Wracamy do budapesztańskiego dystryktu 10, a dokładniej do adresu Maglódi út 47, gdzie jako drugi browar, odwiedziłem Horizont Brewing. Do złożenia wizyty w tym browarze, zaprosił mnie Nathan Ford (Amerykanin mieszkający w Budapeszcie), szef sprzedaży powyższego browaru. Człowiek, z któym szybko znaleźliśmy wspólny język, który tak samo jak ja, kiedyś zamieszkiwał Reno w Newadzie i który podobnie jak ja, nie znosi 'hejzi ipek'.
Horizont Brewing, podobnie jak Mad Scientist, otworzył się w 2016 roku, ale kilka miesięcy później, bo w październiku. Sam Nathan, dołączył do ekipy w roku 2019. W browarze mamy zainstalowany rodzimy, węgierski sprzęt do warzenia i maturacji piwa. Sam Nathan powiedział, że główny powód wyboru węgierskiej firmy, to czas i bezpieczeństwo. Po prostu, w razie awarii, ekipa pojawia się w browarze w ciągu dwóch godzin, a nie dwóch tygodni.
Mamy tu warzelnię o wybiciu 1300 litrów oraz kilkanaście zbiorników fermentacyjno-leżakowych o pojemnościach: 3100, 5400 i 9200 litrów.
Mamy tu także małego hopguna, którego Nathan nazywa R2D2.
W browarze, warzy się kilkadziesiąt różnych piw rocznie, z czego trzon browaru to 11 róznych piw, wśród któych mamy takie specjały jak: IPA, West Coast IPA, Session IPA, NEW England IPA, bezalkoholowa IPA, bezglutenowa IPA, Milkshake Pale Ale, Stout, kwasik i jasny lager. Jak widać, w Horizont lubują się w 'ipkach'. Oczywiście, warzy się tu piwa sezonowe, limitowane edycje, piw z serii ciemnych, piwa śiąteczne, a także warzy się kooperacyjnie z innym browarami z kraju i ze świata. Jednym z produktów jest także cold brew. Destyluje się tu także, na bazie 'ipy' gin.
Horizont Brewing są mistrzami leżakowania piw w beczkach i mają największą liczbę beczek z browarów w Budapeszcie. Podnad 90 sztuk, ale będą z roku na rok zmniejszać liczbę, że względu na fakt, że miłość Węgrów do 'barrelejdżingu' maleje rokrocznie. Piwa leżakują w beczkach po amerykańskiej i węgierskiej whisky, po rumie, po węgierskich winach i po miodzie pitnym.
Przy browarze, mamy także ładny i dość duży wielokran. Niestety, jak w przypadku sąsiadów, w okresie zimowym, jest on nieczynny. Wygląda zachęcająco i być może udam się latem do stolicy węgier, by skorzystać z kranów tegoż przybytku.
Ogólnie rzecz ujmując, Horizont Brewing, to prężny budapesztański rzemieślnik, który w tym roku będzie obchodził okrągłą, dziesiątą rocznicę istnienia. Warzy się tu dobrze, głównie nowofalowo, ale klasyka też jest dla miłośników tychże stylów. Warto się tu wybrać, szczególnie w terminie wiosenno-letnim, kiedy to, przy browarze otwarty jest firmowy pub. Dodatkowo, odwiedzając browar, można zaopatrzyć się w sklepiku firmowym w tak zwany merch, to znaczy: koszulki, bluzy, czapki, otwieracze i inne gadżety.
Ja dziękuję serdecznie Nathanowi, za zaproszenie, za super wycieczkę po browarze, za piwo prosto z tanków i ogólnie za genialną atmosferę w browarze. Do zobaczyska następnym razem!
Wasze zdrowie!







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz