sobota, 17 marca 2018

Z wizytą w browarze Poesiat & Kater w Amsterdamie

Siódmym i ostatnim, niestety już, browarem, który udało mi się odwiedzić w Amsterdamie, był Poesiat & Kater, mieszczący się przy Polderweg 648. 


Btrowar nazwę swoją zawdzięcza od nazwisk dwóch dżentelmenów, mistrza stolarskiego Barta Poesiata oraz masona Klaasa Katera, czyli najważniejszych pracowników dawnego browaru Van Vollenhoven, którego tradycje kultywiuje właśnie browar Poesiat & Kater. Van Vollenhoven został w 1949 roku zakupiony przez Heinekena i zamknięty i marka przez prawie siedemdziesiąt lat by ła w zapomnieniu. 



Dopiero w 2006 roku, kiedy obecni właściciele Poesiat & Kater otwierali własny browar w budynku dawnego schroniska dla zwierząt, postanowili odtworzyć tez dawną markę i obecnie w browarze możemy napić się piw z dwóch serii piwnych, czyli Van Vollenhoven oraz Poesiat & Kater.

Ale zanim opowiem trochę więcej o piwach, to najpierw o samym browarze. Browar jest bardzo mały i bardzo wąski, ciężko się po nim porusza, a jeszcze ciężej robi fotografii. Nawet ogniskowa 18 mm jest zbyt duża by objąć warzelnię. To, co udało mi się uchwycić przedstawiam poniżej.





Część zbiorników leżakowych znajduje się w części pubowo-restauracyjnej, bezpośrednio nad barem. 



Do dyspozycji gości są dwa pomieszczenia oraz jedno na piętrze, które ma formę balkonu, z którego to rozpościera się także super widok na parter. Na piętrze zamontowany jest także bar, jednak zaopatrzony tylko w trzy krany.



Gdy aura na to pozwala, na gości czeka także bardzo przyjemny ogródek na zewnątrz.

No, ale wróćmy do najważniejszego, czyli do piwa. Jak wspomniałem powyżej, w kranów możemy napić się piw z dwóch linii produktowych. W skład Van Vollenhoven wchodzi kilka piw, z których w danym dniu na kranie były takie jak: Extra Stout (7,1%; warzony według receptury Van Vollenhoven  z 1949 roku), Princesse Bier (piwo pszeniczne 5,5%; fermentowane drożdżami German Bavaria oraz tymi do piw saison), East Indies Pale Ale (IPA chmielona europejskimi odmianami chmielu 6,5%) oraz Münchner (niemiecki ale 5,0%). Natomiast z w linii Poesiat & Kater, na kranach były dostępne: całoroczne Muuke Pale Ale (amerykańskie Pale Ale 5,7%), Kainz Tripel (Tripel chmielony Sorachi Ace 8,5%), Kercken Porter (angielski porter 4,7%) oraz sezonowe Breed Bier (ale chmielony Sorachi Ace oraz Cascade, warzone przy współpracy z organizatorami festiwalu Bredeweg, 5,2%), Go Y/East #1 (pierwsze z serii piw do których fermentacji użyto drożdży Brettanomyces, 5,0%) oraz Stuer 1911 Lager (jasny lekki lager 3,9%).



Ja sam, na początek wziąłem zestaw degustacyjny, który składał się z trzech piw: Muuke Pale Ale, Go Y/East #1 oraz Breed Bier. Podczas późniejszych degustacji sprawdziłem formę też pozostałych piw.



Wszystkie piwa dobre, aczkolwiek moim zdaniem zrobione na 3/4 gwizdka, czyli troszkę złagodzone. Uwarzone tak, jakby miały trafić w gusta wszystkich odbiorców. Sam Go Y/East #1, w porównaniu z rodzimymi przedstawicielami piw z brettami, wypada jak Dawid przy Goliacie. Podobnie rzecz się miała z innymi piwami. Nie chcę mówić, że te piwa są złe, jakkolwiek te pite, na przykład, w Brouwerij't IJ, czy Troost, prezentowały znacznie wyższy poziom. 

W Poesiat & Kater, można także się nieźle posilić. Są dania różne od przekąsek poczynając, na daniach głównych kończąc. Ja zadowoliłem si,e hamburgerem i naczosami, które zjadłem ze smakiem.


Ogólnie rzecz ujmując, wizyta w browarze udana i jestem zadowolony z przyjazdu do Poesiat & Kater. Piwa dobre, ale nie oszałamiające. Dobre także jedzenie oraz bardzo sympatyczna obsługa, dzięki której miałem okazję zwiedzić wnętrze browaru i spędzić miło czas, za co też chciałbym bardzo podziękować.


Ogólnie rzecz biorąc, polecam wizytę w Poesiat & Kater wszystkim tym, którzy zamierzają odwiedzić Amsterdam. Browar wraz z pubem czynne są codziennie i to aż do pierwszej po północy, więc problemów z odwiedzinami nikt mieć nie powinien. Na zdrowie!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza