poniedziałek, 26 marca 2018

Premiera Rosanke 2018 w Pijanej Czapli w Olsztynie

W ostatnią sobotę, w olsztyńskiej Pijanej Czapli, miała miejsce premiera najnowszego piwa Browaru Kormoran, czyli Rosanke 2018. 


Piwo powstało w kooperacji z olsztyńskim piwowarem domowym Pawłem Morawskim, znanym na Warmii i Mazurach jako Czarny, który w zeszłym roku wygrał Warmiński Konkurs Piw Domowych, właśnie stylem rosanke, dzięki czemu w tym roku miał możliwość uwarzenia tego piwa w Browarze Kormoran. Warto tu dodać, że zeszłoroczny zwycięzca to rodowity Warmiak, rodowity olsztynianin, co jeszcze bardziej cieszy. Relacja z warzenia, dostępna jest na moim blogu i możecie do niej zajrzeć klikając ten link

Premiera tegorocznego rosanke zbiegła się z comiesięcznym spotkaniem Warmińsko-Mazurskiego Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych, dzięki czemu na premierę przybyli nie tylko Ci wszyscy, którzy piwa chcieli spróbowac, ale także cała masa różnej maści domowarów (taki stworzony przeze mnie neologizm). 

Równo o godzinie 18:00, Paweł został wyniesiony na piedestał i zaczął opowiadać o swoim rosanke. Na początku o tym, jak zaczęła się jego historia z tym stylem, jak długo przygotowywał recepturę tego warmińskiego piwa, jakich próbował składników i czym się inspirował podczas kolejnych prób z tymże stylem. Można było także posłuchać jego przeżyć związanych porównaniem warzeń tych domowych i tych profesjonalnych w dużym browarze. Co było podobne, a co zupełnie różne. Były także pytania publiczności i odpowiedzi samego twórcy. 





Po tej oficjalnej części przyszedł czas na degustację tegorocznego rosanke. Tegoroczna edycja piwnej bajaderki, jak ja potocznie nazywam to piwo, okazała się bardzo rześkim, lekkim, smakowitym i bardzo pijalnym piwem. Ekstrakt to 10,5 procent, a poziom alkoholu to ledwie 3,0%. 



To, co od razu rzucało się w oczy, po nalaniu piwa do szklanicy, to fakt, że piwo jest bardzo mętne, wręcz takie 'błotniste', co w żaden sposób nie odbierało ochoty na jego degustacje. Po prostu pokazywało, jakie kiedyś warmińscy chłopi pijali piwo podczas prac polowych. Dodatki w postaci jałowca oraz kwiatów rumianku i lipy, bardzo mocno wyczuwalne, szczególnie te dwa pierwsze. Piwo naprawdę jest mocno zaznaczone pod względem aromatu i intrygującą smaczne. Ja sam w trakcie tego wieczoru, wypiłem 4 szklanice tego piwa.


W trakcie degustacji rosanke, jak i innych piw Kormorana, prowadzone były rozmowy z Czarnym oraz przedstawicielami Browaru Kormoran. Były oczywiście pamiątkowe foty oraz pisanie autografów na butelkach Rosanke 2018. No cóż, tak się objawia sława. 






To jednak nie koniec niespodzianek tego wieczoru. Paweł na spotkanie z jego piwem, do Pijanej czapli przyniósł także dwie butelki oryginalnego rosanke, którym właśnie wygrał konkurs piwny i podzielił się tymże autentykiem z przedstawicielami PSPD. Różnice były wyczuwalne, jakkolwiek trzon piwa, można rzec, dobrze został odwzorowany w Kormoranie. Błotko także było. 



Podsumowując, bardzo fajne spotkanie, bardzo sympatyczna premiera i bardzo dobre piwo, które podczas jednego posiedzenia można pić litrami. A z degustacjami trzeba się śpieszyć, bo jak to ma miejsce corocznie, warka jest tylko jedna, która szybko znika, dlatego warto zaopatrzyć się w większą ilość tegorocznego rosanke! Dzięki wielkie i na zdrowie!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza