W ostatnim tygodniu, znowu wybrałem się do mojej ukochanej Pragi. Zanim tam jednak dotarłem, to wcześniej zahaczyłem o Poznań, co było doskonałą okazją do odwiedzenia browaru, w którym nigdy wcześniej nie byłem i to pomimo częstych wizyt w Poznaniu, w międzyczasie. Mowa tu o browarze Ułan Browar.
Otwarty w 2016 roku, browar zlokalizowany jest na dzielnicy Łazarz, przy ulicy Wyspiańskiego 26, w niedalekiej odległości od Areny Poznań. Czynny jest przez sześć dni w tygodniu, oprócz poniedziałków, w godzinach: wtorek-czwartek 17:00-23:00, piątek 17:00-00:00, sobota 13:00-00:00 i niedziela 13:00-20:00. Odnośnie dni od wtorku do piątku, to moim zdaniem godzina siedemnasta, to trochę późno, jakkolwiek pewnie ma to swoje uzasadnienie biznesowe.
Browar zajmuje ładny, odrestaurowany budynek, jak mniemam, dawnych koszar. Z zewnątrz prezentuje się naprawdę imponująco.
Wewnątrz także wszystko wygląda bardzo ładnie i zachęcająco. Centralnie umieszczony bar z sześcioma kranami, za którym mamy umiejscowioną miedzianą warzelnię. Wokół tego umiejscowione stoły, a zaraz obok kuchnia (można patrzeć, jak kucharze przygotowują potrawy) oraz leżakownia za oszkleniem. Naprawdę, lokal zachęca do wejścia i spędzenia w nim czasu.
Sprzęt warzelny, to polska produkcja od Minibrowary.pl. Warzelnia ma wybicie 10 hektolitrów.
Za szybami, jak wspomniałem powyżej, mamy umiejscowione tanki fermentacyjno-leżakowe. Jest ich w sumie 14, z czego 8 o pojemności 20 hektolitrów i 6 o pojemności 10 hektolitrów.
Wracając do warzelni, to obok niej mamy beczki dębowe, ale jak zauważyłem, były puste, więc chyba czekają na napełnienie jakimś mocnym piwem.
Jak widać na powyższych fotkach, browar prezentuje się całkiem zacnie. No, ale rzeczy rzeczami, ale w browarze najważniejsze jest piwo. Głównym piwowarem w browarze jest Bogdan Bugajak, spod którego ręki, wychodzą zarówno piwa klasyczne, jak i nowofalowe.
W trakcie mojej wizyty, na kranach było dostępnych sześć piw: pils, pszeniczne, pszeniczne z mango, IPA, stout oraz grodziskie z ... dodatkiem, którego niestety nie pamiętam.
Na początek zamówiłem deskę próbek (4 x 150 mililitrów). Wybrałem do tego sample pilsa, grodziskiego, stoutu i 'ipki'.
Wszystkie cztery piwa, okazały się dobrymi, jakkolwiek dwa z nich wyrwały mnie z butów. Mowa o grodziskim oraz IPA. Jako, że ja nie jestem wielkim fanem piwa grodziskiego - no lubię czasem wypić, ale nie jest moim pierwszym, ani nawet drugim wyborem, w knajpie lub sklepie - ten przedstawiciel zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Cyba za sprawą tego dodatku, który obecnie mi wyleciał z głowy. Dość powiedzieć, że to piwo powstało jako nagroda, za wygranie Poznańskich Bitew Piwnych. Piwo mega rześkie, cudownie pachnące, smaczne i pijalne. Ehh, aż musiałem potem zamówić sobie pół literka. IPA znowusz, to klasyczny przykład amerykańskiej odmiany IPA, który na myśl mi przywołał Rowing Jacka z najlepszych warek. Naprawdę super aromatyczna, smakowa i pełna genialnej goryczki IPA. Mniam!
Pozostała dwójka, czyli stout, fajny i palony i czekoladowy, z super goryczką na finiszu. Pils był ok, ale jakoś mocno mi nie zapadł w pamięci.
Na koniec spróbowałem jeszcze pszenicznego i pszenicznego z mango i o dziwo to drugie naprawdę było smaczne. Warzone na miejscu piwa, są naprawdę bardzo dobre. W lodówce, w butelkach, były dostępne jeszcze bezalkoholowe i porter bałtycki. Poza tym, warzy się tu sezonowo jeszcze kilka innych styli, takich jak chociażby koźlak, marcowe, pale ale, gose i inne.
Ułan Browar, to nie tylko piwo, ale także i kuchnia. Jako, że po podróży do stolicy Wielkopolski, byłem dość głodny, to skorzystałem z miejscowego jadłospisu i wybrałem sobie zupę piwną oraz skrzydełka barbecue. Pierwsze z dań, okazało się bardzo dobrym wyborem. Zupa piwna, czyli krem na bazie piwa pszenicznego z dodatkiem sera, kurczaka, bekonu, grzanek i szczypiorku. Powyższa kopozycja, okazałą się fe-no-me-na-lna w zapachu i smaku. Zjadłem ją z wielką przyjemnością.
Skrzydełka też były ok, ale nie do końca przyprawione pode mnie. Zjadłem, ale w pamięci zapadła mi tylko zupa.
W Ułan Browarze panuje bardzo przyjemna atmosfera, a to głównie za sprawą sympatycznej obsługi. Ekipa barowa i kelnerska, mimo bardzo młodego wieku, profesjonalna i bardzo sympatyczna. Naprawdę wielki plus tego miejsca.
Ogólnie rzecz ujmując, wizyta w Ułan Browarze, na długo zapadnie mi w pamięci. Fajne miejsce, bardzo dobre piwo, dobra kuchnia i życzliwa obsługa. Czy odwiedzę jeszcze ponownie? Podczas kolejnej wizyty w Poznaniu, na pewno! Polecam i Wasze zdrowie!









