Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browar Amber. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browar Amber. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 listopada 2025

Z wizytą w eksperymentalnym minibrowarze w Browarze Amber w Bielkówku

Ostatnia sobota listopada, to czas andrzejkowych szaleństw, wróżb i tańców. To także dobry czas na to, by odwiedzić starych znajomych i zobaczyć, jakie zmiany nastąpiły, w ostatnim czasie, w zaprzyjaźnionym browarze. Te zmiany, to był jeden z powodów mojego pojawienia się w Trójmieście. A cóż to za zmiany, pewnie spytacie?
 
Najważniejszą zmianą w Browarze Amber, bo o ten zaprzyjaźniony piwny przybytek chodzi, jest eksperymentalny minibrowarek, który został zainstalowany w budynku leżakowni. W tej, którą odwiedza się na końcu, podczas wycieczek z browarze, której to tankofermentory, wieczorami podświetlane są i już z dalekiej odległości prowadzą przybysza do celu. 
 
Minibrowar, który czeka jeszcze na oficjalne odbiory, to armatura stworzona na specjalne zamówienie Browaru Amber. Składa się z wazelni, a właściwie warzelenki, kilku małych unitanków, lini rozlewniczej, stacji CIP oraz hopguna. 
  
 
Warzelnia, to aparatura o wybiciu 1 hektolitra, czyli 100 litrów.  Można powiedzieć, że 100 razy mniejsza, niż ta główna warzelnia browaru. Napędzana jest parą, tak by odtworzyć takie same warunki, jakie panują w warzelni głównej. 
 
Obok warzelni, mamy rząd sześciu zbiorników fermentacyjno-leżakowych. Cztery z nich mają pojemność 100 litrów, a dwa 200 litrów.
  

 
Z drugiej strony warzelni, mamy stację CIP i maszynę rozlewniczą. Można w niej napełnić 4 butelki równocześnie. Dalej, zainstalowany jest hopgun. 
 

 
 
Wszystko to wygląda bardzo kompaktowo, ale prezentuje się bardzo przyjemnie i ładnie. Powyższy minibrowar został zainstalowany na potrzeby próbnych warek, eksperymentalnych i okolicznościowych warzeń, a także w celu zaspokojenia specjalnych zmówień. Cześć warzonych na tej mikrowarzelni piw, z tego co się dowiedziałem, będzie także dostępna komercyjnie. 
 
Pozostaje nam tylko czekać na pierwsze wypusty uwarzone na nowym sprzęcie. Ja już się nie mogę doczekać. 
 
 
Na koniec małe post scriptum. Odwiedzając ten mały browarek i rozmawiając z Markiem Skrętnym, dyrektorem marketingu Browaru Amber, stwierdziliśmy, że super by było, gdyby na polskich wioskach, były małe browary, z zainstalowanymi takimi właśnie mikrowarzelniami, które by zaspokajały potrzeby miejscowej ludności, a także i przybyszy z innych zakątków. Oczywiście, fajnie jakby to były gospody, gdzie oprócz miejscowego piwa, serwowano by także miejscowe jadło. Ach ... marznia!  

piątek, 4 kwietnia 2025

Bock Beer Day 2025 z Browarem Amber

Światowy dzień koźlaka (Bock Beer Day) przypadana dzień 20 marca. W tym roku wypadł w czwartek. Wraz z Browarem Amber, chcąc kontynuować, nieobecne w roku 2024, Koźlaki Blogerskie, postanowiliśmy zaprosić blogerów i influencerów, nie tylko piwnych, na wspólne świętowanie tego dnia, w dniach 21 i 22 marca. Niestety, mnogość imprez w tych dniach, sprawiła, że by zebrać odpowiednią liczbę osób, musieliśmy przesunąć świętowanie dnia koźlaka, na tydzień później. Wyszło nam to wszystkim na dobre, bo ostatni weekend marca, był przepiękny pod względem pogody, co sprawiło, że Bock Beer Day nabrał typowo wiosennych barw, a i w duszy wszystkich osób zrobiło się ciepło. 
 
 
Organizacją wydarzenia, jak to miało miejsce w latach 2022 i 2023, zająłem się ja i do Gdańska zaprosiłem kilkadziesiąt osób związanych ze światem piwa, kulinariów i szeroko pojętej turystyki. W spotkaniu, oprócz gospodarzy, w osobach Marka Skrętnego i Wiktorii Kokot i mnie, udział wzięli (przepraszam, że nie alfabetycznie): Kamila Burniewicz i Marcin Chmielarz (Kociokwik.tv), Marlena Łąbendzka i Michał "Docent" Maranda (PolskieMinibrpwary.pl), Aleksandra Choszcz i Arkadiusz Harmel (FoodLove People), Joanna Czarnecka i Adam Olszowski (TuKaszuby), Klaudia Połom i Mateusz Kowalski (Foodie Trójmiasto), Janek Sieiński (Piwna Japa), Janek Pasiński (Piwna Kompania), Michał "Proceente" Kosiorowski (Chmielotok), Patrycja Kowalska (pattka_kk), Arek Kuszewski (ProPiwo), Marcin Kwil (Oko na piwo, Same Krafty), Marcin Orłowski (Seta z Nasielska), Kajetan Wojciechowski (Beer my lover), Piotrek Wyrwas (Piwa naszego powszedniego), Łukasz Anczyk (Opiwatele), Jurek Gibadło (Jerry Brewery, Brokreacja), Kuba Niemiec (The Beervault), Marcin "Abernacka" (Piwny turysta), Robert Pieśnikowski (Browar na luzie), Krzysiek Barłóg (Kraftowe), Tomek Schutz (Browar Gdynia). Jak widzicie, grupka całkiem spora i zacna. 

Wszystko zaczęło się od zbiórki w Hotelu Sadova w Gdańsku, skąd zabrał nas autokar do Bielkówka, do Browaru Amber, gdzie nastąpiło uroczyste powitanie uczestników przez Marka, Wiktorię oraz prezesa Ambera Piotra Przybyło. Były nowe Hoppy Bocki, były tez inne piwa Ambera z kranu oraz butelek oraz drobne przekąski. Wszystko to na tarasie biurowca Browaru Amber, tak jak trzy lata temu. Super pogoda, genialna atmosfera, fenomenalne humory uczestników i dobre piwo. 

















Po tym fantastycznym wstępie, przyszedł czas na zwiedzanie browaru. Naszym przewodnikiem był tym razem Marek Skrętny, do którego w połowie dołączył jeden z piwowarów Paweł Kozica. 






Następny przystanek, to jak to nazwaliśmy razem z Markiem - Amber na wysokościach. Mowa o wypadzie do restauracji Olivia Star, mieszczącej się na 32 piętrze budynku wchodzącego w skład Olivia Business Center. Restauracja słynąca z kuchni włoskiej, polskiej i tapasów. Tego dnia, nasi goście mogli skosztować takich dań, jak: krem z batata i marchewki z mlekiem kokosowym i kaszubska zupa rybna; risotto z kasztanami i serem groseran i burger z szarpaną wołowiną, opiekanymi ziemniakami i sosem BBQ oraz desery w postaci tiramisu i bezy pistacjowej z malinami. Prawda, że zacne menu? Mi najbardziej w gust wpadło risotto z kasztanami. Naprawdę zacna potrawa. Polecam. Co ważne, ceny nie są takie wysokie, jak poziom na którym degustowaliśmy potrawy.

Do tego, w tejże restauracji miał miejsce odszpunt beczki z klasycznym koźlakiem Ambera. Można było podziwiać także genialne widoki na Trójmiasto oraz Zatokę Gdańską, przez szyby restauracji z otwartego tarasu. Petarda!
 



Piątek zakończyliśmy w trzech gdańskich knajpach, zlokalizowanych na Głównym Mieście, a mianowicie w Lawendowej 8, Labeeryncie i Pułapce. W dwóch pierwszych, podpięte były beczki z Hoppy Bockiem. 
 



Drugi dzień - sobota - to powrót Ambera na wysokościach i wizyta w słodowni Malteurop, mieszczącej się w gdańskim porcie. Ekipa słodowni najpierw oprowadziła nas po zakamarkach zakładu, poopowiadała o produkcji słodu, o klasycznych typach, które są wytwarzane w Gdańsku, o tym, jakie browary są zaopatrywane w słód powstający w Gdańsku (polskie - te wielkie i te małe; min. Amber oraz zagraniczne, na wszystkich kontynentach, oprócz Antarktydy). Była także wizyta w miejscowym lokalu, takiej kantynie, lub jak kto woli pubie, ulokowanej na tarasie słodowni, tuż nad siedmioma poziomami, gdzie kiełkuje słód. Była to okazja do podziwiania gdańskiego portu i stoczni oraz samego Gdańska z wysokości. Można było się także napić bezalkoholowego piwa (alkohol surowo zabroniony na terenie słodowni). Zrobiliśmy także pamiątkowe, grupowe zdjęcie (w cudownych firmowych kamizelkach i kaskach). Nie obyło się bez prezentów ze strony Ambera. 
 
Ekipa słodowni Malteurop spisała się naprawdę na medal. Super przyjaźni, pełni dobrego humoru i co najważniejsze profesjonalizmu dżentelmeni. Dzięki wiekie!
 











Jak widać, działo się i bardzo się cieszę, że znowu mogłem być tego częścią, że pomogłem stworzyć logo wydarzenia, ogarnąłem merch i skoordynowałęm wszystkie elementy tejże układanki. To byłą dla mnie przyjemność, po raz trzeci wykonać tę pracę dla Browaru Amber i to nie jest moje ostatnie słowo. Do zobaczenia za rok! Wasze zdrowie!

środa, 5 października 2022

Blogerskie Koźlaki 2022 w Browarze Amber

Jakiś czas temu, przed sezonem wakacyjnym, dokładnie na początku czerwca, wraz z działem marketingu Browaru Amber, w postaciach Marka Skrętnego i Kingi Syczuk, wpadliśmy na pomysł, by zorganizować imprezę, która łączyłaby premierę piwa, ze spotkaniem osób związanych ze światem piwa, promujących piwo w mediach, będących opiniotwórcami w tejże branży. Można rzec, spotkanie z blogerami i tak zwanymi, browarbizowcami. 

Początkowo, spotkanie planowane było na miesiące letnie, jakkolwiek, bliskość terminu, wakacje nasze, jak i pewnie zapraszanych osób, spowodowały, że na termin wydarzenia wybraliśmy koniec września, by połączyć to z dożynkami piwnymi, czyli rozpoczęciem nowego sezonu piwowarskiego. Padło na 30 września i to, tak naprawdę był strzał w dziesiątkę. 

Na wydarzenie dotarło 20 osób. Do Bielkówka przyjechały osobistości reprezentujące blogi: Polskie Minibrowary, Piwny Garaż, Piwny Brodacz, Piwna Kompania, Kociokwik TV, Kilka Słów o Piwie, Piwo i Cydr, Piwa Naszego Powszedniego, Piwny Turysta, Słodowe.pl, HomeBrewing.pl, Małe Piwko, Sok z Jednorożca, Jerry Brewery oraz browarbizowcy w postaci założyciela Artura, Marusi i Pendragona, nizłomnego Piwnego Informatora, twórcę Piwnych Map. Zawitałem także ja, Browarnik Tomek, czyli osoba koordynująca to wiekopomne wydarzenie. 

Przyszedł czas, gdy nastąpił ten wielki dzień. Dzień Blogerskich Koźlaków. Ja, wraz z Jerzym z Soku z Jednorożca, z Warmii, poranną porą wyruszyliśmy do Gdańka, by jak najwcześniej zameldować się w hotelu i tam oczekiwać resztę ekipy, która to, po naszym przyjeździe, zaczęła się powoli zjeżdżać. Najdłużej czekaliśmy na 'warszawski zaciąg', który to trzeba było odebrać z dworca w Gdańsku. Taką wesołą bandą, udaliśmy się do Bielkówka, gdzie ekipa browaru czekała już na nas zniecierpliwiona. Na początku zapoznanie, uściski dłoni, kilka spraw organizacyjnych, by chwilę po tym, ruszyć na zwiedzanie browaru. Naszym przewodnikiem był piwowar Paweł Kozica, który od początku Browaru Amber jest z nim związany, jest autorem receptur i brał udział w warzeniu pierwszej warki piwa prawie trzydzieści lat temu. Szeroka wiedza piwowarska, znajomość browaru, zarówno od tej technicznej strony, jak i typowo piwowarskiej sprawiły, że zgromadzone osoby, miały okazję poznać bogatą historię Browaru Amber, miejscowy browar od podszewki, proces browarniczy, a także dowiedzieć się więcej o warzonych na miejscu piwach, tych ze stałej oferty, jak i tych sezonowych oraz specjalnych, a także o wielu istotnych ciekawostkach związanych z browarem, jak i jego otoczeniem. Uczestnicy wydarzenia, mieli okazję zobaczyć warzelnię, miejsce propagacji drożdży, dwie fermentownie i leżakownie, arcyciekawą halę rozlewu piw do butelek, magazyn kegów. W sumie, wycieczka trwała około godziny. Pan Paweł, przy okazji, odpowiadał na wszystkie zadawane pytania, które w trakcie wycieczki się pojawiły. 
 
 




















 
Wizyta w browarze, była jednak preludium do tego, co miało się zadziać chwilę potem. Jak wspominałem powyżej, na Blogerskie Koźlaki, Browar Amber przygotował nowe piwo. Jak wiecie, bielkowski browar znany jest z warzenia koźlaków. W swojej historii uwarzył już Koźlaka (w portfolio od bardzo wielu lat, Doppelbocka, Śliwkę na Bocku (koźlaka leżakowanego z wędzoną śliwką). a także Koźlaka Krotoszyńskiego, więc na Blogerskie Koźlaki, przygotował to, z czego słynie, czyli wariację na temat koźlaka, a mianowicie Doppelbocka z dodatkiem czeremchy. Prapremierowy odszpunt beczki miał miejsce na tarasie budynku biurowego Browaru Amber. Mimo pewnych problemów na początku, piwo polało się strumieniami i trzeba sobie jasno powiedzieć, że mimo faktu iż to nie był Oktoberfestbier, to na dożynki, podczas jesiennej aury, był to strzał w przysłowiową 'dziesiątkę'. Naprawdę wyborny trunek, którego serdecznie polecam poszukać wkrótce w sklepach i skosztować. Na sklepowych półkach pojawi się już niebawem, w okolicach połowy października. 
 
Odszpuntowi Doppelbocka z czeremchą, towarzyszyły rozmowy, wymiana doświadczeń, śmiech, dobry humor. Oprócz premierowego piwa, browar zaoferował gościom resztę swoich koźlaków, a także inne piwa ze swojej oferty, te alkoholowe i bezalkoholowe. Do tego, także garść przekąsek, dla wegetarian także. Można powiedzieć, że wspaniała biesiada na świeżym powietrzu, w genialnym towarzystwie. 
 
















 
Jak zaznaczyłem wyżej, w dniu imprezy, premierowy koźlak nie był jeszcze dostępny w butelkach. Był przed rozlewem, ale by goście nie wyjechali z pustymi rękami, każdy z zaproszonych, mógł sobie zarówno to, jak i inne lane tego dnia z kranu piwa, zapuszkować sobie ręczną puszkarką, którą Browar Amber zazwyczaj zabiera ze sobą na różnego rodzaju festiwale i eventy piwne. Najpierw krótkie szkolenie z puszkowania, a potem jazda na całego. Można śmiało powiedzieć, że puszkarka była gorąca o pracy nad puszkowaniem piw. Mi na początku nie wychodziło, ale jakoś sobie poradziłem i zapuszkowałem sobie dwa piwa. 
 



 
 
Jak widać na załączonych obrazkach, było całkiem wesoło. Spotkanie na tarasie nie było końcem imprezy. Po skosztowaniu premierowego i innych piw, po zapuszkowaniu i ogarnięciu wszelkich innych degustacyjnych spraw, udaliśmy się wszyscy do Gdańska Wrzeszcza na kolację. Browar Amber dla gości wybrał 'foodhall' w jednym z centrów handlowych, gdzie pośród kilkudziesięciu stoisk z różną kuchnią, uczestnicy Blogerskich Koźlaków mogli wybierać do woli. Do tego oczywiście na kranach i w butelkach były dostępne piwa Browaru Amber. Półtoragodzinne biesiadowanie pełne pyszności kuchni polskiej, europejskiej, azjatyckiej, amerykańskiej i afrykańskiej, spowodowało, że nabraliśmy wszyscy sił na nocną piwną peregrynację. 
 
Zaczęliśmy od znanego i lubianego gdańskiego wielokranu Pułapka, który w porozumieniu z Browarem Amber, premierowo serwował podwójnego koźlaka z czeremchą, którego mieli okazję skosztować nie tylko uczestnicy Blogerskich Koźlaków, ale także wszyscy ci, którzy tego wieczoru trafili do baru Pułapki, by finalnie, nieoczekiwanie, udać się do najstarszego trójmiejskiego browaru restauracyjnego Brovarnia. Wszystko za sprawą Bartka Nowaka z blogu Małe Piwko, który jest tam głównym piwowarem i zaprosił na zwiedzanie browaru, premierowego Oktoberfestbiera, a także inne piwa ze swojej oferty. Kulminacja wydarzenia fantastyczna.
 
Jak widzicie, działo się sporo, dzień pełen wrażeń, wyzwań, dobrego humoru, wspaniałego piwa i to wszystko w tak genialnym towarzystwie. Ja sam jestem bardzo kontenty, a widząc reakcje przybyłych gości, utwierdzam się w fakcie, że to był kawał dobrej roboty wykonanej przez tandem Browarnik Tomek-Browar Amber. Cieszy mnie frekwencja ludzi, ich zadowolenie, fakt, że dopisała pogoda i ogólnie, że pomysł i wydarzenie wypaliło. Kilka miesięcy ciężkiej pracy, zostały sowicie wynagrodzone fenomenalnym wręcz piwnym dniem.

 
Na koniec, chciałbym podziękować kilku osobom i podmiotom, za pomoc w organizacji tego wydarzenia. Po pierwsze Danielowi Góreckiemu (zawodowo piwowarowi Browaru Warmia) za szybkie ogarnięcie logo wydarzenia (prawda że superanckie?), ekipie Hotelu Sadova za super gościnę i nocleg, Biuru Podróży Paweł za transport autokarowy blogerkiej braci, firmie Baltic Print za ogarnięcie spraw związanych z merchem wydarzenia, ekipie Pułapki za chęć współtworzenia premiery Doppelbocka z czeremchą, no i oczywiście wszystkim przybyłym gościom (bez Was to nie miałoby sensu), a także Browarowi Amber za zaufanie i możliwość fantastycznej współpracy przy tym wiekopomnym wydarzeniu. Wszystkich Was Zdrowie!