Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brovarnia Gdańsk - Gdańsk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brovarnia Gdańsk - Gdańsk. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 grudnia 2019

Premiera piwa Świątecznego w gdańskiej Brovarni

W ostatni piątek listopada, w gdańskiej Brovarni, miało miejsce wiekopomne wydarzenie. Tego dnia, a dokładniej tego wieczoru, w tymże najstarszym trójmiejskim browarze restauracyjnym, odbyła sie uroczysta premiera piwa Świątecznego, uwarzonego przez trzech niezłomnych miejscowych piwowarów, w osobach Tomka Biegańskiego, Bartka Nowaka i Emila Bugały. Tym razem, chłopaki wzięli na warsztat piwo w stylu brown ale i uwarzyli jego interpretacje, z dość pokaźnym udziałem tonki. 

Od czasu, gdy Ci trzej właśnie piwowarzy rządzą na kotłach, wydarzenia takie jak te, są coraz częstsze. Tak więc możemy, w ciągu całego roku, wstąpić do Brovarni na Świętego Patryka, Święto Niepodległości, Święta Bożego Narodzenia i inne które pojawiają się w kalendarzu. W przypadku tych wszystkich wydarzeń, piwowarzy przywdziewają odpowiednie do danej okoliczności, przywdziewają różnorakie, powiązane z eventem stroje. 

Tym razem, przywdzieli szaty (Nie)Świętego Mikołaja. 


Jak zawsze był uroczysty odszpunt, gratisowy rozlew pierwszej beczki i oczywiście, wypełniona wspaniałą atmosferą i dobrym humorem oraz jadłem, piwna biesiada. 



Wszystkiemu temu, akompaniowała pani Krystyna Durys, umilając kosztowanie piwa i jadła znanymi świątecznymi szlagierami. 


Piwo, samo w sobie, bardzo wyborne. Nie jest to słodki ulepek, pełen przypraw i innych dodatków, w którym jestestwo piwne przykryte jest dodatkami. Jest to okaz kunsztu piwowarskiego, w którym mamy do czynienia z równowaga pomiędzy piwem, a tym, co wyczuwamy w świątecznym powietrzu, podczas wigilii i świąt. Naprawdę bardzo dobre piwo. Smakuje wybornie, zresztą nie tylko mi, ale i samym twórcom. Więcej na jego temat, w poniższym filmie, w którym wystąpił także, jeden z najbardziej znanych i płodnych gdańskich muzyków, reprezentant nurtu elektronicznego - Przemek Rudź. Serdecznie zapraszam. 




Na koniec, zapraszam was serdecznie do odwiedzenia Brovarni i przekonania się samemu, jak prezentuje się i smakuje piwo świąteczne w wersji gdańskich piwowarów. Kochajmy piwa świąteczne, gdyż pojawiają się tylko raz w roku. Wasze zdrowie!

piątek, 22 listopada 2019

Co i jak się obecnie warzy w gdańskiej Brovarni?

Zapraszam na kolejny film na browarnikowym kanale na YouTube. Tym razem rozprawiam trochę o najstarszym gdańskim browarze restauracyjnym, czyli gdańskiej Brovarni i o trzech piwach tam warzonych, przez trzech niestrudzonych piwowarów: Tomka Biegańskiego, Bartka Nowaka i Emila Bugałę. Są to Jasne (pils), Ciemne (Schwarzbier) i Niepodległościowe (koźlak). Jak się warzy i jak się darzy w tym przyjaznym browarze? Czy obecna forma piw z tego gdańskiego browaru jest odpowiednio dużym magnesem, by odwiedzić to piwne królestwo? O tym film ten wam opowie.


Miłej projekcji i na zdrowie!

niedziela, 17 marca 2019

Nowy odszpunt Dymionego Marcowego w gdańskiej Brovarni

Raz na jakiś czas, tak to się zdarza, że dostaję zaproszenie od Tomka Biegańskiego i Bartka Nowaka oraz całej ekipy gdańskiej Brovarni, na premierę nowego piwa, albo odszpunt piwa, które w danej porze roku cyklicznie się pojawia. Podobnie rzecz się miała także w ostatni piątek, kiedy to po takim zaproszeniu, ponownie wybrałem się do Gdańska. Obecnie droga pomiędzy Olsztynem a Gdańskiej, to praktycznie rzecz biorąc dwupasmowa ekspresówka, więc dojechanie, po pracy, spod biura do Miasta Neptuna zajmuje raptem półtorej godziny. Oczywiście, jak się odpowiednio mocno przyciska gaz. 

Tym razem spotkanie w Brovarni było bardzo wyjątkowe, gdyż odbywał się odszpunt nowej warki Dymionego Marcowe, które to wydarzenie było połączone z Dniem Świętego Patryka. Dymione Marcowe, to piwo, które kilka lat temu wymyślił Michał Saks i które to od tamtego czasu, raz w roku, warzone jest i odszpuntowywane w marcu właśnie. Obecni piwowarzy kontynuują dzieło Michała. Wprowadzając do oferty to piwo, Michał, w porozumieniu z dyrekcją browaru, zamówił także dedykowane, ceramiczne kufle, których na samym początku było około dwustu. Z tej pierwotnej liczby, obecnie pozostało ich tylko około trzydziestu. Istne kuflowe białe kruki obecnie. Mimo tak małej liczby, ja wraz z moimi kamratami, mieliśmy okazję degustować wspomniane wyżej piwo, właśnie w tychże naczyniach. Co ciekawe, Michał, jako osoba leworęczna, zamówił te kufle właśnie w opcji dla leworęcznych, dzięki czemu, by ukazać piękno tychże kufli, trzeba było spożywać piwo lewą ręką. 



Ale zacznijmy od początku. Zanim nastąpiło uroczyste odszpuntowanie beczki, bardzo sympatyczne, skoczne dziewczęta, wraz z równie uśmiechniętym i sprawnym mężczyzną, dali na parkiecie lokalu popis irlandzkich tańców. Stepowanie, wymachy nogami, obroty i wszędobylski uśmiech na twarzach. Wszystko po to by wprowadzić gości w atmosferę patrykowego święta. Wybaczcie proszę, ale niestety, nie znam nazwy tejże grupy tanecznej. 



Tuż po występach, które wywołały wśród zebranych, owacje na stojąco, nadszedł ten właściwy moment, czyli odszpuntowanie beczki. Zanim to nastąpiło, piwowarzy Brovarni, w kilku słowach przybliżyli czym jest Dymione Marcowe, jak się je warzy, czym się charakteryzuje i dlaczego jest takie specyficzne. Po tych słowach, jedna z przybyłych tego dnia do lokalu kobiet, wzięła do ręki drewniany młotek i kilkoma uderzeniami wbiła kranik do beczki.




 




Jako fan piw wędzonych, nie mogłem doczekać się konsumpcji tegoż właśnie. Już pierwsze aromaty, które dobiegły moich nozdrzy, wyraźnie wskazywały z czym mamy do czynienia. Piwo wyraźnie słodowe. Dymione nuty wyraźne, jakkolwiek nie dominujące, nie przesadzone. Piwo skomponowane tak, by było przystępne dla szerszego grona odbiorców. Do tego, fajnie zaznaczona goryczka na finiszu. Czegóż więcej potrzeba? Bardzo dobre, niesamowicie pijalnie. Nie skłamię, jeśli powiem, że danego wieczora, wypiłem kilka kufelków tego niesamowitego, przepysznego wywaru. Zresztą nie tylko ja, ale także moi kamraci, jak i reszta gości Brovarni. 








Spożywaniu piwa akompaniowały znakomite i smakowite przystawki kulinarne (pieczywo różnych gatunków, smalec, wędliny, sery, przypiekane ziemniaki i inne) oraz przepiękny głos pani Krystyny Dyrus, która pomiędzy występami tancerzy, umilała pobyt, wykonując całą masę szlagierów jazzowych i nie tylko. Naprawdę, niesamowity głos! Oprócz tego, oczywiście cała masa rozmów o piwie, muzyce i i innych przyziemnych sprawach. Wiadomo - piwo to ludzie!

Jednym z przybyłych gości, był także mój dobry kolega Tomek Schutz, który w trakcie swojej wizyty w Brovarni nagrywał 'lajwa', podczas którego udokumentował tańce irlandzkie, degustacje Dymionego Marcowego, a także wywiady z piwowarami. Wszystko to możecie zobaczyć na jego filmie, do którego link załączam tutaj.




Jak widać po załączonych fotkach, impreza była wyśmienita, no ale czy mogło być inaczej? Wspaniała ekipa, super piwo i strawa na stole, dobra muzyka i śpiew. Wszystko to, to super przepis na udane piwne wydarzenie. A to tylko jedno z wielu wydarzeń, które zaplanowane są na ten rok. Już w kwietniu, premiera kolejnego piwa, na której także postaram się być. A to, co leżakuje w tanku, już mówi, że warto wtedy być z ekipą Brovarni. Serdecznie dziękuję jeszcze raz za zaproszenie i do zobaczyska ponownie wkrótce.

niedziela, 11 listopada 2018

Premiera Piwa Niepodległościowego w gdańskiej Brovarni

Jako, że dziś jest 11 listopada, data szczególna w historii Polski, a w tym roku szczególniejsza jeszcze, gdyż w tym dniu obchodzimy stulecie odzyskania przez nasze państwo niepodległości. Z tejże też okazji, w całym kraju odbywają się liczne uroczystości i wydarzenia towarzyszące, podczas których świętujemy to ten szczególny dla nas dzień.

Jednym z takich wydarzeń, była piątkowa premiera Piwa Niepodległościowego w gdańskiej Brovarni, na którą to, kilkanaście dni przed, dostałem zaproszenie od piwowarów tegoż browaru, czyli Tomka Biegańskiego i Bartka Nowaka. Nie zastanawiając się dłuższej chwili, stwierdziłem, że to będzie genialna okazja by po kilku latach, ponownie odwiedzić ten browar.



Impreza zaplanowana została na godzinę dwudziestą i już kilka dni wcześniej skrzyknąłem wielu moich starych gdańskich znajomych, by razem z nami uczestniczyli w tym wiekopomnym wydarzeniu. Na premierę piwa, przybył także Łukasz Matusik z blogu Piwolucja wraz ze swoją drugą połową. Gospodarze ze swojej strony ugościli nas z honorami, przygotowując dedykowany dla nas stół oraz całą masę przysmaków do piwa.

Cały lokal przyozdobiony był na biało-czerwono. Na ścianach wisiały polskie flagi, a ich mniejsze odpowiedniki przyozdabiały każdy ze stołów. Prawdziwie biało-czerwona celebracja.

Chwilę po godzinie dwudziestej, miał miejsce odszpunt beczki Piwa Niepodległościowego, które to reprezentował koźlak gdański. Przed tą ceremonią Tomek wraz z Bartkiem, w ciągu kilku chwil przedstawili cała ideę uczczenia tego święta piwem, dlaczego akurat padło na koźlaka i wprowadzili zebranych gości w iście patriotyczny nastrój. Przemowie akompaniował w tle hymn narodowy, który wychodził spod palców Wojtka Wentury. 


Matką chrzestną beczki została moja najdroższa Asia, która poradziła sobie z zadaniem na piątkę z plusem i po chwili piwo lało się już do kufli.  



Przybyli goście (tu trzeba zaznaczyć, że oprócz Polaków, Brovarnia tego dnia zapełniona była turystami z różnych stron świata), ochoczo zbierali się przy beczce, by móc premierowo skosztować piwa. Tomek z Bartkiem mieli pełne ręce roboty.



A jak samo piwo? Pierwszy niuch i od razu było wiadomo z czym mamy do czynienia. Aromat czysty, w którym główne skrzypce grają nuty karmelowe i oraz suszonych owoców. Aromat naprawdę bardzo przyjemny, zachęcający do wzięcia pierwszego łyka.


W smaku wyraźnie słodowy, gdzie nuty karmelowe mieszają się z nutami suszonych owoców, kontrowane na finiszu delikatna goryczką. Dawno nie miałem okazji picia koźlaka i muszę przyznać, że byłem bardzo, bardzo miło zaskoczony, a wręcz zauroczony dziełem, które wyszło spod ręki Tomka i Bartka. Zresztą nie tylko ja.





Ale koźlak gdański, czyli Piwo Niepodległościowe, to nie jedyny przysmak piwny, który tego dnia był na kranach. Na pozostałych trzech, podpięte były jeszcze pils, polskie ale oraz Schwarzbier. Miałem okazję skosztować dwóch pierwszych i oba zacne. Pils dość 'potężny', że tak to ujmę, a to ze względu na swoją goryczkę, która zadowoliłaby nawet najbardziej wybrednych chmielofilów. Polskie ale, to jednochmiel, chmielony odmianą Książęcy, którą to niedawno odrodził w swoich chmielnikach Paweł Piłat z PolishHops. Piwo bardzo aromatyczne, mega owocowe i bardzo orzeźwiające. Przyznam się bez bicia, że wypiłem dwa kufle na raz. 

Atmosfera podczas spotkania była wspaniała, sporo ciekawych rozmów i dobrego humoru. W pewnym momencie, piwowarzy dosiedli się do nas, dzięki czemu mogliśmy wypytać ich o wiele rzeczy związanych z Piwem Niepodległościowym, a także o inne aspekty ich pracy, plany na przyszłość.





Okazja do wspólnego świętowania odzyskania niepodległości przez Polsce, przerodziła się w naprawdę świetnie spędzony czas. Aż trochę żałuję, że nie miałem wcześniej okazji, wybrać się na poprzednie premiery organizowane przez Brovarnię, biorąc szczególnie pod uwagę fakt, że na każde z tych wcześniejszych, zapraszany byłem osobiście przez Tomka. Jakkolwiek, zawsze terminy się sprzęgały z innymi wydarzeniami, w których brałem udział. Mam jednak nadzieję, że wkrótce ponownie będzie mi dane zawitać do Brovarni, na kolejną odsłonę realizowanych przez chłopaków piwnych idei. 

Dziękuję jeszcze raz chłopakom oraz całej ekipie Brovarni za zaproszenie i fantastyczne przyjęcie oraz za genialnie spędzony czas przy wspaniałym piwie oraz bardzo ciekawe, sympatyczne świętowanie stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Wszystkich tych, którzy chcieli by w piwny sposób dołączyć do świętowania, zapraszam do Brovarni. Piwo Niepodległościowe jest cały czas jeszcze na kranach, a dodatkowo będziecie mieli okazję skosztować, jakie walory posiada chmiel Książęcy. Wasze zdrowie!

wtorek, 31 grudnia 2013

2013 rok - Dziękuję!!!

Dziś ostatni dzień, można śmiało już rzec, starego roku, więc czas na lekką zadumę i kilka miłych słów dla tych wszystkich, dzięki którym ten piwny rok 2013 był tak udanym dla mnie. 

Chciałbym serdecznie teraz podziękować bardzo, bardzo wielu osobom, browarom i instytucjom za te wszystkie chwile, które dane mi było przeżyć w mijając roku. Oto kilka szczególnych podziękowań dla: 

Degustatorni Gdańsk, a szczególnie dla Wojtka i jego wielu cudownych inicjatyw, takich jak Piwne Polemiki Tomka Browarnika, PiwoWAR Battles, Chmielaton. Podziękowania także dla Krzyśka, Bartka, Emili i wszystkich współpracujących z Degustaornią osób!

Browaru Piwna w osobach Tomka, Oli, Wojtka, Piotrka, Jarka i wszystkich dziewczyn za barem, za cudowną atmosferę, genialne piwo, wspólne warzenia, za wystawę, warsztaty i po prostu za wszystko! 

Łukaszy oraz Pana Sławka z Cafe Lamus i Lawendowej 8, Wojtka i Tomka z Pułapki, Szymona z ekipą z Cup of Tea, Michała i Andrzeja z Brovarni Gdańskiej za dobre piwo, super spotkania, za genialne relacje! Za wszystko złe - przepraszam! :-)

Browarów Regionalnych Jakubiak, a głównie dla Anety Jakubiak i Marty Łażewskiej, za dobry humor, miłe słowo, piwo, wycieczki i cudownie spędzany czas!

Panom Zbigniewowi i Chrystianowi Czarneckim oraz całej ekipie Browaru Gościszewo za znajomość, wspólne warzenie, biesiadowanie i premierowanie!

Browarowi Kormoran za cudownych 20 lat, za to, że Olsztyn na piwnej mapie Polski znaczy coraz więcej!

Muzeum Warmii i Mazur w osobie Pawła Błażewicza, Starostwu Powiatowemu w Olsztynie w postaciach Mariusza Kwasa i Jacka Niedźwiedzckiego za krzewienie kultury piwa na Ziemiach Warmii i Mazur.

Andrzejowi Piątkowskiemu za to, że w Olsztynie powstaje kolejny browar.

Pawłowi Piłatowi z PolskiChmiel.pl oraz ekipie SCF Natural za wspieranie działań popularyzujących polski chmiel.

Dwóm Tomaszom: Kunachowiczowi za super 'chełmińską' kwaterę oraz Sadowskiemu z Grupy Żywiec za 'olsztyńską stanicę' i całą masę okołopiwnych rzeczy i sprawunków.

Wszystkim moim najbliższym, przyjaciołom z Trójmiasta, Olsztyna i okolic, Warszawy, Torunia, blogerom piwnym, piwowarom domowym, kolekcjonerom birofilistycznym i wszystkim innym polskim browarom i zaprzyjaźnionym knajpom piwnym oraz tym, o których tu z natłoku myśli piwnych w głowie zapomniałem także serdecznie dziękuję!


Wszystkim powyższym życzę cudownego, pełnego piwa i dobrego humoru, szczęścia i samych spełnionych marzeń Nowego Roku 2014. Oby był jeszcze lepszy, niż ten który mija! Aha i pamiętajcie ... PL is ON! 

czwartek, 7 listopada 2013

Pumpkin Ale z Brovarni

Skuszony chęcią spróbowania nowego piwa uwarzonego przez Michała Saksa, wybrałem się wczoraj z moimi kamratami do gdańskiej Brovarni. Towarzyszyli mi Wojtek Piasecki (Browar Piwna), Andrzej Ługin (Wolnościowe Piwo) oraz Pan Sławek (rezydent Cafe Lamus). W późniejszym czasie dołączył do nas także kolekcjoner birofil Paweł Kinowski. 
 

Michał widząc taką 'bandę rzezimieszków' wchodzącą do Brovarni lekko się skonsternował. Chyba nie liczył, że tak licznie go nawiedzimy. Szybkie przywitanie, kilka miłych słów i przeszliśmy do sedna naszej wizyty, czyli Pumpkin Ale. Piwo nalał nam sam twórca, co spotkało się z naszą wielką aprobatą. 


Pumpkin Ale okazał się bardzo, ale to bardzo zacnym piwem. Sam wygląd tuż po nalaniu do szklanki wywoływał ślinotok. Bardzo przyjemny zapach. Aromaty głównie przypraw, czyli cynamonu, imbiru, gałki muszkatołowej. W tle wyczuwalne przyjemne nuty dyni i wanilii. W smaku bardzo treściwe i wyraziste. Wyraźna podbudowa słodowa i dyniowa. Przyprawy nie tak mocno wyczuwalne, jak w przypadku zapachu. Wszystko idealnie wieńczy przyjemna, dość mocna goryczka. Pije się wyśmienicie. Tak mi zasmakowało, że skusiłem się aż na 5 sztuk.
 
 
 
Degustacja Pumpkin Ale przerodziła się w bardzo fajne spotkanie. Było sporo śmiechu, ciekawych dyskusji. Muszę przyznać, że dawno tak wspaniale czasu nie spędziłem w Brovarni. Jak to się mówi, zacny piwowar, sympatyczna obsługa, genialne piwo, super towarzystwo. Jak to często się da usłyszeć w Brovarni - 'Alles zuupa!'
 

 


Teraz czekamy na piwo świąteczne z Brovarni i na kolejne wspaniałe spotkanie w super gronie.