, którą uwielbiam, dostarczyło mi niesamowitych wrażeń zapachowych i smakowych. Wypiłem w sumie 9 sztuk w zeszłym roku i żałuję, że nie jest w stałej ofercie. Dla mnie, jeden z najlepszych polskich jasnych lagerów zeszłego roku.
 
Olimp - w przypadku tego browaru także działo się wiele. Połowa ekipy Olimpu wraz ze wspólnikiem przejęli zamknięty Browar Południe w Wąsoszu i zaczęli warzyć w nim piwo Olimpu oraz sygnowane markami Wąsosz i #piwozwasem. W serii klasycznej (Wąsosz) powstały takie piwa, jak: Polska Pils 9⁰, Pomorzenin 12⁰, Wąsosz Pszeniczny 12.8⁰, Wąsosz 9⁰, Wąsosz 12⁰, Wąsosz 15⁰, Wąsosz Miodowo Malinowe i Cicha Noc 15,1⁰. W serii #piwozwasem uwarzono 5 piw: Terrence (AIPA), Sir Arthur (ESB), Sean (Dry Stout), Steve (American Lager) i Albert (American Weizen). Sam Olimp na rynek wypuścił także kilka nowych piw. 'Olimpijczycy' warzyli swoje piwa i w Zodiaku i w Wąsoszu. Piwny Panteon powiększył się między innymi o: Zeus (IIPA), Hades (RIS), Hades Gone Wild (Wild Imperial Stout; najdroższe piwo, jakie pojawiło się dotychczas na polskim rynku), Kentauros (Double Weizenbock), Nyks (American Stout), Eris (Belgian India Ale), Ares (Polish Red Ale), Charon (Belgian Pumpkin Ale). Kooperowali także z SzałPiw i tak powstało piwo Satyr. Olimp zaproponował także nowe etykietowanie i zrezygnował z butelek Euro.
 
Perun - nowy browar kontraktowy, który tworzy czwórka piwnych pasjonatów: Iwona Mojsa-Grzybowska, Tomasz Mojsa, Tomasz Grzybowski i Adam Czogalla (piwowar). Swoje piwa w zeszłym roku warzyli kontraktowo w browarach Zodiak i Wąsosz. Ekipa Peruna zafascynowana jest mitologią i obrzędowością słowiańską, czemu dają wyraz w nazwie browaru i nazwach warzonych piw. W 2014 roku zaproponowali: Jasny Grom (APA), Serce Dębu (American Brown Ale), Noc Kupały (Polish Extra Foreign Stout), Sabat Czarownic (Dunkelweizen) i Duby Smalone (Smoked Roggenbier).

Pinta - jak co roku, w przypadku tych sympatycznych kontraktowców, działo się naprawdę wiele. Jak co roku, Pinta zaproponowała 9 autorskich piw: Grodziskie 2.0, Grodziskie 3.0, Grodziskie 4.0, Das IPA (German IPA), Oki Doki (Lager nowozelandzki), ce n'est pas IPA Ambrèe (Bière de Garde), A ja Pale Ale (APA), Sanrajza (American Amber Wheat) i bardzo pożądany Qatro (Special Double IPA). Na rynek wróciło, po latach, także piwo Pierwsza Pomoc (Jasny lager).
 
 
 
Pinta w zeszłym roku była także skora do współpracy i kooperacji i tak powstały cztery ciekawe piwa: Przewrót Mleczny (Double Chocolate Milk Stout, uwarzone wspólnie z AleBrowarem i pubem Piwoteka Narodowa), Lublin To Dublin (Robust Oatmeal Stout; uwarzony w Irlandii wspólnie w Browarem O'Hara's), Happy Crack (Black Sahti; kooperacja z Pracownią Piwa; piwo ozdabia etykieta nominowana do etykiety roku) oraz Call Me Simon (Imperial Irish Red Ale; uwarzone wspólnie z walijskim vlogerem Simonem Martinem).
 
 
Pinta od zeszłego roku warzy swoje piwa w dwóch browarach - w Zawierciu i Zarzeczu. Ekipa Pinty, też jako pierwsza w kraju, otworzyła firmowy pub Viva La Pinta, który mieści się w Krakowie.
 
Piwna - w tym małym browarze restauracyjnym zlokalizowanym w sercu Gdańska działo się aż nadto wiele. Oprócz nowych autorskich piw, włodarze Piwnej byli skorzy do nowych piwnych inicjatyw. Warsztaty piwowarskie, podczas których pomorscy piwowarzy domowi warzyli piwa w stylach: German IPA, Mild i Witbier. Zwycięzca, którym został Dariusz Cieśla, miał okazję współwarzyć swoje zwycięskie piwo w browarze, a my konsumenci mogliśmy się nim delektować. Dzięki mojemu pomysłowi i przy moim współudziale oraz Pawła Piłata, czyli Cesarza Chmielu z PolishHops.com, zaproponowaliśmy klientom serię Trzej Pilsowie, czyli trzy pilsy chmielone polskimi odmianami chmielu: Pils Iunga, Pils Sybilla i Pils Trzy Chmiele (Iunga, Sybilla i Lubelski). Ten ostatni, po niewielkich korektach, zwyciężył w Konkursie Piw Rzemieślniczych Festiwalu Birofilia i wszedł do stałej oferty browaru jako Pils.


Wraz z gdańskim wielokranem Degustatornia i przy współudziale kilku innych osób strworzony został cykl Chmielogród, czyli piwna walka dobra ze złem, dzięki której co miesiąc warzone jest nowe piwe chmielone nowofalowymi odmianami chmielu. W tym cyklu, w 2014 roku ukazały się: Kudłady Elf (APA), Pyskaty Troll (American Stout), Rubaszny Krasnolud (IPA) i Szczerbaty Smok (Porter Angielski). 


Piwoteka - dwaj piwni brodacze Marek Puta i Marcin Chmielarz także nie próżnowali i zaproponowali kontrowersyjne i lekko wbijające szpilkę w ... 'protest piwo' Duch Kraftu. Także byli skorzy do współpracy i razem z Browarem Bednary uwarzyli O Rzesz Ku....
 
 
Podgórz - mały browar rzemieślniczy zlokalizowany koło Rabki w Małopolsce. Dla niektórych jest to najlepszy rzemieślniczy debiut roku. Do tej pory uwarzyli takie piwa, jak: Uśmiech Anieli (Stout), Space Sheep (APA), Luzy Rajtuzy (American Amber Ale), Borówkowe Pole (Borówkowy Stout), Siostra Bożenka (AIPA), Śnieżny Koczkodan (Witbier), Gacie po tacie (Smoked Stout), Wujek Vettis (Belgian IPA), Czekoladowa Dolina (RIS z chili), Galaktyka Piwnix (Black IPA), Czarna Owca (RIS). Ekipa Podgórza oprócz genialnych jakościowo piw, lekko szokuje bezkompromisowymi etykietami.
 
Polski chmiel - dzięki zaangażowaniu orędownika chmielenia polskimi odmianami chmielu Pawła Piłata, browary zaczęły bardziej interesować się standardowymi polskimi odmianami chmielu oraz tymi zapomnianymi, obecnie nazywanymi nowofalowymi. Już, oprócz Marynki, Lubelskiego, Sybilli, zaczęto korzystać z dobrodziejstw Iungi, Oktawii, a także Izabelli i Zuli (choć te ostatnie dotyczą piwowarstwa domowego na razie). A kolejce czekają jeszcze inne polskie odmiany, między innymi Tomyski i ... to na razie tajemnica.
 
 Zula
 
Poznańskie Targi Piwne - dla mnie obecnie jedna z najlepszych imprez festiwalowych w Polsce. Miejsce spotkania browarów rzemieślniczych, w tym kontraktowych, restauracyjnych, regionalnych i koncernowych. Fajne miejsce, super organizacja, świetni ludzi, świetne piwo i genialna atmosfera. Dla mnie, obecnie po Birofilii, numer 2 na polskim rynku festiwalowym.
 
 
Pracownia Piwa - ekipa z Modlniczki wzeszłym roku zaproponowała, po Browarze Artezan, największa liczbę piwnych premier (ponad 30). Ja sam, miałem okazję wypić tylko kilkanaście: 100! (Imperial India Black Ale), 200! (Rye Imperial AIPA; dla mnie jedno z najlepszych piw zeszłego roku), Big Chmielowski (APA), Crack Off (APA), Double Hey Now (American Wheat), Huncwot (AIPA), Huta54 (Golden Ale), Mr Hard (Barley Wine), Mr Hard Rocks (RIS), Pepik (Czech Pale Ale), Smoked Cracow (grodziskie), Tripel Hey Now (Imperial American Wheat), Vendetta (New Zealand Pale Ale), Wheat Wine Hey Now (Wheat Wine; dla mnie genialna sprawa). Ekipa Pracowni Piwa była także skora do współpracy, szczególnie z SzałPiw i razem stworzyli 4 ciekawe piwa: 1 (Saison; bardzo ciekawy i oryginalny), 2 (Belgian Stout), 3 (Dubbel IPA) i Szał w Pracowni (Hefeweizen). Była także kooperacja z Pintą - Happy Crack (Black Sahti). Uwarzono także Dori II wspólnie z Dorotą Chrapek. Wszystkie piwa Pracowni Piwa trzymają wysoki poziom i dla wielu piwnych smakoszy browar z Modlniczki jest numerem 1 na rynku. Ekipa Pracowni Piwa, podobnie jak Pinta, otworzyła także swój własny firmowy pub w Krakowie - Tap House.
 
Premiera - wśród prawdziwych piwnych smakoszy jest słowem, które rządziło w zeszłym roku. Browary zaproponowały nam pond 500 premierowych piw. Nie wiem, czy ktoś w naszym kraju to wszystko ogarnął. Najwięcej z tej pokaźnej liczby skosztował na pewno Michał 'Docent' Maranda z bloga Polskie Minibrowary. 
 
Racibórz - Browar Zamkowy z Raciborza zaproponował cztery nowe piwa (przynajmniej ja tyle zauważyłem): KSU (dedykowane punkowej grupie KSU; podobno Siczka, lider grupy, najbardziej lubi właśnie piwa z Raciborza), Raciborskie Karmelowe, Raciborskie Dyniowe i Raciborski Porter. Niestety, browar cały czas zmaga się z problemem metaliczności w swoich piwach.  
 
 
Raduga - nowa inicjatywa kontraktowa, której ekipa warzy swoje piwa w browarach Witnica i Zodiak. Do tej pory zaproponowali trzy piwa: Metropolis (AIPA), Nosferatu (Black IPA) i Sunset Blvd (Rye India Red Ale). Weszli dość cicho, bez większego rozgłosu na rynek i zaproponowali jakościowo naprawdę dobre piwa.  
 
W następnym odcinku, zeszłoroczne najważniejsze ciekawostki z przedziału liter S-Z. 

wtorek, 21 stycznia 2014

Polski piwny rok 2013 - R-Z

Kolejny, ostatni już odcinek mojego subiektywnego podsumowania piwnego roku 2013 w Polsce.W wieńczącym cykl wpisie najważniejsze rzeczy w przedziale literek R-Z.

Racibórz - Browar Zamkowy w zeszłym roku wypuścił cztery nowe piwa na rynek: Raciborskie Rżnięte, Raciborskie Niefiltrowane, Raciborski Pils oraz Raciborskie Świąteczne. Wszystkie ... niestety ... dość średniej jakości. Odnotować też trzeba, że mimo wysiłków, browar w Raciborzu nie poradził sobie z problemem metaliczności w swoich piwach.

Sulimar - a właściwie Browar Cornelius w zeszłym roku zasłynął głównie ze współpracy z Bractwem Piwnym i wypuszczeniem na rynek marki Rebel, którą gorąco poleca Wielki Mistrz Bractwa Piwnego, pan Marek Suliga. Tam zostały uwarzone cztery piwa: Bohemia Pilsner, Lager Miodowy, Vienna Lager oraz Lager Dunkel. W piotrkowskim browarze zaczęto produkować też piwo dedykowane sieciom spożywczym Żabka oraz Fresh Market. Chodzi o markę Zacne (Ciemne, Miodowe, Niepasteryzowane, Wiśniowe). Na rynku pojawiło się także bezalkoholowe Dominicanes.

SzałPiw - Jan Szała, zwycięzca Konkursu Piw Domowych na festiwalu Birofilia w 2011 roku, postanowił wraz z ze swoim ojcem założyć własny browar, jak na razie kontraktowy. Warzą swoje piwa w Browarze Bartek w Gołuchowie. Charakterystyczna cechą ich piw są nazwy, które ściągnięte są z gwary poznańskiej. Tak też nazwane zostały pierwsze trzy piwa, które premierę miały na Wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa, czyli Bździągwa (dziewczyna) Rojber (łobuz) i Szczun (chłopak). Potem światło dzienne ujrzały, podobno niezbyt udane, choć ciężko mi to zweryfikować, bo nie piłem - Jasny Dynks i Czarny Dynks. Na rynku pojawiły się też poznański pies i koń, czyli Kejter i Śrup.
 
Święta i zima w polskich browarach - Polska, jako kraj piwny, znana jest wśród rodzimych smakoszy piwa, ale nie tylko, jako kraj, w którym warzy się dużo piw z dodatkiem miodu. Myślę, że niedługo nasza ojczyzna może zacząć być nazywana krajem piwami świątecznymi i zimowymi płynącym. Oferta takich piw pod koniec 2013 roku naprawdę była okazała. Piwa takie wypuszczają wszyscy: browary koncernowe, regionalne, rzemieślnicze, kontraktowe i restauracyjne. W sklepach mogliśmy tej zimy zauważyć między innymi: Świąteczne Piwo Sezonowe z Okocimia, Raciborskie Świąteczne z Raciborza, Jurajskie Świąteczne z Browaru na Jurze, Świąteczne z Kormorana, Saint No More z AleBrowaru, Wesołych Świąt z Gościszewa, Ursa Śnieg na Beniowej, Porter Grudniowy z Ciechana, Świąteczne z Widawy oraz Renifer 'kolaborancki' piwowarów Kopyra i Frączyk. Jak widać oferta dość okazała, a pewnie z roku na rok będzie się powiększać ... i dobrze moim zdaniem. Jakby do tego doliczyć jeszcze kilka zacnych polskich porterów, to można rzec, że jesteśmy potęgą w warzeniu piw zimowo-świątecznych.


Ursa Maior - kolejny, bardzo dobry rzemieślniczy debiut minionego roku. Inicjatorką i szefową całego projektu, jest piwowarka domowa Agnieszka Łopata. Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior, w bardzo krótkim czasie wypuściła na rynek dość dużą liczbę piw. Niektóre zostały przyjęte bardzo ciepło, a na niektóre, poleciały niestety gromy. Dla mnie osobiście, debiut bardzo udany. Wszystkich piw nie miałem okazji spróbować, ale te które skosztowałem mnie nie zawiodły. Na polskim rynku piwnym pojawiły się: Ursa z Połoniny (American Amber Ale), Ursa Roy Zbawiony (Hefeweizen), Ursa Deszcz w Cisnej (brązowe wędzone ale), Ursa Megaloman (AIPA), Ursa Dobra Karma (Dunkelweizen), Ursa Bombina Blues (Robust Porter), Ursa Śnieg na Beniowej (American Golden Ale) oraz Ursa Blonde Cascade (Blonde Ale). Według mnie, Ursa Megaloman świetny, Ursa z Połoniny i Ursa Deszcz w Cisnej bardzo dobre. Trzymam mocno kciuki za rozwój browaru.


Widawa - mały restauracyjny browar, którego piwa znane są w całym kraju, a premiery których wyczekiwane są dość mocno przez piwoszy w całym kraju i to za sprawą wypustów spod ręki Wojtka Frączyka, jak i piw 'kolaboranckich' Kopyra & Frączyk. I tak spod ręki samego Wojtka wyszły w zeszłym roku takie piwa jak: Summer Ale, Summer Black Ale, Magic Donington '93 (ESB dedykowane Ayrtonowi Sennie), cała seria piw Kiwi (Kiwi Dark Ale, Kiwi IPA, Kiwi Pils, Kiwi Weizen) oraz Świąteczne. 'Kolaboranci' natomiast, wypuścili: Armadillo (APA, Single Hop Amarillo), Kret (stout), Lemur (Oak Aged Pale Ale), Orka (CDA), Miś (pierwsze polskie PIPA) oraz Rhino (Smoked American Pale Ale).


Zamkowy Młyn - po dwóch latach oczekiwań na pozwolenia, na początku poprzedniego roku ruszyła z kopyta budowa browaru restauracyjnego Zamkowy Młyn w Olsztynie. Kibicuję bardzo mocno, bo to pierwsza taka inicjatywa w moim rodzinnym Olsztynie. Otwarcie już wkrótce. 
 
Tak w czterech odcinkach, przedstawiłem według mnie, to co najważniejsze było jeśli chodzi o rok 2013.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Raciborskie Świąteczne

Przedstawiam piwo Raciborskie Świąteczne



Zawartość ekstraktu: 12,0% wag.

Zawartość alkoholu: 4,5% obj.

Kolor: jasnozłoty, klarowny, pełno gazowych bąbelków.

Zapach: niezbyt intensywny, wyraźnie słodowy, w tle majaczą nuty przyprawowe i metaliczne.

Smak: słodki, wyraźnie słodowy, lekko przyprawowy, w tle nuty metaliczne i tępa goryczka.

Piana: biała, wysoka, gęsta, szybko się rozrzedza i opada w wolnym tempie, zostawia przyjemne osady.

Pasteryzacja: tak.

Termin przydatności do spożycia: 6 miesięcy.

Opakowanie: butelka 0,5l, zwrotna.

Producent: Browar Zamkowy w Raciborzu

 
Podsumowanie:

Koniec roku to taki okres, kiedy mocno wyczekuję piw świątecznych i się nimi często i gęsto delektuję. Jednym z takich piw, które pojawiło się w tym roku na polskim rynku jest nowość z Raciborza, czyli Raciborskie Świąteczne. Byłem bardzo ciekawy tego piwa, ale wiele nie oczekiwałem. Mam coś w sobie takiego, że ... jak to niektórzy mawiają, lubię wynalazki. Zatem, gdy dowiedziałem się, że w Olsztynie już jest, pojechałem do sklepu i zakupiłem i ... wypiłem. Piwo ma jasnozłota barwę. Piana bardzo mi się podoba, jest bujna i trwała. Troszkę tylko za bardzo się rozrzedza. Zapach? Hmm, no niestety nikły, niezbyt zachwycający. Jak to w przypadku browaru z Raciborza, czuć wyraźne nuty metaliczne. Coś browar jakoś sobie z tym problemem nie może poradzić. W smaku wyraźna słodowość. Przyprawy na nikłym poziomie. Wyczuwalne także nuty metaliczne, a wszystko wieńczy tępa, niezbyt przyjemna goryczka. Wysycone dość wysoko. Butelkę Raciborskiego Świątecznego oblepia etykieta w znanym nam raciborskim stylu. Wybaczcie, że to napisze, ale dość ... kiczowata. Taki troszkę hipermartetowy misz-masz. CHciałbym coś pozytywnego na temat tego piwa napisać, na przykład to, że czuć w nim magię świąt, ale niestety nie mogę. Nie czuję ani świąt, ani innych ciekawych doznań. Szkoda!

Moja ocena: 
Kolor: - 9
Piana: - 8
Zapach: - 5
Smak: - 4
Etykieta: - 3

Ocena końcowa: 5,74/10

Cena: 4,99 PLN [TOMSON - Olsztyn-Piłsudskiego 54]

czwartek, 18 kwietnia 2013

Raciborski Pils

Przedstawiam piwo Raciborski Pils



Zawartość ekstraktu: 12,0% wag.

Zawartość alkoholu: 4,5% obj.

Kolor: złoty, klarowny.

Zapach: wyraźnie słodowy z lekkimi nutkami metalicznymi.

Smak: słodowy z niuansami metalicznymi, delikatne nuty warzywne, w tle i na finiszu wyraźna goryczka.

Piana: biała, niezbyt wysoka, niezbyt gęsta, szybko się rozrzedza i szybko opada.

Pasteryzacja: tak.

Termin przydatności do spożycia: 6 miesięcy.

Opakowanie: butelka 0,5l, zwrotna.

Producent: Browar Zamkowy w Raciborzu
 
 
Podsumowanie:

W kolejnej piwnej recenzji na warsztat wziąłem najnowsze dziecko Browaru Zamkowego z Raciborza, a tym piwem jest Raciborski Pils. Piwo ma ładną barwę, jest wyraźnie klarowne. Piana piwa, z początku ładna, ale dość szybko się rozrzedza, szybko znika i opada. W zapachu, dominują aromaty słodowe oraz - niestety - nuty metaliczne. W smaku mamy wyraźną podbudowę słodową, wyraźną i dość mocną goryczkę, no i niestety wyraźne niuanse metaliczne oraz delikatny DMS. DMS mozna jeszcze przeżyć, bo jest wyczuwalny w niewielkim stopniu, ale metaliczność piwa niestety dość mocno odtrąca. Wysycone jest dość mocno. Etykieta oblepiająca butelkę Raciborskiego Pilsa całkiem przyjemna, w kolorystyce typowej dla pilsów. Na kontrze pełny skład oraz info o recepturze. Ogólnie rzecz biorąc, to byłby całkiem niezły pils, gdyby nie ta metaliczność, z którą browar w Raciborzu musi sobie bardzo szybko poradzić, bo piwa warzone w tym browarze, bardzo tracą na jakości oraz pijalności.

Moja ocena: 
Kolor: - 8
Piana: - 5
Zapach: - 6
Smak: - 5
Etykieta: - 7

Ocena końcowa: 5,87/10

Cena: 4,10 PLN [DESPERADO - Gdynia-Witomino]

wtorek, 19 marca 2013

Zofmar Bis - Pyszne

Przedstawiam piwo Zofmar Bis - Pyszne



Zawartość ekstraktu: brak danych.

Zawartość alkoholu: 5,0% obj.

Kolor: złoty, klarowny.

Zapach: słodowo-drożdżowy.

Smak: słodkawy, mocno słodowy, wyraźne nuty metaliczne oraz nutki gumy balonowej i ziemiste.

Piana: biała, średnio wysoka, gęsta, szybko się rorzedza i szybko opada.

Pasteryzacja: nie.

Termin przydatności do spożycia: około 4 tygodni.

Opakowanie: butelka 0,5l, zwrotna.

Producent: Browar Zamkowy w Raciborzu dla Zofmar Bis
 

Podsumowanie:

Po moich ostatnich spotkaniach z owocowymi specjałami od Witnicy, dziś postanowiłem zdegustować jakiegoś pysznego piwa i padło na piwo ... Pyszne, warzone przez Browar Zamkowy w Raciborzu dla Zofmar Bis. Nazwa piwa bardzo dumna i oczekiwania moje także były wielkie, choć patrząc na producenta tego piwa, owacje na temat Pysznego szybko opadły. Jak jest naprawdę z tym piwem? Piwo ma złotą barwę i jest bardzo klarowne. Piana z początku może się podobać, jakkolwiek po kilku chwilach bardzo szybko się rozrzedza i bardzo szybko znika. Zapach dość przeciętny, wyraźnie słodowy i drożdżowy. Smak bardzo złożony, ale niestety niezbyt ciekawy. Bardzo mocna, wręcz męcząca słodowość, nachalna metaliczność i posmaki gumy balonowej. Piwo winno być pyszne, a niestety do pyszności, z przykrością to stwierdzam, bardzo mu daleko. Wysycone dosyć mocno. Etykieta średnio mi się podoba i kolorystycznie i graficznie. Słowem końca, Pyszne wcale takie pyszne nie jest. 

Moja ocena: 
Kolor: - 8
Piana: - 5
Zapach: - 5
Smak: - 3
Etykieta: - 5

Ocena końcowa: 4,84/10

Cena: 3,60 PLN [KRAINA PIW REGIONALNYCH - Olsztyn-Janowicza]

sobota, 2 lutego 2013

Piwo Raciborskie Niefiltrowane

Przedstawiam piwo Piwo Raciborskie Niefiltrowane



Zawartość ekstraktu: 12,0% wag.

Zawartość alkoholu: 5,0% obj.

Kolor: złoty, lekko mętne.

Zapach: słodowo-drożdżowy, wyczuwalne bardzo lekkie nutki metaliczne.

Smak: słodkawy, mocno słodowy, lekko landrynkowy, wyraźne nuty metaliczne i bardzo delikatna kwaskowość na finiszu.

Piana: biała, wysoka, gęsta, drobno pęcherzykowa, dość wolno opada.

Pasteryzacja: tak.

Termin przydatności do spożycia: 6 miesięcy.

Opakowanie: butelka 0,5l, zwrotna.

Producent: Browar Zamkowy w Raciborzu
 
Podsumowanie:

Niewiele ponad tydzień temu opisywałem jedną z nowości z Raciborza, czyli Piwo Raciborskie Rżnięte. Dziś przyszła kolej na drugą nowość, czyli Piwo Raciborskie Niefiltrowane. Piwo ma jasnozłotą barwę. Jak na dwunastkę, moim zdaniem, jest ciut zbyt jasne. Podoba mi się za to lekka mętność w tym piwie. Piana to największy plus tego piwa. Wysoka, gęsta, wolno opada i zostawia całkiem miłe osady na szkle. W zapachu dominują nuty słodowe i drożdżowe i niestety metaliczność. Fakt faktem, że delikatna, aczkolwiek wyraźnie wyczuwalna. W smaku metaliczność znacznie silniejsza, dość długo po wypiciu utrzymuje się na podniebieniu i na szkliwie zębowym. Do tego ta dość nachalna landrynkowość. Piwo mnie naprawdę zawiodło pod względem smakowym. Jest mocno wysycone, co w tu bardzo pasuje. Można rzecz, że ... metalicznie orzeźwia. Etykieta w klimacie tej, którą mogliśmy podziwiać na Rżniętym. Kontra już bardziej czytelna, gdyż tło jest jaśniejsze niż na Rżniętym, dzięki czemu mogłem przeczytać, co tam jest napisane. Mówiąc szczerze, jestem zawiedziony i czekam niecierpliwie, aż browar w Raciborzu upora się z problemem metaliczności w swoich piwach.

Moja ocena: 
Kolor: - 8
Piana: - 9
Zapach: - 6
Smak: - 4
Etykieta: - 7

Ocena końcowa: 6,19/10

Cena: 3,69 PLN [AFROALKO - Gdynia-Obłuże]

środa, 23 stycznia 2013

Piwo Raciborskie Rżnięte

Przedstawiam piwo Piwo Raciborskie Rżnięte



Zawartość ekstraktu: 12,0% wag.

Zawartość alkoholu: 4,8% obj.

Kolor: brunatno-miedziany, klarowny.

Zapach: słodowo-karmelowy z wyraźnymi nutami metalicznymi.

Smak: słodowo-karmelowy, lekko słodki, wyraźne nuty metaliczne.

Piana: kremowa, wysoka, gęsta, drobno pęcherzykowa, wolno opada.

Pasteryzacja: tak.

Termin przydatności do spożycia: 6 miesięcy.

Opakowanie: butelka 0,5l, zwrotna.

Producent: Browar Zamkowy w Raciborzu
 
Podsumowanie:

Dziś w moje łapska wpadła jedna z ostatnich nowości z Raciborza, piwo o nazwie Piwo Raciborskie Rżnięte. O co w tym chodzi? Sam dokładnie nie wiem. Czasami, jak spotkam kolegę Michała 'Docenta', to bywa tak, że mieszamy dwa różne piwa i wtedy mówimy, że je ... rżniemy. Nie chodzi tu o jakikolwiek akt seksualny. Jakkolwiek nie mam pojęcia, co włodarzom z browaru w Raciborzu wpadło do głów, że wymyślili tę nazwę? Czyżby także zmieszali swoje dwa lub więcej piw i wypuścili ten nowy twór jako Rżnięte właśnie? Naprawdę zielonego, a nawet czerwonego pojęcia nie mam. Moich niektórych znajomych ta nazwa odstrasza. Ale wróćmy do samego piwa, które w założeniu ma być ciemnym (tak mówi etykieta). Barwa całkiem, całkiem, choć oczekiwałbym ciut ciemniejszej. Piana bardzo fajna, przyjemnie się ją podziwia w szkle i można się nią cieszyć dość długo, gdyż bardzo wolno opada. W zapachu i smaku dominują nuty słodowo-karmelowe i ... metal. Uwielbiam metal, nawet heavy metal, ale nie w piwie. Tu mamy istny 'Metal Top 20', ale już nie w wykonaniu kultowego Open Fire, ale w wykonaniu Browaru Zamkowego. Do tego piwo jest dość mocno wysycone, szczypie dość mocno w język. Naprawdę, niezbyt przyjemnie się to pije. Butelkę Rżniętego zdobi bardzo ładna etykieta główna, w której jednak zbyt wielką wagę przyłożono do napisów. Zdecydowanie za dużo miejsca zajmują. A co do kontry, to wybaczcie, zestawienie tła i koloru czcionki, uniemożliwia mi przeczytanie tego co na niej jest napisane. Niedowidzę po prostu. Reasumując, piwo byłoby dość dobre, gdyby nie ta wszędobylska metaliczność w zapachu i smaku. Z tego co wiem, browar raciborski mocno się tym faktem przejął i ma coś szybko z tym fantem zrobić. Czekam na rezultaty działań i na lepsze, pozbawione metaliczności piwo,

Moja ocena: 
Kolor: - 8
Piana: - 10
Zapach: - 5
Smak: - 5
Etykieta: - 6

Ocena końcowa: 6,65/10

Cena: 4,09 PLN [AFROALKO - Gdynia-Obłuże]